Deprecated: Non-static method ViewCallbacks::parsePosts() should not be called statically, assuming $this from incompatible context in /home/httpd/forum.photoblog.pl/application/modules/default/controllers/IndexController.php on line 347

Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /home/httpd/forum.photoblog.pl/library/Smarty/Smarty_Compiler.class.php on line 270
Wątek Co sądzicie o reformach w edukacji? - Forum Photoblog.pl

Co sądzicie o reformach w edukacji?

Permalink Autor: izzzuniaaa, data postu: Saturday, May 3, 2008 23:25
Co sądzicie o coraz to nowych "fantastycznych" pomysłach naszego polskiego Ministerstwa Edukacji Narodowej?
izzzuniaaa Postów: 19
Konto od: 3.11.2007
Miasto: Szczecin
Permalink Autor: bajzel, data postu: Sunday, May 4, 2008 01:19
zależy które masz na myśli konkretnie?
bajzel Postów: 205
Konto od: 6.01.2008
Miasto: 3miasto
Permalink Autor: irminka, data postu: Sunday, May 4, 2008 09:05
Jeśli chodzi o wprowadzenie j. angielskiego do testów gimnazjalnych: uważam, że jest to świetny pomysł, w końcu nauczanie tego przedmiotu stanie się nauczaniem naprawdę, a nie wręcz olewatorskim traktowaniem  w niektórych szkołach.

Jeśli chodzi o obowiązkową matematykę na maturze - to było, sprawdziło się,więc przeciw czemu tu się buntować?
Podniesie się poziom nauki tego przedmiotu - czy to źle?

Słyszałam też o pomyśle zmiany sposobu przeprowadzenia ustnej. Już nie temat, własna piętnastominutowa wypowiedź i kilka pytań komisji, ale losowanie pytań dotyczących kanonu, prawdziwe sprawdzenie tego, czego nauczyliśmy się w szkole średniej.
Chociaż trudniej, to uważam, że to byłby baardzo dobry wybór. Matura ustna w takiej postaci, w jakiej jest teraz jest kompletnie bezsensowna, nic nie sprawdza, a tylko popycha uczniów do korzystania z ofert napisania pracy, których tyle można znaleźć w internecie.


Cytat bajzel
zależy które masz na myśli konkretnie?

Właśnie, właśnie.
Uściślij swoją wypowiedź, być może chodziło Ci o coś innego albo coś jeszcze - trudno ogarnąć pamięcią i zgadnąć o co Ci chodzi.
irminka Postów: 906
Konto od: 3.02.2005
Miasto: Sopot
Permalink Autor: , data postu: Sunday, May 4, 2008 09:58
Cytat irminka
Słyszałam też o pomyśle zmiany sposobu przeprowadzenia ustnej.

a ja słyszałam, że całkiem chcą znieść ustną.

Jestem pierwszym rocznikiem który będzie miał maturę z matematyki, rocznikiem doświadczalnym.
Osobiście nie czuję się z tym dobrze, ale co mogę zrobić? Mam tylko nadzieję, że będzie dość prosta.

