Deprecated: Non-static method ViewCallbacks::parsePosts() should not be called statically, assuming $this from incompatible context in /home/httpd/forum.photoblog.pl/application/modules/default/controllers/IndexController.php on line 347

Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /home/httpd/forum.photoblog.pl/library/Smarty/Smarty_Compiler.class.php on line 270
Wątek Monarchia w Polsce? - Forum Photoblog.pl

Monarchia w Polsce?

Permalink Autor: vendee, data postu: Thursday, April 22, 2010 22:45
Heh, częsty błąd - otóż w Starym Testamencie Bóg ma dokładnie te same cechy, co w Nowym :) Pogląd o ich odmienności jest mitem. ST jest pełen wezwań do wybaczania bliźnim [słynne "kochaj bliźniego jak siebie samego" to najważniejsze przykazanie według ST], tak samo pełen wychwalających miłosierdzie Boga psalmów, itd. Tymczasem w "łagodnym" NT Jezus bezlitośnie chłoszcze handlarzy w świątyni, obiecuje potępienie wszystkim, którzy w Niego nie uwierzą, wypowiada się tonem aprobaty o karze śmierci za uderzenie rodzica [Mt 15], a Żydów nazywa "synagogą szatana" :) Dołączmy jeszcze wielce "starotestamentową" wizję z Księgi Apokalipsy, gdzie Jezus ma "paść narody rózgą żelazną", czy coś w tym stylu... :D Jeśli chodzi o budowanie przekrętu na Zmartwychwstaniu, to już mówiłem - ludzie, którzy twierdzili, że widzieli Jezusa, umarli za te twierdzenia nie chcąc ich odwołać - czy tak zachowują się oszuści pragnący bogactwa i władzy? Wg dzisiejszej wiedzy psychologicznej jest też mało prawdopodobne by mieli przywidzenia.

Argumenty z ksiąg to zresztą nie jedyne argumenty, istnieje mnóstwo nowszych objawień i cudów, których ateiści nie są w stanie wytłumaczyć w jakikolwiek sposób :) I nawet nie chcą, po prostu je ignorują, gdyż według nich "takie zdarzenie nie mogło mieć miejsca". Jest to postawa dziecka, które zakrywa oczy i twierdzi, że skoro czegoś nie widzi, to tego czegoś nie ma :) Poza tym, owe księgi nie są "nieweryfikowalne". Jak pisałem, najstarsze znalezione egzemplarze ST pochodzą sprzed czasów Jezusa, natomiast o Jezusie i jego śmierci opowiadają niechrześcijańscy historycy - i to zgodnie z informacjami, które znajdziemy w NT. Stwierdzenie, że Jezus wypełnił starotestamentowe proroctwa, po prostu zgadza się z odkryciami historycznymi. Wyznawcy innych religii raczej nie wytworzą argumentów w rodzaju "moja święta księga opisuje świat zgodnie z dzisiejszą nauką", bo i jak, skoro pełne są nonsensów w stylu uznawania ciał niebieskich za istoty boskie?

Natomiast wracając do tematu - otóż wcale nie jest pewne, czy legitymistycznym pretendentem do tronu Polski jest właśnie Maria Emanuel Wettyn. Zaprzeczył temu pewien prominentny legitymista, z którym korespondowałem, muszę więc głębiej zbadać tę kwestię. Ma to być związane z kwestionowaniem legalności konstytucji trzeciomajowej, która - z tego co wiem - została przegłosowana w wyjątkowo podejrzanych okolicznościach. Co nie dziwi, zważywszy, że przygotowana została przez wolnomularzy - mistrzów wszelakiej intrygi, odpowiedzialnych min. za rewolucję antyfrancuską. Swoją drogą sam Stanisław August, też mason. został wybrany w wątpliwy sposób dzięki intrygom ambasadora rosyjskiego... dziwne to wszystko. Król wprowadzony na tron rosyjskimi rękoma patronuje konstytucji, przeciwko której zawiązuje się konfederacja targowicka [wg jednych to zdrajcy, wg innych antymasońscy konserwatyści, a wg mnie pre-leninowscy "użyteczni idioci"], która zwraca się o pomoc do Rosji w obaleniu konstytucji. Rosja interweniuje, a Stanisław August przyłącza się do targowicy... wszystko to wielce podejrzane. Jak ruchy dywanu, pod którym bulldogi w ukryciu żrą się o władzę...
Treść dodana do postu 22-04-2010 o godzinie 22:56
Btw. - nastroje w społeczeństwie chyba istnieją, nawet Rzepa czasem coś bąknie o Monarchii...

http://www.rp.pl/artykul/67065_Wettyn_na_tron_.html
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: xpl0173r, data postu: Sunday, April 25, 2010 23:35
ludzie, którzy twierdzili, że widzieli Jezusa, umarli za te twierdzenia nie chcąc ich odwołać - czy tak zachowują się oszuści pragnący bogactwa i władzy? Wg dzisiejszej wiedzy psychologicznej jest też mało prawdopodobne by mieli przywidzenia.

