STOP pseudohodowlom!

Permalink Autor: fairycat60s, data postu: Sunday, May 1, 2011 13:41
Napisali, na poczatku forum
fairycat60s Postów: 36
Konto od: 15.12.2010
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: fairytalle, data postu: Sunday, May 1, 2011 15:26
I się tego przyczepiłaś jak nie wiem, a już było tłumaczone setki razy ^^
Psy są z nami po to, żeby nauczyć człowieka prawdziwej miłości.
RODOWODOWY=RASOWY

'Ratując jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa'


'Nie kocha się za coś, tylko mimo wszytko.'
fairytalle Postów: 209
Konto od: 4.05.2008
Miasto: Kraków
Permalink Autor: fairycat60s, data postu: Sunday, May 1, 2011 17:50
takie tłumaczenie że faktycznie..
fairycat60s Postów: 36
Konto od: 15.12.2010
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: evelienn, data postu: Monday, May 2, 2011 10:52
Hmm.. tak sobie czytam Fairycat, że bardzo nie lubisz hodowli bo lepiej uratować zwierzątko ze schroniska. Ja miałam kiedyś taki przypadek, ale nie z psem, a fretką. Przygarnęłam starszą już fretkę od pewnej kobiety, jechałam po nią 100 kilometrów dalej. Nic nie wiedziałam o jej rodzicach, pochodzeniu, chorobach itd. Wszystko wyszło na jaw, kiedy fretka przyjechała do mnie do domu, okazało się, że ma poważny problem z chodzeniem na tylnich łapkach. Potem dowiedziałam się, że fretka miała mały wypadek. Nazywał się Tofik,boże.. był najcudowniejszą fretką jaką miałam, zawsze spał na moich kolanach i uwielbiał się miziać, ale przez jego nazwijmy to problem ja też miałam więcej pracy i zmartwień, on nie trzymał swojego kału bo miał uszkodzony jakiś nerw, wiec to oznaczało kilkakrotne bieganie z papierem, szorowanie klatki, a jak się pobrudził to i mycie go. Minęło 9 miesięcy kiedy ze starości zaatakowały go raki i chroby i musiałam się z nim pożegnać. Miał u mnie najlepiej pod słońcem, przez te 9 miesięcy tak bardzo się zmienił, dałam mu ciepły domek i swoją miłość. Rozstanie się z nim i to tak szybko było dla mnie bardzo bolesne.
Pomogłam Tofikowi, ale przez swoją wrażliwość bardzo wiele się też nacierpiałam. Biorąc zwierzątko ze schroniska czy adopcji trzeba być gotowym na każdą ewentualność, na to, ze może zachoruje albo odejdzie szybciej. Niektórzy ludzie tak jak np ja po prostu nie nadają się do opieki nad zwierzętami, które wymagają bardziej i więcej. Nie mówię, że z każdym zwierzakiem tak jest, ale często tak bywa.

Gdyby nie isniały hodowle tacy ludzie jak ja nie mogli by mieć zwierząt.
Kilka miesięcy temu kupiłam psa z normalnej, legalnej hodowli. I nie chodzi o to, aby miał wypasiony wygląd jakiejś rasy. Gdybym adoptowała kundelka mogłabym sobie po prostu nie poradzić, w życiu nie miałam psa, a schroniskowe psy są różne, nigdy tak naprawdę nie będziemy wiedzieli na jakie cechy charakteru możemy się przygotować u takiego zwierzątka i tak jak mówiłam, potem może okazać się jakaś zdrowotna niespodzianka. Kupiłam rasowego psa, bo zależało mi nie tylko na pewnosci co do zdrowia, ale takze na konkretnym charakterze. Chciałabym w przyszłości ćwiczyć agillity i frisbee, wiem, ze większość psów się do tego nadaje, ale jak mówię nigdy nie miałam psa i być może nie potrafiłabym zachęcić do takiego rodzaju zabawy np Azorka, o którym nic nie wiem, więc chciałam aby mój pierwszy psiak był łagodny, nie dominujący, nastawiony na pracę z człowiekiem, takimi psami są ausiki i dlatego kupiłam ausika : )

Więc nie mów, że hodowle są złe i nie skreślaj ich, gdyby ich nie było wiele ludzi nie mogło by mieć zwierząt i być przez to szczęśliwszymi, mi pies bardzo pomógł wrócić do normalnego życia, bo powoli traciłam jaką kolwiek nadzieję w siebie, gdybym przygarnęła psa, który wymaga pracy, a co za tym idzie są też niepowodzenia, które zawsze jednak smucą to myślę, że bardziej by mi taki pies zaszkodził niż pomógł.

