Deprecated: Non-static method ViewCallbacks::parsePosts() should not be called statically, assuming $this from incompatible context in /home/httpd/forum.photoblog.pl/application/modules/default/controllers/IndexController.php on line 347

Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /home/httpd/forum.photoblog.pl/library/Smarty/Smarty_Compiler.class.php on line 270
Wątek Czy to ma jeszcze szansę? - Forum Photoblog.pl

Czy to ma jeszcze szansę?

Permalink Autor: aniath93, data postu: Monday, March 7, 2011 22:49
Mam chłopaka z którym jestem od prawie 3 lat.. jakiś czas temu poznał pewną dziewczynę na pewnym portalu.. Właściwie jakieś 2 miesiące temu.. Na początku byli po prostu znajomymi.. później ich znajomość przemieniła się w przyjaźń.. Mój chłopak zaczął się robić skryty.. przestał mi się zwierzać i wogóle.. Zrobił się bardziej wulgarny wobec mnie.. a momentami traktował mnie jak ducha.. Pisał.. a właściwie nadal pisze z tą dziewczyną smsy.. całe dnie aż do późnych nocy.. Pewnego dnia włamałam mu się na gg i przeczytałam kawałek jego archiwum.. Pisał do niej, że ją uwielbia.. że jest lekarstwem na jego problemy.. pisząc to mocno się rozczulał.. Pisał jej, że nie może bez niej wytrzymać.. że nie może znieść tej odległości jaka ich dzieli (ona mieszka jakieś 400km od jego mieszkania). Postanowił, że za jakieś 2 miesiące do niej pojedzie..
Mówiłam mu co o tym wszystkim myślę.. Że to wszystko wygląda jakby on coś do niej czuł.. jego to nie obchodzi.. Czasem mam wrażenie, że jemu na mnie wogóle nie zależy.. Chociaż są momenty, że tryska od niego miłością.. nie wiem co miałam zrobić..
Pewnego razu porozmawialiśmy.. prawie z nim zerwałam.. ale to jak on na to zareagował całkowicie zmieniło moje zdanie na ten temat.. postanowiliśmy, że będziemy się starać z całych sił wszystko naprawić.. Przez pierwsze kilka dni było ok.. Później on znowu zaczął mnie omijać.. całkowicie przestał okazywać mi swoją miłość.. =(
Nie mogłam znieść tego wszystkiego.. powiedziałam mu, że przez tydzień muszę zostać sama.. przemyśleć to wszystko.. Pod wpływem emocji kazałam mu się zastanowić przez ten tydzień i wybrać mnie albo ją.. Boję się, że wybierze ją.. =(
Od jakiegoś czasu.. zanim ją jeszcze poznał, przestało nam się układać.. W końcu znalazł sobie dziewczynę która będzie go pocieszała.. Nie chce żeby to się tak skończyło.. Co mam zrobić.. jak mam to ratować?? Nie potrafię z nim już nawet rozmawiać.. każda próba kończy się kłótnią.. ='( Kiedyś było tak pięknie.. =( Nie chce żeby to się skończyło przez jedną, głupią szma**..
Ja wiem, że on mnie jeszcze kocha.. Ale mówił mi, że czasem nie czuje tej miłości..
Gdy się rozstaniemy to ja się zabiję.. hmm.. tak wogóle to od dłuższego czasu mam objawy depresji.. przez to wszystko co się teraz dzieje w moim życiu.. :(

Może ktoś z was widzi jakieś szanse? ='( Proszę, ja naprawdę nie wiem jak mam to ratować.. Nie chcę się z nim rozstać przez nią..

Ogólnie to nie opisałam wszystkiego co jest między nami, zbyt bolesne jest przypominanie sobie tego wszystkiego i opisywanie.. ='(
"Jednego serca! tak mało,
Jednego serca trzeba mi na ziemi,
Co by przy moim miłością zadrżało."
          Adam Asnyk
aniath93 Postów: 9
Konto od: 31.10.2007
Miasto: Legnica
Permalink Autor: neden, data postu: Monday, March 7, 2011 23:03
Rzuć go, dziewczyno, rzuć w diabły. Jeśli pójdzie po rozum do głowy i wróci do Ciebie z pełnym przekonaniem. Jeśli wybierze ją - droga wolna! Wyobrażasz sobie, że bylibybyście ze sobą jeszcze dłużej i musieli rozstać się w nawet większym przyzwyczajeniu, a nawet przy wspólnych zobowiązaniach mieszkaniowych, finansowych? Jeśli on z Tobą nie rozmawia i nie bierze własnych obietnic na poważnie, to nie - nie ma to sensu wcale a wcale.
Co do Twojego stwierdzenia, że "zabijesz się" - cóż, raczej podobnie jak reszta, nie zabijesz się. Jeśli zaś to zrobisz, to po prostu wyeliminujesz słabe geny z puli genowej ludzkości. Depresję leczy się u lekarza, a nie marudząc.
neden Postów: 44
Konto od: 7.09.2008
Miasto: Szczecin
Permalink Autor: naturalnekobiety, data postu: Thursday, March 10, 2011 10:24
Cytat neden
Rzuć go, dziewczyno, rzuć w diabły. Jeśli pójdzie po rozum do głowy i wróci do Ciebie z pełnym przekonaniem. Jeśli wybierze ją - droga wolna! Wyobrażasz sobie, że bylibybyście ze sobą jeszcze dłużej i musieli rozstać się w nawet większym przyzwyczajeniu, a nawet przy wspólnych zobowiązaniach mieszkaniowych, finansowych? Jeśli on z Tobą nie rozmawia i nie bierze własnych obietnic na poważnie, to nie - nie ma to sensu wcale a wcale.
Co do Twojego stwierdzenia, że "zabijesz się" - cóż, raczej podobnie jak reszta, nie zabijesz się. Jeśli zaś to zrobisz, to po prostu wyeliminujesz słabe geny z puli genowej ludzkości. Depresję leczy się u lekarza, a nie marudząc.