Jacy ludzie, z jakich źródeł ta wiedza, i skąd przekonanie że te źródła mówią prawdę? ;]
istnieje mnóstwo nowszych objawień i cudów, których ateiści nie są w stanie wytłumaczyć w jakikolwiek sposób :) I nawet nie chcą, po prostu je ignorują, gdyż według nich "takie zdarzenie nie mogło mieć miejsca". Jest to postawa dziecka, które zakrywa oczy i twierdzi, że skoro czegoś nie widzi, to tego czegoś nie ma :)

Z drugiej strony, istnieją grupy religijne dające gotowe wyjaśnienia i nie dopuszczające obiektywnych(w sensie - nie związanych z religią w której kontekście mówi się o danym cudzie) naukowców do przedmiotów owych cudów. Bo nie mogą przyjąć czegoś, czego NIE WOLNO(bo móc to można; techniczne możliwości są) im badać:P
[quote]Wyznawcy innych religii raczej nie wytworzą argumentów w rodzaju "moja święta księga opisuje świat zgodnie z dzisiejszą nauką", bo i jak, skoro pełne są nonsensów w stylu uznawania ciał niebieskich za istoty boskie? [/qoute]
Przedstawiciele żadnej religii nie powiedzą "nasza religia mija się z nauką i nowoczesną wiedzą". Rzekłbym też, ilu ludzi tyle interpretacji Pisma. Jednak nie rzeknę;), gdyż Kościół uzurpuje sobie prawo do jedynie-słusznej interpretacji, która po prostu MUSI zgadzać się z nauką. I która wielokrotnie była już w historii zmieniana, chociażby zapatrywanie na Ziemię i układ słoneczny.

Sry, ale "historyczne" argumenty do mnie nie przemawiają. Myślę, że w czasach kiedy naprawdę mało ludzi było w stanie spisywać historię, manipulacja źródłami była na porządku dziennym.
  
God gave us people to love and things to use, where the hell does babylon get it to use people and love things?
xpl0173r Postów: 152
Konto od: 13.01.2010
Miasto: Lubin
Permalink Autor: vendee, data postu: Monday, April 26, 2010 00:22
Cytat xpl0173r
Jacy ludzie, z jakich źródeł ta wiedza, i skąd przekonanie że te źródła mówią prawdę? ;]
(...)
Sry, ale "historyczne" argumenty do mnie nie przemawiają. Myślę, że w czasach kiedy naprawdę mało ludzi było w stanie spisywać historię, manipulacja źródłami była na porządku dziennym.

No właśnie - trzeba zaufać tekstowi, który ktoś napisał... :) Jacy ludzie zginęli za twierdzenie, że Jezus zmartwychwstał i jest Bogiem wcielonym? Np. Apostołowie [prócz św. Jana] i inni uczniowie Jezusa. Z jakich źródeł to wiemy? Z przekazów wczesnochrześcijańskich oraz pozachrześcijańskich z tamtego okresu. Skąd przekonanie, że mówią prawdę? Pomyślmy... jeśli chcemy kwestionować teksty historyczne, to musimy poddać w wątpliwość wszystko, co nie zostało utrwalone na filmie, nagraniach i zdjęciach [i to sprzed wynalezienia grafiki komputerowej ;)], czyli całą historię antyczną [Babilon, Grecja, Rzym, etc.] całą historię wieków ciemnych, średniowiecza, renesansu, baroku, oświecenia, itd. - aż po XIX wiek [wliczając w to zapisy dziejów na innych kontynentach, np. w Ameryce prekolumbijskiej czy na dalekim wschodzie]. Nie powinniśmy ufać w istnienie nie tylko Homera czy Juliusza Cezara, ale w istnienie choćby wielu polskich królów [to co że mają swoje sarkofagi - można było zbudować je po zmyśleniu tych postaci i jakieś ciała tam podłożyć ;)]. Słowem, dochodzimy do paranoi, której logicznym rozwinięciem jest solipsyzm, czyli kompletne zakwestionowanie istnienia własnych zmysłów i świata, który dzięki nim możemy obserwować :)

