Deprecated: Non-static method ViewCallbacks::parsePosts() should not be called statically, assuming $this from incompatible context in /home/httpd/forum.photoblog.pl/application/modules/default/controllers/IndexController.php on line 347

Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /home/httpd/forum.photoblog.pl/library/Smarty/Smarty_Compiler.class.php on line 270
Wątek Co sądzicie o reformach w edukacji? - Forum Photoblog.pl

Co sądzicie o reformach w edukacji?

Permalink Autor: bajzel, data postu: Saturday, May 10, 2008 22:09
Cytat hrabinadesroutoutou
To moja szkoła jest w takim razie zupełnie wyjątkowa... Nie ma ani jednego nauczyciela, który olewa to, czego uczy, może dlatego jest taki zapierdziel :D A raczej był... Bo teraz matura, ach, matura (zuo).
to że matura wcale ich nie przyspiesza, a równie dobrze cały rok można pracować
poza tym wiesz.. poczucie tempa jest w sumie rzeczą indywidualną;]
chyba że prywatna szkoła, to tam są sami uczący lub na zgodę uczniów nic nie robiący;)
Cytat hrabinadesroutoutou
I dlaczego twierdzisz, że nie da się zwolnić nauczyciela?
związki zawodowe
nauczyciel może wejść do klasy z pustym pół litra w kieszeni, zrzygać się na środek i paść i tak nie wyleci (bo przecież był chory cały dzień, źle się poczuł, a to że w tym stanie przyszedł do szkoły i chciał jeszcze uczyć to powinien dostać za to jeszcze kurna medal)
nauczyciel może polecieć albo za obmacywanie albo jak da komuś w mordę.. no i na własne życzenie jeszcze
chyba że jak mówiłem - prywatna szkoła, to wtedy inna baja, jak się nie wywiązuje z obowiązków, nie uczy ludzi tylko się obija to wtedy out
dlatego jeśli nie była to prywatna szkoła w Twoim wypadku to jednak śmiem twierdzić iż wyzywanie, które to jest na porządku dziennym w szkołach, nie przyczyniło się do jego/jej odejścia, tylko coś musiał innego przeskrobać lub coś się w życiu stało że odszedł ze szkoły bo nie mógł:)
bajzel Postów: 205
Konto od: 6.01.2008
Miasto: 3miasto
Permalink Autor: , data postu: Saturday, May 10, 2008 23:49
W życiu nie chodziłam do prywatnej szkoły ;)
A co do tego zapierdzielu - nie chodziło mi o tempo, chodziło mi o ilość nauki, dokładność i takie rzeczy. Żadnego sprawdzianu, żadnej lekcji nie można było olać, bo magiel był nawet z tak prozaicznych rzeczy jak PO... ;)
nikotyno - kofeino - pomarańczo - samczomanka.
Postów: 50
Konto od:
Miasto: Wrocław, Legnica
Permalink Autor: bajzel, data postu: Sunday, May 11, 2008 00:21
więc w takim razie ten nauczyciel musiał coś jeszcze przeskrobać;)
hehe widzisz, a ja latami nic nie robiłem a jakoś to szło do przodu;D takie to już wszystko jest z tym szkolnictwem.. i tak mamy lepiej niż w stanach;)
bajzel Postów: 205
Konto od: 6.01.2008
Miasto: 3miasto
Permalink Autor: irminka, data postu: Sunday, May 11, 2008 08:58
Cytat hrabinadesroutoutou
I dlaczego twierdzisz, że nie da się zwolnić nauczyciela? Kiedyś jednego (w gimnazjum) zwolniono dzięki mnie.

U mnie też zwolniono nauczycielkę od historii. Bo przeklinała na lekcji i wymagała od nas nie wiadomo czego. Na pytanie - "co może Pani postawić za wiedzę z podręcznika, zeszytu i to, co Pani mówi, ale nie dyktuje?" ona - "Co najwyżej 3". Pytanie - jak nauczyciel na etapie pierwszej klasy gimnazjum może wymagać tego, czego nie było na lekcji, a nawet nie było zasygnalizowane, by to umieć.

Cytat bajzel
"zdarzają"? to bardzo dobrą szkołę w takim razie masz, bo ja z doświadczenia wiem że w większości publicznych szkół to większość jest taka

U mnie... Sztuk 1. Siada, mówi: "Opracujcie temat ten i ten, wypiszcie to i to, wtedy i wtedy z tego będzie sprawdzian". I tyle.
Nauczyciele, którzy normalnie prowadzą lekcje, ale kompletnie się do tego nie nadają - to już zupełnie inna bajka. Ale takich także mamy sztuk 1 ;) Ewentualnie 2, jeśli uwzględnić także nauczycielkę w pewnym stopniu nieradzącą sobie z uczniami.