O kurczę, neden! Z grubej rury poleciałeś. Daj dziewczynie trochę czasu na błędy i głupotki. Przecież tam wchodzą w grę ogromne emocje. Kiedyś widziałam demotywatora jakiegoś na temat, że dla młodego człowieka małe sprawy to cały świat, czy jakoś tak.

Geny świadczące o wrażliwości również w puli genowej się przydają, mało tego, życie bez tej wrażliwości i bez emocji jest jakby nie pełne. Zgadzam się, że jeżeli tak postąpi to będzie to oczywiście słabe i głupie, jednak postarajmy się też co nieco zrozumieć.

A co do tego chłopaka, no to widać że nie radzi sobie sam ze sobą i jego słowu nie można ufać, tak więc nie wiem co dalej, ja bym z pewnością z takim nie była, a Ty zrobisz co Ci podpowie serce i rozum zresztą też niech ma w tym swój udział. :)
naturalnekobiety Postów: 13
Konto od: 18.02.2011
Miasto: Poznań
Permalink Autor: neden, data postu: Thursday, March 10, 2011 15:59
naturalnekobiety, jestem tylko rok starsza od autorki wątku i z takiej perspektywy stwierdzam, że na nieszczęście, poczucie odrzucenia czy wręcz poczucie bycia zdradzonym ;) Kiedy w tym wieku najlepiej wycisnąć tyle szczęścia, ile się da - dość dorośli, aby ogarnąć swoje uczucia i pomyśleć, a dość młodzi, żeby w razie problemu nie ponosić jeszcze pełnej odpowiedzialności ;) Leczyłam kiedyś depresję (występują w mojej rodzinie duże skłonności do tego rodzaju nastrojów, co tej chorobie sprzyja), męczyłam się z kimś bo "tyle czasu". Teraz jest o niebo lepiej, kiedy przeszłość została odcięta.
A co do szans - nie widzę ich przede wszystkim dlatego, że nie ma w tym związku takiego prawdziwego porozumienia i obustronnych chęci. Nie da się szczęśliwie przeżyć życia wiecznie starając się za dwoje i trzymając w ryzach kogoś, kto sam nie wydaje się być pewien, czy jest z odpowiednią osobą.
Masz jednak rację, mogłam delikatniej ;)
neden Postów: 44
Konto od: 7.09.2008
Miasto: Szczecin
Permalink Autor: kwitesencja8, data postu: Sunday, March 13, 2011 18:19
"Jeśli go kochasz puść go wolno...jeśli wróci jest Twój jeśli nie, nigdy nie był" nie jest Ciebie wart skoro wie jak Ciebie to rani co robi, głowa do góry....choć to łatwo powiedzieć z mojej strony, a Tobie trudno przyswoić, ale na początku jest ciężko rozstać się z kimś bardzo bliskim, ale niestety czasem jedynym rozwiązaniem:))
kwitesencja8 Postów: 0
Konto od: 13.03.2011
Miasto: Lublin
Permalink Autor: aniath93, data postu: Monday, March 14, 2011 14:21
nie wiem czy dałabym radę to zrobic
to jest naprawdę trudne =(
"Jednego serca! tak mało,
Jednego serca trzeba mi na ziemi,
Co by przy moim miłością zadrżało."
          Adam Asnyk
aniath93 Postów: 9
Konto od: 31.10.2007
Miasto: Legnica
Permalink Autor: xladyxbx, data postu: Sunday, May 15, 2011 15:56
Wiem, że jest trudno, ale to niewiele zmienia. Nie ma sensu być z kimś, kto nie traktuje Ciebie tak, jak Ty byś tego chciała. Można szukać kompromisu, porozumienia i walczyć o miłość, aczkolwiek trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić. Będąc w związku przez cały czas powinnaś pamiętać o tym, że Twój partner wcale nie musi być tym jedynym, a wspólna przyszłość jest zbyt wątpliwa, byś mogła stracić do niego dystans. Musisz sobie wyznaczyć granice, których pod żadnym pozorem nie przekroczysz i nigdy, ale to nigdy nie robić niczego wbrew sobie, tylko po to, żeby przypodobać się partnerowi. Świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że emocje, które teraz Tobą targają są strasznie silne i bez zwątpienia jest Ci ciężko utrzymać je na wodzy. Dlatego też sądzę, że powinnaś odczekać jakiś czas, ochłonąć, uporządkować emocje i dopiero wtedy zająć się budowaniem związków damsko-męskich. Z wiekiem będzie Ci łatwiej. ;)
xladyxbx Postów: 1
Konto od: 11.05.2011
Miasto: Gdańsk