Co do języków obcych (niekoniecznie angielskiego- jak napisała irminka) na egzaminie gimnazjalnym... Cóż nauczyciele wkońcu wezmą się do uczenia, tak samo jak uczniowie do nauki. Jednak cieszę się, że ja nie musiałam pisać egzaminu z niemieckiego ;)
Hej Twój Bóg
Dziwny twór o twarzach
Stwór monstrum
Z cybernetycznego nieba
Postów: 70
Konto od:
Miasto:
Permalink Autor: bajzel, data postu: Sunday, May 4, 2008 13:50
hmm.. co do wymienionych to sądzę iż:
angielski to bardzo dobra sprawa, bo w tym kraju szkolnictwo języka obcego, a tak naprawdę to z tego co wiem i widzę wiele osób po tzw. "szkole średniej" (och) jedyne co jest w stanie później odpowiedzieć to "aj knoł doł" x)
co to matematyki na maturze to jest to całkiem ciekawy pomysł, kiedyś tak było i nie było źle, chociaż może to jednak dla niektórych osób być poprzeczką nie do przeskoczenia.. (tylko nie myślcie że nie lubię, sam swojego czasu byłem w mat-fizie;D) chociaż może skoro teraz jest tylko te marne 30%... niech będzie że jestem za:] przynajmniej nauczy to trochę ludzi logicznego myślenia
Cytat irminka
Słyszałam też o pomyśle zmiany sposobu przeprowadzenia ustnej. Już nie temat, własna piętnastominutowa wypowiedź i kilka pytań komisji, ale losowanie pytań dotyczących kanonu, prawdziwe sprawdzenie tego, czego nauczyliśmy się w szkole średniej.
noooo czyli powrót do normalnej formy de facto:D! czyli w końcu normalna ustna:) bo to co teraz to jest po prostu śmieszna paranoja x) mam też nadzieję że planują z każdego przedmiotu maturalnego, tak jak i było wcześniej, a nie tylko z jednego polskiego

ale nadal czekamy na uściślenie pytania, bo mówimy tak sobie ot w sumie;D
bajzel Postów: 205
Konto od: 6.01.2008
Miasto: 3miasto
Permalink Autor: puchaty002, data postu: Sunday, May 4, 2008 14:26
Jeśli chodzi o język angielski... moim zdaniem język ten, powinien być wprowadzony we wszystkich szkołach od 1 klasy szkoły podstawowej.
Jeśli chodzi o matematykę, pomysł nie jest zbyt mądry, bo jest rzesza osób, dla których matematyka to orka, z której i tak nic nie wychodzi. Poza tym jak pojawi się na arkuszu maturalnym jako obowiązkowa, jej poziom trochę spadnie, w liceum uwaga będzie poświęcona wszystkim uczniom, a nie tym naprawdę zdolnym z matematyki i powstanie burdel. Sami wiecie jak jest w polskich szkołach.
Jeśli chodzi o maturę ustną. Zgadzam się w 100% z wami. Żeby  zdać maturę ustną na 75% nie trzeba umieć nic, co jest związane z 3 letnią pracą w liceum.
puchaty002 Postów: 5
Konto od: 24.09.2007
Miasto: Klatka świata
Permalink Autor: irminka, data postu: Sunday, May 4, 2008 15:21
Cytat puchaty002
Jeśli chodzi o matematykę, pomysł nie jest zbyt mądry, bo jest rzesza osób, dla których matematyka to orka, z której i tak nic nie wychodzi

Podobnie rzecz ma się w przypadku niektórych osób z j. polskim - i co? Muszą go zdawać ;] Matematyka, podobnie jak już wcześniej wymieniony przeze mnie język ojczysty, pojawia się już na samym początku edukacji. Dlaczego ma być więc traktowany drugoplanowo?
Jest to tak samo istotny przedmiot jak polski. Podążając tą drogą, można by od razu mówić o zdawaniu matury z każdego przedmiotu (jak to jest... hmm... we Francji? Głowy za ten przykład nie daję ;P), co głupim pomysłem by nie było, ale bardzo utrudniającym liceum, upraszczającym jednak później wybór szkoły, nawet kilka lat po maturze.

Cytat puchaty002
moim zdaniem język ten, powinien być wprowadzony we wszystkich szkołach od 1 klasy szkoły podstawowej.

Hmmm... a tak teraz nie jest? Z tego, co się orientuję, to już przedszkolaki edukują się w tym kierunku.


Cytat puchaty002
Żeby zdać maturę ustną na 75% nie trzeba umieć nic, co jest związane z 3 letnią pracą w liceum.