Dlatego podziwiam ludzi, którzy biorą zwierzaki ze schronisk i potrafią się nimi zająć : )
evelienn Postów: 2
Konto od: 27.10.2008
Miasto: Olsztyn
Permalink Autor: fairycat60s, data postu: Monday, May 2, 2011 15:25
Nie mówie że są złe. Mówie ze ludzie którzy mówią "trzeba pomóc bidom ze schroniska itp" a sami mają psa z hodowli jak dla mnie sa hipokrytami. W schronisku raczej chorych zwierząt nie wydaja ew. powiedzą że jest chory i jak adoptujesz to raczej dają psy mało agresywne i własnie zdrowe. Sama widzisz że twoja fretka była kochana. A na 1 stronach tego wątku mozesz zobaczyc posty " kundele mają zrytą psychikę itp. " no więc wybacz, ale dla mnie to jest nienormalne.
fairycat60s Postów: 36
Konto od: 15.12.2010
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: fairycat60s, data postu: Monday, May 2, 2011 16:42
Ja mam kota ze schroniska i psa z ulicy i oboje są normalni i nie mam z nimi żadnych problemów. No kot jest wredny ale to raczej charakter.
fairycat60s Postów: 36
Konto od: 15.12.2010
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: fairytalle, data postu: Tuesday, May 3, 2011 15:27
'Kundle mają zrytą psychikę' było w innym kontekście i dotyczyło psów z pseudohodowli czyli w typie rasy. I też nie chodziło o to żeby powiedzieć że wszystkie kundle są złe. Napisz do michasnika może wiadomość prywatną, może Ci wyjaśni co miał na myśli ^^

Co do tego: "W schronisku raczej chorych zwierząt nie wydaja ew. powiedzą że jest chory i jak adoptujesz to raczej dają psy mało agresywne i własnie zdrowe."
to zależy od schroniska. U nas, w Krakowie zawsze przed wydaniem ludzie mają obowiązek podejśc z psem do schroniskowego weterynarza i dowiadują się o wszelkich chorobach jakie zostały u niego wykryte. Mają też wgląd do karty gdzie pisze czy pies do tej pory w jakiejkolwiek sytuacji w schronisku albo przed oddaniem wykazywał agresję etc. Ale nie wszystkie schroniska tak robią, część wydaje psy byle komu, nie mówiąc nic o pochodzeniu psa i jego ewentualnych chorobach.
Psy są z nami po to, żeby nauczyć człowieka prawdziwej miłości.
RODOWODOWY=RASOWY

'Ratując jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa'


'Nie kocha się za coś, tylko mimo wszytko.'
fairytalle Postów: 209
Konto od: 4.05.2008
Miasto: Kraków
Permalink Autor: fairycat60s, data postu: Tuesday, May 3, 2011 17:53
Dla mnie to chore, państwo cos z tym powinno zrobić. We Wrocławiu podobnie robia, nie wydaja chorcyh zwierząt chyba że ktos jest tego swiadomy. Nie podoba mi się stwierdzenie "kundel=zryta psychika" i już.
fairycat60s Postów: 36
Konto od: 15.12.2010
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: evelienn, data postu: Friday, May 6, 2011 17:47
No z tymi schroniskami to prawda, różnie jest, w wielu schroniskach jest brud, smród i ubóstwo i pies na psie, a w niektórych czysto, ładnie i dbają o zwierzaki : )

Z tą hipokryzją no to moze masz trochę racji,jak komuś nie zależy na papierach, wystawach, hodowli czy czymś innym konkretnym i jest gotów na przyjęcie dorosłego już psa z nawykami, nad którym trzeba jednak popracować, to wiele jest psów w typie danej rasy, ale to jest jednak każdego osobista decyzja więc trzeba ją uszanować. A z drugiej strony kupowanie psów z hodowli, nawet jako pupili, które nie będą hodowlane to dobry przykład dla innych ludzi : )

Chciałabym, żeby w naszym kraju było tak, ze jak ktoś chce mieć psa konkretnie danej rasy to szuka hodowli, a nie psa na allegro czy innej giełdzie - bo szybciej, bo taniej, bo łatwiej.. A niestety u nas w Polsce cena i szybkość dla wielu jest najważniejsza, a nie zdrowie psa : /

