Ja i On.. wielka miłosć..?

Permalink Autor: vitalna, data postu: Monday, August 25, 2008 21:28
Od praktycznie 9 miesięcy jestem z Bartkiem... Kocham Go bardzo i On tez mi to mówi dzień w dzień, to dobrze i wierze mu, ale jak przyjeżdzam do domu On wychodzi z kolegami.. Nie mam nic przeciwko, no bo w końcu całe dnie ze mną no to co bede chłopakowi zabraniać.., ale za każdym razem mam złe przeczucia.. Nie lubie jego kolegów [tych dwóch z którymi sie zadaje] poniewaz to wandale.. psują samochody, np. rzucają jabłkami po oknach i takie różne... Rozmawiałam z Bartkiem kilka razy na ten temat tym bardziej, że jak jest z nimi, albo nie odbiera, albo ma wyłączony telefon... Nie chce mu robić ultimatum albo Ja albo Oni, bo nie wiem czy to dobry pomysł... ale Poprostu nie zrobiłabym mu na złość, tylko dla jego dobra.. jak myślicie co powinnam zrobić..?

Bede wdzięczna za szczere odpowiedzi ;))
`To abselektor, to abselektor
To nasz selektor, najlepszy selektor`
vitalna Postów: 0
Konto od: 15.02.2007
Miasto: Doncaster
Permalink Autor: polifoniarozkoszy, data postu: Monday, August 25, 2008 22:07
Ciekawi mnie, ile masz lat i ile on. Czy już wcześniej się z nimi spotykał, jak się poznaliście, co to znaczy "jak przyjeżdżam do domu"...

Jesteś pewna, że warto być z chłopcem, który na pierwszym miejscu stawia kumpli, którym chciałby imponować, niszcząc czyjeś mienie i szerząc wandalizm?
Nie polecam.

Według mnie, to totalnie bez przyszłości, ale ponieważ Was nie znam, to nie powinnam się wypowiadać w ten sposób.

Po prostu napisz ciut więcej i zastanów się, czy gdyby mu na Tobie zależało, miałby całymi dniami wyłączony teelefon? Chłopak powinien mieć włączony. Gdyby coś Ci się chciało, oczekiwałabyś od niego wsparcia i troski, pomocy. A on by nie odbierał, bo "byłby zajęty"...



Nie podoba mi się to.
polifoniarozkoszy Postów: 124
Konto od: 4.05.2008
Miasto: Głogów
Permalink Autor: vitalna, data postu: Monday, August 25, 2008 22:22
Ja i on mamy już grubo ponad 17 lat. Spotykał się z nimi, ale równierz mnie zabierał.. potem sie wogóle z nimi nie spotykał i potem znów, tylko już mnie ze sobą nie zabiera.. Ufam mu bo jest to cudowny człowiek.
Tzn. On mówi mi o tych spotkaniach, ale nie jestem zadwolona z tego..
Kumpli nie stawia na pierwszym miejscu, ale jak już mówiłam, no rozumiem go że się z nimi spotyka, jak cały dzień siedzi ze swoją dziewczyną. On mienia nie niszczy, ale boje się, że właśnie to zacznie... a telefon wyłancza tylko jak się z nimi widuje..

szczerze, to mi się nie podoba to, że on sie z nimi zadaje...
`To abselektor, to abselektor
To nasz selektor, najlepszy selektor`
vitalna Postów: 0
Konto od: 15.02.2007
Miasto: Doncaster
Permalink Autor: polifoniarozkoszy, data postu: Monday, August 25, 2008 22:27
A rozmawiałaś z nim tak szczerze, naprawdę szczerze, wyjaśniając cierpliwie, co czujesz i nie pozwalając mu sobie przerwać? Bo faceci często nie chcą słuchać w takich sytuacjach i od razu zapewniają "spoko, mała, wszystko gra".

Powiedz mu, ze się martwisz i boisz. Że nie chciałąbyś, aby wpadł w jakieś bagno.
polifoniarozkoszy Postów: 124
Konto od: 4.05.2008
Miasto: Głogów
Permalink Autor: vitalna, data postu: Monday, August 25, 2008 22:38
Kilka razy mówiłam mu, ze martwie się o niego, że Oni go w coś wpakują itd..., ale było tylko:` nie masz się o co marwtić` a To mnie tylko jeszcze bardziej wkurzało i była kłótnia... i tyle.. nie wiem czy mamm mu powiedziec, albo ja oalbo oni czy co... juz nic nie wiem... tym bardziej, że dziś potrzebuje z nim pogadać na gg, a on od 3 godzin sie nie pojawia.. -.-'
`To abselektor, to abselektor
To nasz selektor, najlepszy selektor`
vitalna Postów: 0
Konto od: 15.02.2007
Miasto: Doncaster
Permalink Autor: polifoniarozkoszy, data postu: Monday, August 25, 2008 22:42
Widocznie musiał coś załatwić, bo jest z nimi.