Nie zawsze, to zależy od nauczyciela. Niektórych nauczycieli w ogóle nie obchodzi (no, prawie) realizacja Twojego tematu w zakresie, jaki prezentujesz - zapyta Cię ot, o realizację tego problemu w lekturach z kanonu podstawowego. Co sprawia, że ocena za prezentację jest nieadekwatna i nierówna, bo w innej szkole zadadzą Ci pytanie o przyczyny wyboru tematu i przebieg poszukiwania odpowiedniej literatury...
Dlatego wyniki matury ustnej są nieporównywalne, jeśli chodzi o różne szkoły... I dlatego też żadna szkoła wyższa nie bierze ich pod uwagę. I w tym tkwi kolejny bezsens prezentacji maturalnej - po co się męczyć, godzinami siedzieć w bibliotece, pisać, uczyć się tego na pamięć... Żeby potem mieć nic nieznaczący papierek z liczbą tak naprawdę nic nie mówiącą o mojej wiedzy z zakresu j. polskiego i, co gorsza, nie tylko - nawet o wiedzy o tym jednym zagadnieniu, którego się podjęłam.
Obecnie matura ustna jest tylko stratą czasu ucznia (i nauczyciela), który zamiast poświęcać temu tyle chwil i zdrowia (bo matura ustna to chyba, przynajmniej w moim wypadku, większy stres od matury pisemnej), mógłby zająć się nauką do matury pisemnej, tej tak naprawdę istotnej.

Cytat bajzel
chociaż może skoro teraz jest tylko te marne 30%...

Hmm, ale pamiętaj o tym, że zdana matura to jest 30%. Na żadną porządną uczelnię nie przyjmą Cię z takim wynikiem.
Może i w papierach ma zapisane 'średnie', ale czym takowe wykształcenie jest w dzisiejszych czasach? Musi iść na studia - a gdzie go przyjmą z takim wynikiem z matury? A jeśli skończy płatne studia - wiadomo, że szybciej i chętniej przyjęta zostanie osoba po studiach dziennych.
W taki sposób wykształcenie wykształceniu nierówne - ale zawsze istnieje jakaś sprawiedliwość ;)


Cytat bajzel
mam też nadzieję że planują z każdego przedmiotu maturalnego

Ale po co?
Jeśli nadal ma to w ogóle nie decydować o przyjęciu na studia i być wynikiem niewspółmiernym do Twoich umiejętności, to byłoby zupełnie bez sensu, tak jak bez sensu są obecnie istniejące matury ustne (chociaż ta z języka wydaje się być w miarę sensowna, bo naprawdę w jakimś tak stopniu sprawdza Twoją znajomość języka - ale po co? Skoro w klasyfikacji na uczelnie nie jest to istotne).

Cytat puchaty002
w liceum uwaga będzie poświęcona wszystkim uczniom

Właśnie. To ma być wada?
W końcu zaczną naprawdę wymagać, z LO z wykształceniem średnim i maturą nie będą wychodzić ludzie tak naprawdę niemający pojęcia o podstawowych przedmiotach.
irminka Postów: 906
Konto od: 3.02.2005
Miasto: Sopot
Permalink Autor: bajzel, data postu: Sunday, May 4, 2008 17:04
Cytat irminka
Hmm, ale pamiętaj o tym, że zdana matura to jest 30%. Na żadną porządną uczelnię nie przyjmą Cię z takim wynikiem.
Może i w papierach ma zapisane 'średnie', ale czym takowe wykształcenie jest w dzisiejszych czasach? Musi iść na studia - a gdzie go przyjmą z takim wynikiem z matury? A jeśli skończy płatne studia - wiadomo, że szybciej i chętniej przyjęta zostanie osoba po studiach dziennych.
W taki sposób wykształcenie wykształceniu nierówne - ale zawsze istnieje jakaś sprawiedliwość ;)
oj moja droga, może prawnikiem czy lekarzem nie zostanie, ale przyjmą na uczelnie zapewniam, jak na takie to na inne, ale z jakiej racji mają zdobywać wykształcenie wyższe takie nieuki co mają po 31%?? zawsze było j jest uważane za próg zdania 50% (czasem 60% ale niech będzie) i tego się trzymajmy.. 30% i już może na jakieś słabsze studia? tyle to żur spod płota zdobędzie.. to co, też maturzysta?