Cytat hrabinadesroutoutou
żadnej lekcji nie można było olać, bo magiel był nawet z tak prozaicznych rzeczy jak PO... ;)

Skąd ja to znam... ;)
irminka Postów: 906
Konto od: 3.02.2005
Miasto: Sopot
Permalink Autor: , data postu: Sunday, May 11, 2008 12:46
Cytat irminka
U mnie też zwolniono nauczycielkę od historii. Bo przeklinała na lekcji i wymagała od nas nie wiadomo czego. Na pytanie - "co może Pani postawić za wiedzę z podręcznika, zeszytu i to, co Pani mówi, ale nie dyktuje?" ona - "Co najwyżej 3".

Ja miałam tak z angielskim. Koleś dalej uczy, bo jest na emeryturze od tego roku i wziął sobie do "dokończenia" naszą klasę. Wiecznie od wszystkich słyszałam, że angielski z nim to koszmar, że trudno jest załapać dobrą ocenę... W gruncie rzeczy nie było tak źle, tylko dziewczynę od nas z klasy zaczął gnębić (za byle co 1, w końcu dziewczyna, która miała same 5 i 6 była zagrożona z angielskiego, z którego w zeszłym roku miała 5) tylko miał pecha, że jej ojciec też jest anglistą :) Przyszedł na przerwie i równo go opieprzył, zadał pytania: "A za co pan ocenia, jaka jest pana skala oceniania" blablabla. Koleś się poddał i wszystko wróciło do normy. Ale wylać go nikt nie wyleje - wcześniej nie mogli, bo miał 4 lata do emerytury, a teraz już nikt na ten temat się nic nie odzywa, chociaż kiedyś przyszedł na naszą lekcję tak pijany, że gadał, gadał i w połowie zdania... usnął :)
I chociaż wydawało nam się, że beznadziejnie nas uczy - wszystkie czasy, tryby, strony bez podania regułek albo chociaż wytłumaczenia, jak to się robi, a poza tym na każdej lekcji: 3 os. odpytywane, czytanie opowiadanka z repetytorium, po każdym akapicie 20 zdań z użyciem słownictwa z akapitu, później tłumaczenie tekstu a do domu napisanie własnego topicu na co najmniej 10 minut - było nudne, owszem. Zawsze się dziwiliśmy, jak ludzie mogą mówić, że on naprawdę dobrze do matury przygotowuje - no i wyszło, matura poszła nam jak z płatka, poza tym UMIEM pisać poprawnie gramatycznie zdania, chociaż z gramatyki jestem noga, a raczej byłam, a napisanie rozprawki na 250 słów jest dla mnie problemem - bo jakoś tak nie mogę się nigdy w tym limicie zmieścić ;) Przy czym próbne napisaliśmy wszyscy na co najmniej 90% (rozszerzone) a ta była jeszcze łatwiejsza... :)
Najbardziej jednak rozwalała mnie postawa katechetki, która wzywała rodziców dlatego, że ktoś miał odmienne zdanie od niej w najzwyklejszej kwestii. Albo oceniała (i to bardzo surowo) nasze "prace rysunkowe" które mieliśmy dość często. Ja tam dostałam pałę za "Ducha świętego", bo nie przedstawiłam go w postaci gołebia, tylko człowieka... ;)
nikotyno - kofeino - pomarańczo - samczomanka.
Postów: 50
Konto od:
Miasto: Wrocław, Legnica
Permalink Autor: bajzel, data postu: Sunday, May 11, 2008 17:39
Cytat hrabinadesroutoutou
Zawsze się dziwiliśmy, jak ludzie mogą mówić, że on naprawdę dobrze do matury przygotowuje - no i wyszło, matura poszła nam jak z płatka
ano widzisz, mówimy u kogo fajnie się siedzi na lekcjach czy kto przygotuje do zdawania przedmiotu;) to są niezależne sprawy, a problem wielu ludzi ma iż nie potrafią tego rozgraniczyć
albo też niektórzy oceniają: "fajny bo dał mi 5 a ten drugi jest dd bo dał mi 1 jak nie umiałam:/"
na obiektywną ocenę nauczyciela bardzo ciężko trafić, praktycznie ze strony ucznia czy nauczyciela to graniczy z cudem
Cytat hrabinadesroutoutou
postawa katechetki, która wzywała rodziców dlatego, że ktoś miał odmienne zdanie od niej w najzwyklejszej kwestii. Albo oceniała (i to bardzo surowo) nasze "prace rysunkowe" które mieliśmy dość często. Ja tam dostałam pałę za "Ducha świętego", bo nie przedstawiłam go w postaci gołebia, tylko człowieka... ;)
ale mówmy o normalnych lekcjach nie o kabaretach xD
bajzel Postów: 205
Konto od: 6.01.2008
Miasto: 3miasto