Pomyślmy. Skąd w I wieku wzięło się chrześcijaństwo, religia rozprzestrzeniająca się z siłą ognia na prerii? Niewątpliwie religia ta wyszła z Palestyny, a głosić ją publicznie musieli ludzie, którzy nie tylko pamiętali Jezusa, ale też święcie w Niego wierzyli - pomimo prześladowań grożących w starożytnym Rzymie każdemu, kto nie uznaje cesarza za boga. Jeśli nie głosiliby oni Zmartwychwstania Jezusa, to nauka o Zmartwychwstaniu byłaby obecna tylko w tym wyznaniu chrześcijańskim, które by ją później wymyśliło. A tymczasem jest obecna we wszystkich wczesnych wyznaniach, sektach i herezjach chrześcijańskich i pseudochrześcijańskich, rozsianych po ogromnym terenie [nestorianie bardzo wcześnie opanowali ogromne połacie Azji, ale zostali podbici przez islam]. Poza tym, Żydzi od czasów Jezusa uznają, że Jego uczniowie wykradli ciało z grobu [o czym wspomniano w NT], czym sami potwierdzają, że Zmartwychwstanie było elementem nauki chrześcijańskiej od samego początku. Wiemy więc, że ludzie pamiętający Jezusa głosili Jego Zmartwychwstanie i że poddawani byli prześladowaniom, mimo których religia ciągle się rozwijała [czyli że żaden z nich się nie wycofał, mimo oczywistych niebezpieczeństw].Czyli - na zdrowy rozum wszystko się zgadza z tym, co podają przekazy chrześcijańskie.
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: xpl0173r, data postu: Monday, April 26, 2010 10:50
Pomyślmy... jeśli chcemy kwestionować teksty historyczne, to musimy poddać w wątpliwość wszystko, co nie zostało utrwalone na filmie, nagraniach i zdjęciach [i to sprzed wynalezienia grafiki komputerowej ;)], czyli całą historię antyczną [Babilon, Grecja, Rzym, etc.] całą historię wieków ciemnych, średniowiecza, renesansu, baroku, oświecenia, itd. - aż po XIX wiek [wliczając w to zapisy dziejów na innych kontynentach, np. w Ameryce prekolumbijskiej czy na dalekim wschodzie]. Nie powinniśmy ufać w istnienie nie tylko Homera czy Juliusza Cezara, ale w istnienie choćby wielu polskich królów [to co że mają swoje sarkofagi - można było zbudować je po zmyśleniu tych postaci i jakieś ciała tam podłożyć ;)]. Słowem, dochodzimy do paranoi, której logicznym rozwinięciem jest solipsyzm, czyli kompletne zakwestionowanie istnienia własnych zmysłów i świata, który dzięki nim możemy obserwować :)

Nie kwestionuję istnienia pewnych postaci czy tekstów, kwestionuję obiektywność ich przekazu. Jeżeli mam do wyboru dwie opcje: uwierzyć pismom 2-3 osób twierdzących, że żyjący w ich czasach człowiek zwany Jezusem zmartwychwstał, albo uznać to za manipulację/ubarwienie/teksty na zamówienie, wybieram opcję numer 2. Jeżeliby Chrystus zmartwychwstał, byłoby to zaprzeczeniem moich zmysłów i doświadczenia, które podpowiada mi, że jak ktoś umarł to już nie wstanie;]
Niewątpliwie religia ta wyszła z Palestyny, a głosić ją publicznie musieli ludzie, którzy nie tylko pamiętali Jezusa, ale też święcie w Niego wierzyli

Chrystus już za życia miał wielu zwolenników, gotowych uwierzyć w jego zmartwychwstanie i głosić je wśród ludu:P
Wiemy więc, że ludzie pamiętający Jezusa głosili Jego Zmartwychwstanie i że poddawani byli prześladowaniom, mimo których religia ciągle się rozwijała [czyli że żaden z nich się nie wycofał, mimo oczywistych niebezpieczeństw].

Zaraz, przecież prześladowani byli także ludzie którzy NIE znali osobiście i NIE widzieli Chrystusa(bo żyli np. 50-100 lat później), i również oni nie wyrzekali się wiary.