Cytat irminka
Ale po co?
Jeśli nadal ma to w ogóle nie decydować o przyjęciu na studia i być wynikiem niewspółmiernym do Twoich umiejętności, to byłoby zupełnie bez sensu, tak jak bez sensu są obecnie istniejące matury ustne (chociaż ta z języka wydaje się być w miarę sensowna, bo naprawdę w jakimś tak stopniu sprawdza Twoją znajomość języka - ale po co? Skoro w klasyfikacji na uczelnie nie jest to istotne).
nie zrozumiałaś mnie; chodzi mi o taki system jaki był wcześniej z przełożeniem na dzisiejszą rekrutację na studia; czyli matura nie ma być śpiewaniem wyrazów po kolei bo tyle to i papugę można nauczyć, tylko odpowiadaniem na wylosowane pytania; i wtedy i z polskiego i z biologii czy historii czy innych i ma się przekładać to na pulę punktów możliwą do zdobycia i wtedy liczona do całej puli punktów decyduje o przyjęciu jak każdy element matury
bajzel Postów: 205
Konto od: 6.01.2008
Miasto: 3miasto
Permalink Autor: puchaty002, data postu: Sunday, May 4, 2008 17:19
Cytat irminka

Właśnie. To ma być wada?

No właśnie myślę że tak, matematyka, to trudny przedmiot... Wydaje mi się, że na 100 osób, 20 dobrze matematykę rozumie. Myślę również że lepiej wykształcić z matematyki te 20 osób, tak by były naprawdę ekspertami, niż wyszkolić masowo te 100 osób, tylko po to by wiedziały jaki jest współczynnik prawdopodobieństwa, albo znały kotangensy lub sinusy i kosinusy, co w życiu doczesnym kompletnie się nie przydaje, w przedmiotach humanistycznych też za bardzo nie. A żeby ucznia nauczyć logicznego myślenia, wcale nie jest potrzebna obowiązkowa matematyka na maturze. Oczywiście matematyka jest ważnym, może inaczej, jednym z najważniejszych przedmiotów, ale uczenie się matematyki przez 12 lat w zupełności osobie, która i tak z tego nic nie wie wystarczy, po co średniakom dokładać stresu? Niech zajmą się przedmiotami, na których im zależy i z nich się uczą... Żeby osoba, która chce rozwijać skrzydła np z historii, musi poświęcić dwa razy więcej czasu na matematykę, której nie lubi i nie rozumie, co sprowadza do tego, że nawet kiedy dostanie z tej matury dwie piątki, zarówno z historii jak i z matematyki, będzie tak, że matematyki i tak nie zrozumie, a historii i tak nie rozwinie. I po co? W Polsce właśnie jest taki bezsens uczenia się wszystkiego. Po co ktoś ma zdawać maturę z matematyki, skoro jej nie lubi? i nie wiąże z owym przedmiotem żadnej przyszłości? Język polski... Wydaje mi się, że gdyby język polski nie był stałym przedmiotem na maturze, była by ona galaretowata. Mam na myśli to, iż podejrzewam ok 60% uczniów, o to że zrezygnowali by z tej matury. matura z polskiego dużo mówi o uczniu...
Cytat irminka
W końcu zaczną naprawdę wymagać, z LO z wykształceniem średnim i maturą nie będą wychodzić ludzie tak naprawdę niemający pojęcia o podstawowych przedmiotach.

Co do tej wypowiedzi, wydaje mi się, że po prostu wzrośnie niechęć do szkoły. Pedagodzy będą mieli naprawdę poważny problem i tak w Polskich szkołach poziom jest wysoki. Po co ktoś ma uczyć i zagłębiać się w przedmioty, które go nie interesują? co do podstaw się zgodzę, trzeba nabyć podstawy, PODSTAWY!!
Cytat irminka

Podobnie rzecz ma się w przypadku niektórych osób z j. polskim - i co? Muszą go zdawać