Pogadaj, koniecznie.
polifoniarozkoszy Postów: 124
Konto od: 4.05.2008
Miasto: Głogów
Permalink Autor: vitalna, data postu: Monday, August 25, 2008 22:46
Tak.. załatwic.. chyba picie... bo nic innego oni nie potrafią.. [jego kumple..] ygh..
pogadam pogadam..
`To abselektor, to abselektor
To nasz selektor, najlepszy selektor`
vitalna Postów: 0
Konto od: 15.02.2007
Miasto: Doncaster
Permalink Autor: polifoniarozkoszy, data postu: Monday, August 25, 2008 22:47
:( ehh...
kiepsko.

Ale poradzisz sobie. Jesteś mądrą i silną dziewczyną.
polifoniarozkoszy Postów: 124
Konto od: 4.05.2008
Miasto: Głogów
Permalink Autor: irminka, data postu: Friday, August 29, 2008 19:19
Cytat vitalna
Kumpli nie stawia na pierwszym miejscu, ale jak już mówiłam, no rozumiem go że się z nimi spotyka, jak cały dzień siedzi ze swoją dziewczyną.

Mówisz, jakby robił wielką łaskę, że z Tobą siedzi.
Mój jest ze mną prawie 24 h na dobę. I jakoś nie odczuwa konieczności spotykania się z kumplami :P


Cóż, nie ma co mu stawiać ultimatum - w końcu to jego kumple. Pewnie zna ich dużo dłużej od Ciebie i wiele dla niego znaczą.
Tak, jak już koleżanka mówiła wyżej - spróbuj z nim porozmawiać. W końcu to Twój facet, powinniście rozmawiać o wszystkim.

Jeśli nic z tego nie wyjdzie - zawsze możesz mieć nadzieję, że z czasem wydorośleje z tego typu "wypadów" z tak nieodpowiedzialnymi ludźmi. Może przejrzy na oczy?
irminka Postów: 906
Konto od: 3.02.2005
Miasto: Sopot
Permalink Autor: tarnogrodziara, data postu: Saturday, September 13, 2008 18:43
Ej no sorry. Zazwyczaj nie zabieram głosu na forum, ale właśnie poczułam taką potrzebę.
Mówisz, ze chłopak spędza z Tobą praktycznie całe dnie? Ok. Ale czasem każdy potrzebuje zmiany ludzi którzy nas otaczają.
Nie było go 3 godziny na gg? A czy to już tragedia? Na zakupy mu iść nie można? Może ma robote, bo przecież człowiek ma też inne zajęcia niż dziewczyna-komputer-dziewczyna...
Ufasz mu? To puszczaj go z kumplami. Jeśli nie, to mu o tym powiedz. A jeżeli mimo Twoich ostrzeżeń i jego obietnic, zrobi coś złego, to pokaż mu, ze się na nim zawiodłaś. Może to go czegoś nauczy.
W końcu twierdzisz, że jest wspaniałym człowiekiem, że go kochasz- z wzajemnością. Więc kobieto dlaczego szukasz dziury w całym?
Ja jestem w związku 2 lata. Przerobiłam już zdradę i kłamstwa. Docenił to, co stracił na parę tygodni i po długim czasie zaufanie zostało odbudowane. Teraz dajemy sobie więcej "luzu" i nie robimy tragedii, gdy "nie ma żółtego słoneczka na gg". Dodam, że mieszkamy w różnych miejscowościach. W szkole widzimy się łącznie 15 min. Owszem, tęsknimy cholernie, ale da się przeżyć. Ja mam swoich znajomych, on ma swoich, wspólnych też mamy. Nie widzimy przeciwwskazań, aby wieczory spędzać z nimi. Po prostu kwestia zaufania. Poza tym,jak będzie po ślubie? Będziecie siedzieć cały czas w domu i cieszyć się sobą? A praca? Zajęcia?
Nie martw się. Jeżeli jest tak jak pisałaś, to nie stawia kumpli na 1 miejscu. Kocha Cię, ale potrzebuje czasami wypadu z kumplami, piwa, czy meczu i chipsów.
tarnogrodziara Postów: 12
Konto od: 5.02.2006
Miasto: Tarnogród