''Kundel = zryta psychika'', to nie chodzi o to, że ktoś uważa, że kundle są głupie, bo są mądrymi pieskami i to wiadomo : ) Ale zryta psychika w tym kontekście, że w pseudohodowlach rozmnaża się psy agresywne, źle socjalizowane, z urazami psychicznymi, szczenięta tych psów nie są socjalizowane wcale lub nie tak jak powinny bo prosty Kowalski nie ma pojęcia o czymś takim jak socjalizacja, ewentualnie źle traktowane, zamykane w małych klatkach gdzie nabierają lęków, fiksacji i obsesji - to jest ta zryta psychika, o której tyle tu się mówi, a nie to, że pies dłużej uczy się sztuczki czy jest nie wierny opiekunowi : )
evelienn Postów: 2
Konto od: 27.10.2008
Miasto: Olsztyn
Permalink Autor: fairycat60s, data postu: Friday, May 6, 2011 22:26
Gdyby każdy "miłośnik zwierząt" miał psa ze schroniska zapewniam , ze byłoby ich tam o połowe mniej. A na temat ludzi którzy biora psy z pseudo nie mam zamiaru się wypowiadać - brak mi słów na takich
fairycat60s Postów: 36
Konto od: 15.12.2010
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: aquarium, data postu: Wednesday, May 18, 2011 17:55
ja tam się nie do końca zgadzam, sprzedaję psiaki i z rodowodem i bez,ale szczeniaki zawsze są po rodzicach z rododowodem i pokolenia wstecz zawsze sa rodowodowe polecane w kynologii, aktualnie przez rok nie kryłam suczek a telefony nadal dzwonią, jesli potencjalny właściciel mi się nie spodoba- nie sprzedam psa byle komu. więc ogólnie uważam, że to zalezy czy to kundel, czy rasowy kundel, czy rasowy bez rodowodu.
co to czyjejś wypowiedzi i pieskach ze schroniska- rowniez posiadam i jest tak wierna i oddana, że szok :)Pozdrawiam
aquarium Postów: 3
Konto od: 17.05.2011
Miasto: Bielsko-Biała
Permalink Autor: fairytalle, data postu: Wednesday, May 18, 2011 18:13
Cytat aquarium

ja tam się nie do końca zgadzam, sprzedaję psiaki i z rodowodem i bez,ale szczeniaki zawsze są po rodzicach z rododowodem i pokolenia wstecz zawsze sa rodowodowe polecane w kynologii, aktualnie przez rok nie kryłam suczek a telefony nadal dzwonią, jesli potencjalny właściciel mi się nie spodoba- nie sprzedam psa byle komu. więc ogólnie uważam, że to zalezy czy to kundel, czy rasowy kundel, czy rasowy bez rodowodu.

co to czyjejś wypowiedzi i pieskach ze schroniska- rowniez posiadam i jest tak wierna i oddana, że szok :)Pozdrawiam

a jeśli mogę, czemu rozmnażasz też psy bez rodowodu ?
Z tego co się orientuję za takie coś można wylecieć ze związku kynologicznego, chyba się nie mylę ?
Do tej pory jedyne przypadki z jakimi się spotkałam gdzie psy były rozmnażane i sprzedawane i z rodowodami i bez, to takie, gdy suki były kryte zbyt często albo jeden z rodziców miotów nierodowodowych nie miał uprawnień hodowlanych. Dlaczego Ty to robisz ? ( nie oskarżam, pytam ;) )
Psy są z nami po to, żeby nauczyć człowieka prawdziwej miłości.
RODOWODOWY=RASOWY

'Ratując jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa'


'Nie kocha się za coś, tylko mimo wszytko.'
fairytalle Postów: 209
Konto od: 4.05.2008
Miasto: Kraków
Permalink Autor: podkowa912, data postu: Sunday, May 22, 2011 11:08
Dokładnie, za to wylatuje się ze zwązku! Nie rozumiem takich ludzi ;/
podkowa912 Postów: 39
Konto od: 10.04.2009
Miasto: Kotulin
Permalink Autor: intymnemarzenia, data postu: Thursday, July 28, 2011 13:02
Cytat fairycat60s
Gdyby każdy "miłośnik zwierząt" miał psa ze schroniska zapewniam , ze byłoby ich tam o połowe mniej


I co by to dało nic na ich miejsce trafią inne "niepotrzebne" pieski
Aby się pozbyć schronisk każdy właściciel psa (kundelka) powinien mieć nakaz sterylizacji/kastracji pieska to samo się tyczy psów w typie danej rasy

Sama mam psa z schroniska właśnie kundelka jest oddany natomiast jest to pies po przejściach widać po jego zachowaniu że był bity ..