Owszem. Ale język polski w gruncie rzeczy nie jest trudny, po prostu trzeba czytać ze zrozumieniem i znać zasady prawidłowego napisania np rozprawki, polski to tylko schematy, w dodatku proste jak budowa cepa.
puchaty002 Postów: 5
Konto od: 24.09.2007
Miasto: Klatka świata
Permalink Autor: bajzel, data postu: Sunday, May 4, 2008 19:56
matematykę każdy powinien umieć, jak nie odpowiada mu taki poziom to niech idzie do budowlanki lub zakończy swoją edukację bardzo wcześnie, nie każdy musi zdawać maturę

podstawy to, jak nazwa wskazuje, nabywa się w szkole podstawowej, a liceum ogólnokształcące ma kształcić w wielu przedmiotach z zakresu ogólnej wiedzy

Cytat puchaty002
i tak w Polskich szkołach poziom jest wysoki
kto tak powiedział?
chyba każdy wie że tak nie jest
poziom jest krytycznie niski
nie porównujmy się do wyjątkowej usa gdzie wszystko jest wielkie poza umysłami
bajzel Postów: 205
Konto od: 6.01.2008
Miasto: 3miasto
Permalink Autor: puchaty002, data postu: Sunday, May 4, 2008 20:48
Cytat bajzel
kto tak powiedział?

Ja tak mówię.
Cytat bajzel
matematykę każdy powinien umieć

Tak, teoretycznie tak. Jeśli chodzi o praktykę, zaczynają się schody... Teoretycznie powinniśmy umieć chemię, biologię, fizykę, astronomię, historię, Wos, geografię i całą resztę. Powinniśmy umieć to na 5, dlatego że cały materiał przygotowany dla uczniów to wszystko zawiera... Moim zdaniem to głupie, bo tak się nie da, nauczyciele są subiektywni, a uczniowie leniwi. Nie da się wiedzieć wszystkiego. I naprawdę mało jest osób wszechstronnie uzdolnionych.
Cytat bajzel
chyba każdy wie że tak nie jest
poziom jest krytycznie niski

konkrety, dlaczego uważasz, że jest krytycznie niski?!
puchaty002 Postów: 5
Konto od: 24.09.2007
Miasto: Klatka świata
Permalink Autor: bajzel, data postu: Sunday, May 4, 2008 21:46
Cytat puchaty002
Ja tak mówię.
bardzo mnie to interesuje x)
osobiście interesują mnie realia bardziej
Cytat puchaty002
Tak, teoretycznie tak. Jeśli chodzi o praktykę, zaczynają się schody... Teoretycznie powinniśmy umieć chemię, biologię, fizykę, astronomię, historię, Wos, geografię i całą resztę. Powinniśmy umieć to na 5, dlatego że cały materiał przygotowany dla uczniów to wszystko zawiera... Moim zdaniem to głupie, bo tak się nie da, nauczyciele są subiektywni, a uczniowie leniwi. Nie da się wiedzieć wszystkiego. I naprawdę mało jest osób wszechstronnie uzdolnionych.
nic nie poradzę na to że ktoś nie daje sobie rady, nie każdy musi iść do liceum, nie każdy musi zdawać maturę, to nie jest obowiązek żaden, uczyć się nie trzeba, do łopaty też ludzie potrzebni, jak ktoś nie daje sobie rady to sory; nie wymyślajmy bzdur jest to w końcu szkoła ogólno-kształcąca więc jeśli to nie jest dla kogoś.. to nie
poza tym nigdzie nie jest powiedziane że na 5 trzeba umieć x)
Cytat puchaty002
konkrety, dlaczego uważasz, że jest krytycznie niski?!
zaraz mnie zapytasz dlaczego uważam że trawa jest zielona
jeśli dla ciebie jak za wysoki to już tylko indywidualne zdanie jednostki
bajzel Postów: 205
Konto od: 6.01.2008
Miasto: 3miasto
Permalink Autor: dredzinka, data postu: Sunday, May 4, 2008 23:27
Cytat irminka
Słyszałam też o pomyśle zmiany sposobu przeprowadzenia ustnej. Już nie temat, własna piętnastominutowa wypowiedź i kilka pytań komisji, ale losowanie pytań dotyczących kanonu, prawdziwe sprawdzenie tego, czego nauczyliśmy się w szkole średniej.
Chociaż trudniej, to uważam, że to byłby bardzo dobry wybór.