To, że zmartwychwstanie jest częścią religii chrześcijańskiej jest faktem, ale już samo zmartwychwstanie faktem nie jest i jedyne co możesz z tym zrobić to uwierzyć bądź nie uwierzyć. Nie próbuj naginać czasoprzestrzeni;) bo treści WIARY nie udowodnisz;)
  
God gave us people to love and things to use, where the hell does babylon get it to use people and love things?
xpl0173r Postów: 152
Konto od: 13.01.2010
Miasto: Lubin
Permalink Autor: katrinnnn, data postu: Tuesday, May 4, 2010 22:06
Jestem stanowczo za nie. Dzięki naszym troskliwym królom, Polska zniknęła z mapy na 100 lat.
katrinnnn Postów: 17
Konto od: 21.08.2009
Miasto: Wieluń
Permalink Autor: xpl0173r, data postu: Wednesday, May 5, 2010 17:22
A dzięki naszym troskliwym, od lat niezmiennym demokratycznym rządom, nie można nawet znaleźć normalnej pracy, a o czymś więcej niż 1317 brutto wielu może jedynie pomarzyć... Zakup mieszkania wiąże się z 30-letnim niewolnictwem, założenie rodziny przed 30-tką niemalże z bankructwem. W teoretycznie wolnym kraju mamy coraz mniej wolności, coraz więcej problemów, oraz parę bomb zegarowych z 50-cio megatonową zwaną ZUS na czele. Na dodatek oddajemy państwu w postaci różnorakich składek i podatków ponad połowę wypracowanych pieniędzy, w zamian za przerośniętą biurokrację, dziurawe drogi oraz kolejki w "darmowych" szpitalach.
Sorry, ale ja na tym przystanku wysiadam, już wolę zaryzykować i oddać władzę w ręce jednego człowieka.
  
God gave us people to love and things to use, where the hell does babylon get it to use people and love things?
xpl0173r Postów: 152
Konto od: 13.01.2010
Miasto: Lubin
Permalink Autor: vendee, data postu: Thursday, May 6, 2010 11:39
Uważam, że porządnie wykazano dlaczego wiara w Zmartwychwstanie jestoparta na racjonalnych przesłankach i trzeba bardzo chcieć, by temuprzeczyć. Dowodzi tego nawrócenie owych dwóch niewierzących prawników[pisałem o nich na blogu], którzy tę kwestię zbadali w postaci czegoś wstylu procesu sądowego, czyli w oderwaniu od swoich emocji. W Pańskimtekście podał Pan taki powód swojej niewiary:
Cytat xpl0173r
Jeżeliby Chrystus zmartwychwstał, byłoby tozaprzeczeniem moich zmysłów i doświadczenia, które podpowiada mi, żejak ktoś umarł to już nie wstanie;]

Jest to stwierdzenie wielce nieuzasadnione. Mógłby Pan tak twierdzić,gdyby był przy śmierci każdego człowieka kiedykolwiek żyjącego na tejplanecie i do tego prowadził ciągłą obserwację jego grobu od śmierci ażdo dzisiaj. Wtedy miałby Pan doświadczenie wskazujące na to, że ludziepo śmierci nie zmartwychwstają :) Oczywiście nawet wg chrześcijanzmartwychwstał tylko Jezus... ale chodzi o logikę.

Równie dobrze przed zbudowaniem bomby atomowej piloci bombowców moglibymówić, że bomba o ciężarze kilku ton nie może zniszczyć całego miasta,gdyż tak podpowiada im ich doświadczenie oraz zmysły.

Ale wracając do wątku... nieźle Pan opisał "uroki" demokracji :)

Cytat truskawkowafantazjaa

Jestem stanowczo za nie. Dzięki naszym troskliwym królom, Polska zniknęła z mapy na 100 lat.

Błąd! Polska zniknęła z mapy za sprawą degrengolady, jaką wytworzyła DEMOKRACJA SZLACHECKA :) Gdybyśmy mieli porządną Monarchię, a nie starodawną wersję dzisiejszego bałaganu partyjniackiego, historia potoczyłaby się zupełnie inaczej. Ale prawda - to dzięki działaniom min. ostatniego króla, masona forsującego konstytucję 3 maja, Rzeczypospolitą Obojga Narodów rozszarpano na kawałki.
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: magiaoka, data postu: Friday, May 7, 2010 20:06
Cytat vendee
Cytat xpl0173r
Jeżeliby Chrystus zmartwychwstał, byłoby tozaprzeczeniem moich zmysłów i doświadczenia, które podpowiada mi, żejak ktoś umarł to już nie wstanie;]

Jest to stwierdzenie wielce nieuzasadnione. Mógłby Pan tak twierdzić,gdyby był przy śmierci każdego człowieka kiedykolwiek żyjącego na tejplanecie i do tego prowadził ciągłą obserwację jego grobu od śmierci ażdo dzisiaj. Wtedy miałby Pan doświadczenie wskazujące na to, że ludziepo śmierci nie zmartwychwstają :) Oczywiście nawet wg chrześcijanzmartwychwstał tylko Jezus... ale chodzi o logikę.