Wracając do tematu trzeba przyszłych właścicieli uświadamiać R=R
Jeśli społeczeństwo przestanie kupować "rasowe" psy bez rodowodu bo rodowodowych rodzicach
pseudo-hodowca -przestanie je rozmnażać

Nie tak dawno przeglądając portale aukcyjne patrząc na ogłoszenia super psy po rodowodowych rodzicach
zadałam chyba z 50 osobom jedno pytanie po co czemu ...
co 3 osoba kazała mi się [email protected]#$%&^ić ,leczyć itp
walka z wiatrakami nagonki nic nie dają
uświadamiać jeszcze raz uświadamiać społeczeństwo bo na polskie prawo nie mamy co liczyć że je zmienią zakazując rozmnażania zwierząt od tak sobie
intymnemarzenia Postów: 3
Konto od: 22.05.2011
Miasto: Brzesko
Permalink Autor: fairytalle, data postu: Thursday, July 28, 2011 23:16
Dokładnie, największym problemem jest ludzka mentalność. Po co rodowód, jak nie na wystawy, plus mity typu 'każda suka powinna mieć raz w życiu szczeniaki' i wychodzi jeden wielki syf.
I tak potem, podczas zlotu dogomaniaków nasze grono psiarzy się dowiaduje że jest taka rasa jak 'bichon hawański', dziewczyna jechała po niego do Czech i zapłaciła 900zł. I jest świecie przekonana że ma rasowego psa.. Więc potem jak jej się uwidzi to sobie rozmnoży swojego ślicznego kundelka i będzie sprzedawać bichony hawańskie za 900zł.
A kolejne pseudo haszczki, ONki, cocery, asty i inne kundle będą lądować w schroniskach.

Tak żeby nie było że mówię bez żadnego poparcia w faktach- obecnie w krakowskim schronisku mamy 2 pseudo huskie, malamuta, 2 cocery, kilka jamników, bullteriera, staffika, ok. 30-40 amstafów i asto-podobnych, ok. 10 ONów i DONów, 2 beagle, 3 wyżły niemieckie, ostatnio był golden i dog niemiecki (ten ostatni z rodowodem i został odebrany przez hodowczynię, swoją drogą to się nazywa hodowca z prawdziwego zdarzenia, po 7 latach się dowiaduje że ktoś wywalił psa z jej hodowli do schroniska więc przejeżdża 2 godziny drogi żeby go stamtąd zabrać).
Psy są z nami po to, żeby nauczyć człowieka prawdziwej miłości.
RODOWODOWY=RASOWY

'Ratując jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa'


'Nie kocha się za coś, tylko mimo wszytko.'
fairytalle Postów: 209
Konto od: 4.05.2008
Miasto: Kraków
Permalink Autor: podkowa912, data postu: Friday, July 29, 2011 13:43
Mój tata raz z ciekawości zadzwonił do pseudohodowcy. Kobieta miała napisane w ogłoszeniu coś takiego: "sprzedam 100% rasowe psy, z książeczką zdrowia. Szczepione." No więc, mój tata dzwoni, pyta się o nazwa hodowli, o metryczki... Okazuje się, że ona jest święcie przekonana, że jej psy są rasowe, uważa, że książeczka zdrowia = rodowód, nie wie, co to jest ZKwP... Mieliśmy niezły ubaw xD Szczególnie, że jej nie dało się niczego wytłumaczyć. Innym razem pseudohodowca wziął zdjęcia z naszej strony, bez naszego pozwolenia, podpisując je jako swoje (na fotce był "jego" szczeniak oO). Zadzwoniliśmy do nich, daliśmy godzinę na usunięcie zdjęcia. Zrobili to w ostatniej chwili, po czym dostaliśmy SMS z innego numeru: "Nic dziwnego, że się nie sprzedały! Mają takie długie, brzydkie uszy!", a szczenięta już dawno były w nowych domach ^^
Myślę, że oba przykłady dowodzą, jak małą wiedze mają pseudohodowcy i że są w stanie zrobić wszystko, by opchnąć szczeniaka, nie ważne jakim kosztem ;/ Może nie są derastyczne, ale... osoba, któa ukradła zdjecie, może rónie dobrze trzymać szczenięta w budzie, na dworze, a ten, kto nie wie nic o FCI nie będzie potrafił pomóc, gdy z psem będzie sie coś działo...
Na prawdę hodowca jechał 2 godziny po starszego psa? Woow, nie często się to zdarza ;)
podkowa912 Postów: 39
Konto od: 10.04.2009
Miasto: Kotulin