tak, tylko powinni o tym poinformować nieco wcześniej, bo nie chciałabym przyjść 1szego września tego roku do szkoły i dowiedzieć się, że to weszło w życie, bo przez 2lata przygotowywano mnie do innego systemu. pytania są nie tylko z kanonu, a też z wiedzy o teatrze [np. zrecenzuj krótko taką, a taką sztukę], wiedzy o swoim regionie etc.

Cytat irminka
Podążając tą drogą, można by od razu mówić o zdawaniu matury z każdego przedmiotu (jak to jest... hmm... we Francji? Głowy za ten przykład nie daję ;P), co głupim pomysłem by nie było, ale bardzo utrudniającym liceum, upraszczającym jednak później wybór szkoły, nawet kilka lat po maturze.

no nie wiem czy to taki cudowne by było, bo wiem z doświadczenia, że ja nie mam czasu nauczyć się na własne rozszerzenia [w mojej szkole w jednym dniu spotykamy się w grupach rozszerzeniowych na 4godziny i realizujemy wybrane przez siebie przedmioty, np. polski i angielski, biologie i chemie], bo uczę się fizyki, biologii, matematyki, bo co mi po dobrym przygotowaniu na maturę, jak nie zdam z czegoś tam i mnie do niej nie dopuszczą ;-) i nie tylko ja mam taki problem, a większość.
z innej strony wcale to nie upraszcza późniejszego wyboru, a wprowadza jeszcze większy nieład. niektórzy mówią, że powinno być jak w USA, że w LO powinniśmy sobie sami wybrać przedmioty, których chcemy się uczyć. na teraz to może i by było dobrze, podobałoby się nam, ale później [nawet nie za kilka...naście lat, a nawet za rok!] byłby problem. zresztą co tu Ameryka, ja sama mam koleżankę, która z rozszerzenia mat-fiz przeszła na pol-ang, inna z pol-ang na biol-chem etc długo by wymieniać. ale wracając do USA, może teraz nie chce nam się uczyć historii i 3 niefajnie wygląda na świadectwie, ale w przyszłości głupio nie wiedzieć co to była rewolucja francuska albo tematycznie do ostatnich dni - podczas sondy ulicznej zapytają nas "co dziś za dzień?", a my nie będziemy potrafili powiedzieć, jak zresztą 50% Polaków...
wg mnie powinna być reforma rekrutacji szkolnictwa wyższego, jak w Niemczech - tam składasz papiery na wybrany kierunek, na wybraną uczelnię, a jeśli akurat tam się nie dostaniesz to znajdują Ci automatycznie taką uczelnię, gdzie Cię przyjmą [państwową]; ale teraz w Polsce by to nie wyszło, bo wszystko - kasa. 100zł wte czy wewte jest różnica. ale gdyby  uczelnie dostawały więcej pieniędzy od ministerstwa może byłoby to możliwe, bo w ten sposób utrzymują się z tej rekrutacji...

dredzinka Postów: 204
Konto od: 29.12.2005
Miasto: wrocław
Permalink Autor: puchaty002, data postu: Monday, May 5, 2008 09:22
Cytat bajzel
nic nie poradzę na to że ktoś nie daje sobie rady, nie każdy musi iść do liceum, nie każdy musi zdawać maturę, to nie jest obowiązek żaden, uczyć się nie trzeba, do łopaty też ludzie potrzebni, jak ktoś nie daje sobie rady to sory; nie wymyślajmy bzdur jest to w końcu szkoła ogólno-kształcąca więc jeśli to nie jest dla kogoś.. to nie
poza tym nigdzie nie jest powiedziane że na 5 trzeba umieć x)