Równie dobrze przed zbudowaniem bomby atomowej piloci bombowców moglibymówić, że bomba o ciężarze kilku ton nie może zniszczyć całego miasta,gdyż tak podpowiada im ich doświadczenie oraz zmysły.



xpl0173r napisał, że w obrębie JEGO doświadczenia nie ma takich przypadków. Wobec tego, analogicznie należałoby napisać o wypowiedzi pilota: nasze doświadczenia mówią, że bomba o ciężarze kilku ton nie może zniszczyć całego miasta.   Jest to stwierdzenie z logicznego punktu widzenia inne niż stwierdzenie "bomba o ciężarze kilku ton nie może zniszczyć całego miasta,gdyż tak podpowiada im ich doświadczenie oraz zmysły". Różnica chyba oczywista.



Oczywiście, że demokracja be, oczywiście, że monarchia cacy. Niech żyje Król. ;) I fakt faktem, to nie przez troskliwego króla zniknęła Polska z mapy.


W kwestii demokracji i socjalistów coś jeszcze.. Ostatnio miałem dyskusje ze znajomym demokratą, stwierdził, że nie można zabrać zasiłku i przymusu emerytur bo ludzie są nieodpowiedzialni i nie zatroszczyli by się sami o siebie, na co zapytałem: i ci sami ludzie już do wybierania władzy są odpowiedzialni? Niekonsekwencja.


No i na koniec, Janusz Korwin-Mikke zebrał wymaganą ilość podpisów by kandydować na prezydenta RP.  Kandydatów jest 10, mamy realną szansę by coś się ruszyło. Drodzy rodacy, widać co jest w Grecji? Widać. W reszcie Europy będzie to samo, nawet w Polsce. Możemy tego uniknąć wkładając majątek z prywatyzacji w emerytury, inne kraje już tej szansy nie mają. Wybierzmy JKM, później w parlamentarnych wybierzmy WiP albo UPR. Wiecie co to by było, gdyby Polska jako jedyna uniknęła kryzysu? To nie będzie mały kryzys, to będzie po prostu horror, jeżeli Polska tego uniknie, to stanie się Europejską potęgą. Do dzieła!  No i w rezultacie, dla stabilizacji będzie Monarchia, bez kryzysu, potężne Państwo. DO DZIEŁA! :)
magiaoka Postów: 60
Konto od: 5.11.2009
Miasto: Legnica
Permalink Autor: vendee, data postu: Saturday, May 8, 2010 00:50
Cytat magiaoka
xpl0173r napisał, że w obrębie JEGO doświadczenia nie ma takich przypadków. Wobec tego, analogicznie należałoby napisać o wypowiedzi pilota: nasze doświadczenia mówią, że bomba o ciężarze kilku ton nie może zniszczyć całego miasta.   Jest to stwierdzenie z logicznego punktu widzenia inne niż stwierdzenie "bomba o ciężarze kilku ton nie może zniszczyć całego miasta,gdyż tak podpowiada im ich doświadczenie oraz zmysły". Różnica chyba oczywista.

O, właśnie o to mi chodziło ;) Ech, te moje prześlizgujące się po gramatyce skróty myślowe, muszę je wyrugować ;P Będę pisał wolniej i uważniej ;)

Cytat magiaoka
Wiecie co to by było, gdyby Polska jako jedyna uniknęła kryzysu? To nie będzie mały kryzys, to będzie po prostu horror, jeżeli Polska tego uniknie, to stanie się Europejską potęgą.

Podejrzewam, że w jeśli kryzys zamieni się w horror, a my go jako jedyni unikniemy, to zostaniemy po prostu napadnięci przez zawsze gotowych "nieść Polsce pomoc" sąsiadów :)
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: xpl0173r, data postu: Monday, May 10, 2010 16:18
Jest to stwierdzenie wielce nieuzasadnione. Mógłby Pan tak twierdzić,gdyby był przy śmierci każdego człowieka kiedykolwiek żyjącego na tejplanecie i do tego prowadził ciągłą obserwację jego grobu od śmierci ażdo dzisiaj. Wtedy miałby Pan doświadczenie wskazujące na to, że ludziepo śmierci nie zmartwychwstają :)[quote]
Ok, w końcu żadna ilość doświadczeń nie potwierdzi mojej racji. Wolę jednak swoje niepewne szacunki, niż parę zapisanych stron sprzed kilku tysięcy lat;) Nie twierdzę, że zmartwychwstanie jest niemożliwe, być może jakoś się da, być może technika umożliwi, kto wie. Wiem natomiast, że potencjalna możliwość nie oznacza pewności, tj. fakt, że w istnieniu jednorożców czy krasnoludów nie ma sprzeczności, w żaden sposób nie powoduje ich istnienia;)
[quote]Oczywiście nawet wg chrześcijanzmartwychwstał tylko Jezus...

Oczywiście nawet wg DnD byle kapłan może wskrzesić zmarłego, tylko co z tego?;>
Drodzy rodacy, widać co jest w Grecji? Widać. W reszcie Europy będzie to samo, nawet w Polsce. Możemy tego uniknąć wkładając majątek z prywatyzacji w emerytury, inne kraje już tej szansy nie mają. Wybierzmy JKM, później w parlamentarnych wybierzmy WiP albo UPR. Wiecie co to by było, gdyby Polska jako jedyna uniknęła kryzysu? To nie będzie mały kryzys, to będzie po prostu horror, jeżeli Polska tego uniknie, to stanie się Europejską potęgą. Do dzieła!

To, że za 20-30 lat czeka nas kolejny kryzys, zdecydowanie potężniejszy od poprzedniego, jest niemal pewne. Dlatego NIE WOLNO pozwolić Polsce wejść do strefy euro, dlatego też musimy uwolnić naszą walutę od systemu banków centralnych. Jeżeli natomiast pozostawimy ZUS nietknięty, już za 10-15 lat wszyscy odczujemy gwałtowny wzrost podatków, prowadzący do masowego wzrostu bezrobocia i przenoszenia działalności gospodarczej do tzw. szarej strefy, innymi słowy, jeżeli pozwolimy rządzić tym samym ludziom kolejne 2 - 3 kadencje, podzielimy los Grecji szybciej niż nam się to wydaje. Tyle ode mnie, kto co z tym zrobi jego sprawa, ja spier...lam przy pierwszej lepszej okazji do Nowej Zelandii;P
  
God gave us people to love and things to use, where the hell does babylon get it to use people and love things?
xpl0173r Postów: 152
Konto od: 13.01.2010
Miasto: Lubin
Permalink Autor: vendee, data postu: Tuesday, May 11, 2010 00:21
Wierzący nie potrzebują dowodów, niewierzący ich nie chcą - stwierdził kiedyś jakiś myśliciel... :)

Co do reszty - pełna zgoda. Tylko nie wiem czy ta Nowa Zelandia to dobry pomysł, tam "postęp" zaszedł już chyba dalej, niż u nas, choć mogę się mylić. Ja w każdej chwili mogę przynajmniej żonę z dzieciakami wysłać do USA [żona jest Amerykanką], ale tam też "postęp" galopuje. Na wschód jechać mi się nie uśmiecha, w III świat tym bardziej... może Ameryka Południowa? Nie znam hiszpańskiego, a obcokrajowców tam porywają dla okupu... ech, do bani z tym wszystkim...

A przy okazji, cytuję za portalem konserwatyzm.pl:

Na onet.pl znajdujemy ciekawy wywiad z Januszem Korwin-Mikke. Oto jego fragment dotyczący monarchii:


- Odebrałby Pan części społeczeństwa prawo głosu?

- Ależ oczywiście! Tak naprawdę prawo głosu powinna mieć tylko jednaosoba: król. Ja jestem monarchistą! Jeszcze sto lat temu powiedzenie okimś "demokrata" to była obelga – "z przodu łata, z tyłu łata - idziesobie demokrata" (śmiech). Co to za ustrój w którym dwóch meneli spodbudki z piwem przegłosowuje profesora uniwersytetu?! Trzeba być idiotą,żeby wierzyć w d***krację.

- Większość cywilizowanych państw przyjęła ten ustrój.

- Tak, bo to jest ciągła tresura ludzi. Skutki chyba widać?

- Przecież Pan sobie musi zdawać sprawę z tego, że nie ma szans na powrót monarchii?

- Ależ z całą pewnością ustrój monarchistyczny wróci.