jeśli ktoś nie rozumie któregoś z przedmiotów, nie dyskwalifikuje go od zdawania matury... no litości.
Widać jesteś zarozumiałą osobą, nie dajesz szansy ambitnym uczniom, tylko ze względu na to, iż matematyka sprawia im problem. Moim zdaniem matematyki na maturze nie powinno być, jako przedmiotu obowiązkowego. Mniej osób pójdzie na studia, zdecydowanie mniej. A nawet jeśli pójdą, to zawalą rok, gdyż osoby, którym zależy by maturę zdać i tak ją zdadzą, więc po co komplikować życie ludziom?
"Nie rozumiem matmy" nie oznacza "jestem tępy i nie nadaje się do LO".
Jeśli matematyka na maturze się pojawi i osoba, która tę matematykę zda, mimo tego iż jej nie rozumie, nie zda jej wystarczająco dobrze, by pójść na wymarzone studia, do wymarzonej uczelni. historia 95% P 90% R, Polski 86% P 92% R, Biologia 78% P 97% R matematyka 31% P? I po dobrej uczelni...
Cytat bajzel
nigdzie nie jest powiedziane że na 5 trzeba umieć x)

No właśnie, zgadza się. Nie jest napisane również nigdzie, że ktoś kto nie jest w stanie zrozumieć jakiegoś przedmiotu nadaje się do łopaty...
puchaty002 Postów: 5
Konto od: 24.09.2007
Miasto: Klatka świata
Permalink Autor: bajzel, data postu: Monday, May 5, 2008 15:28
Cytat puchaty002
jeśli ktoś nie rozumie któregoś z przedmiotów, nie dyskwalifikuje go od zdawania matury... no litości.
Widać jesteś zarozumiałą osobą, nie dajesz szansy ambitnym uczniom, tylko ze względu na to, iż matematyka sprawia im problem. Moim zdaniem matematyki na maturze nie powinno być, jako przedmiotu obowiązkowego. Mniej osób pójdzie na studia, zdecydowanie mniej. A nawet jeśli pójdą, to zawalą rok, gdyż osoby, którym zależy by maturę zdać i tak ją zdadzą, więc po co komplikować życie ludziom?
"Nie rozumiem matmy" nie oznacza "jestem tępy i nie nadaje się do LO".
Jeśli matematyka na maturze się pojawi i osoba, która tę matematykę zda, mimo tego iż jej nie rozumie, nie zda jej wystarczająco dobrze, by pójść na wymarzone studia, do wymarzonej uczelni. historia 95% P 90% R, Polski 86% P 92% R, Biologia 78% P 97% R matematyka 31% P? I po dobrej uczelni...
a mi się wydaje że jest to po prostu płacz że sam z nią masz problemy
a jeżeli ktoś nie jest za mądry i nie rozumie większości przedmiotów?! uee to zarozumiali ludzi się na niego uwzięli.. jemu też należy się matura!
ludzie.. jest to szkoła ogólno-kształcąca i trzeba trzymać jakiś poziom przynajmniej te 2-3 z każdego przedmiotu wystarcza to nie chodzi o czerwony pasek dla każdego
a więc jakby ktoś taki napisał maturę to na politechnikę się chyba nie dostanie, ale ma szanse na uniwersytety, akademie (w tyj medyczne)... w czym problem? i tak jak zdał na 31% matme to inżynierem nie będzie
Cytat puchaty002
No właśnie, zgadza się. Nie jest napisane również nigdzie, że ktoś kto nie jest w stanie zrozumieć jakiegoś przedmiotu nadaje się do łopaty...
nie umieć na 5 a nie umieć na 2 to jest różnica kolego
bajzel Postów: 205
Konto od: 6.01.2008
Miasto: 3miasto
Permalink Autor: puchaty002, data postu: Monday, May 5, 2008 20:46
Cytat bajzel
a mi się wydaje że jest to po prostu płacz że sam z nią masz problemy

tsaa... :) pff Bajzel, nie myśl za dużo hehehe xD
puchaty002 Postów: 5
Konto od: 24.09.2007
Miasto: Klatka świata