- Kiedy i jakie okoliczności musiałyby nastąpić, żeby Polska nawróciła się na monarchizm?

- Monarchiści w Polsce, to są dziwni ludzie, bo oni sobie myślą, żeprzyjedzie król z gronostajem w karocy. Nieprawda. Monarchia powstaje wten sposób, że jeden zdolny, młody i silny człowiek z bandą zabijaków,którzy będą wierzyli w jego autorytet podbijają kraj i on mianuje siękrólem. Tak powstaje monarchia.

- Kto powinien nas podbić?

- Nie wiem, bo o tym decyduje Pan Bóg. Kiedyś ktoś taki się pojawi,kiedy to wszystko się sypnie, a sypać się zacznie zaraz kiedy np.zacznie brakować pieniędzy na fundusze emerytalne.

- Swoją drogą, apelował Pan kiedyś o to, że powinien się narodzić w naszym kraju nowy Pinochet.

- Oczywiście, że tak. Tylko Pinochet zrobił jeden błąd i nie mianował się królem.

- A ofiary, które poniosły śmierć z ręki Pinocheta, to nie był błąd?

- Absolutnie nie. Uważam, że był za mało ostry. On przede wszystkimpowinien związki zawodowe rozwiązać i to, że tego nie zrobił, to byłjego podstawowy błąd. A ofiary? Gdyby nie Pinochet, to nie byłoby 1,5tys. ofiar, a 1,5 mln ofiar.

Całość na: http://wiadomosci.onet.pl/2165523,11,korwin-mikke_prawo_glosu_powinna_miec_tylko_jedna_osoba,item.html
               


Ciekawe spostrzeżenie dotyczące powrotu do Monarchii - co nieco rozmijające się z zasadami legitymizmu, lecz jakże życiowe :)
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: xpl0173r, data postu: Tuesday, May 11, 2010 16:40
Wierzący nie potrzebują dowodów, niewierzący ich nie chcą - stwierdził kiedyś jakiś myśliciel... :)

To chyba masz na myśli zindoktrynowanych ateistów, którzy nie wierzą dla własnej wygody, i nie mają pojęcia dlaczego tak naprawdę są owymi ateistami;) Albo też mylisz pojęcia, bo argumentów, poszlak zarówno za Bogiem jak i przeciwko niemu przytaczać można dziesiątki, a dowód jest czymś ostatecznym, gdzie nawet zasada zachowania energii takowego się nie doczekała;)
Tylko nie wiem czy ta Nowa Zelandia to dobry pomysł, tam "postęp" zaszedł już chyba dalej, niż u nas, choć mogę się mylić. Ja w każdej chwili mogę przynajmniej żonę z dzieciakami wysłać do USA [żona jest Amerykanką], ale tam też "postęp" galopuje.

Ameryka zaczyna się sypać, będzie tam dobrze jeszcze 5, max 10 lat. Już dużo lepszym wyborem jest Kanada, a raczej byłaby, gdyby nie plany wprowadzenia Amero;) To zależy jeszcze, co rozumiesz pod pojęciem "postępu". Wiem jedynie, że z euro-amerykańskiego Babilonu trzeba jak najszybciej uciekać, żeby za 20 lat nie skończyć jako jeden z setek tysięcy protestujących, którzy w mega-kryzysie(wspomaganym centralnie zarządzanym systemem walutowym obu kontynentów) stracili pracę i cały dobytek życiowy:P
  
God gave us people to love and things to use, where the hell does babylon get it to use people and love things?
xpl0173r Postów: 152
Konto od: 13.01.2010
Miasto: Lubin
Permalink Autor: perun777, data postu: Tuesday, July 6, 2010 18:29
Co do Monarchii - JESTEM ZA!!!
Ale już na pewno nie za Wettynem na tronie. Szwab królem słowiańskiego państwa??? To już wolałbym kogoś w rodzaju Iwana Groźnego (którego zresztą swego czasu wysuwano jako kandydata - i na nasze nieszczęście nie wybrano, bo gdyby został królem Polski na pewno zrobiłby porządek z tym demokratycznym szlacheckim hulajstwem i skierował rozwój państwa na właściwe tory).
Królem Polski może być tylko Polak, ewentualnie jakiś Słowianin.
Niestety demokracja jako ustrój państwowy zawodzi całkowicie. Sprawdzić się może jedynie we wsi albo gminie, w gronie małej, znającej się dobrze społeczności, ale na wyższych szczeblach stanowi już nic innego jak kamuflaż i pożywkę dla rządów bankierów, złodziei i demagogów.
   Oczywiście pod argumentami za monarchią podpisuję się rękami i nogami.
   W Polsce najlepszym systemem byłaby właśnie Monarchia z elementami Oligarchii Narodowej, bo rządy nad narodem sprawować powinna wykształcona elita kierowana przez przygotowywanego od dzieciństwa do kierowania państwem władcy.
perun777 Postów: 23
Konto od: 23.10.2008
Miasto: Szczecin
Permalink Autor: vendee, data postu: Thursday, July 8, 2010 03:19
Widzę, że szeregi myślozbrodniczych reakcjonistów monarchistycznych się nam poszerzają :) Dodaję Waćpana do znajomych.

Co do Wettynów - może nie są idealni, a ich legitymizacja to podejrzany świstek wysmażony swego czasu przez braci fartuszkowych, ale nie widzę innych kandydatów... zresztą w tej chwili, to nawet gdyby Wettyn został Królem Polski, poszedłbym do kościoła i przeleżałbym całą dobę krzyżem :)
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: perun777, data postu: Thursday, July 8, 2010 13:47
Fartuszkowi smażą i to od bardzo bardzo dawna. Początkowo jak się z informacjami o nich zetknąłem to nie wierzyłem, że w ogóle takie coś może istnieć, ale po bliższym zaznajomieniu się z tematem musiałem się przekonać do teorii spiskowych, które okazały się faktami.

Ostatnio moją uwagę przyciągnął aspekt okultystyczny i mistyczny ich organizacji. I jestem tym przerażony - ludzie, którzy mienią się racjonalistami, ateistami i głoszą, że walczą z zabobonami "bawią się" w wywoływanie duchów i kontakty z demonami. Taka organizacja na pewno nie ma dobrych zamiarów.

A z tym leżeniem krzyżem gdyby Wettyn został królem to bym uważał. Wszak Masoneria zaczęła marsz po władzę właśnie od przeciągnięcia na swoją stronę rodzin królewskich (m. in. Piotr Wielki został przez nich omamiony i wpuścił ich do Rosji  co ostatecznie skończyło się zamordowaniem Mikołaja II i upadkiem caratu - ciekawe informacje na ten temat podaje Andrzej Andrusiewicz w drugim tomie swojej "Cywilizacji Rosyjskiej"). Obecnie chyba nie ma żadnej rodziny panującej, która w mniejszym bądź większym stopniu nie byłaby pod wpływami masonów, więc na wszelki wypadek wolałbym żeby ten Wettyn u nas nie panował. Poza tym jestem też wierny nacjonalistycznej zasadzie, że o własny naród może zadbać tylko syn tego narodu ;)
perun777 Postów: 23
Konto od: 23.10.2008
Miasto: Szczecin
Permalink Autor: kohaam, data postu: Wednesday, November 3, 2010 15:52
Jestem za. Tylko mamy tutaj właśnie problem społeczny, w przekonaniu każdego 'Polaka-Patrioty', że jak to stwierdzono wyżej Szwab królem, Polski być nie może. Oczywiste, że narzucić monarchie musi silna, charyzmatyczna postać, która tafi do 'serca całego narodu', by każdy Patriota, owego władce uznał. Uważam, że dużo łatwiej, byłoby przekonać się Polakom do właśnie jakiegoś władcy pochodzącego z ojczyzny, ew. jakiegoś bliskiego sąsiada, który postrzegany będzie przez naród jako przyjaciel, a wiadomo że co do naszych zachodnich sąsiadów takiego przekonania nie mamy ;).
Jednak pojawia się tutaj problem, w demokratycznym (przypominam że samo to słowo oznacza 'rządy ludu' tylko nikt nie mówi właśnie o tym że owy lud jest niedoświadczony.)kraju prawie niemożliwym będzie znaleźć dogodnego osobnika, który wart by był tego, by zasiąść na tronie.
Kolejnym problemem mamy przekonanie Polaków, twierdzą oni że demokracja jest zbawiennym ustrojem bo nikt za nich nie będzie wybierał rządów i praw. To, że wybierać nie potrafią dobrze wiadomo, jednak nadal nie chcą sobie uświadomić, że żeby było lepiej, muszą pozwolić sobą rządzić.

Polak jest za dumny, by rządził nim król.


Przepraszam jeżeli jestem trochę niezrozumiała ;) Mam strasznie nie poukładane myśli.
kohaam Postów: 2
Konto od: 3.08.2009
Miasto: praga