SĄSIEDZI

Permalink Autor: bananadhd, data postu: Thursday, January 7, 2010 22:38
Witam wszystkich! Ddzisiaj tak mnie "sąsiedzi" wkurzyli, że osłabłem...;p mieszkam w bloku od nie dawna, mały stary blok, ja mam 21l. ale średnia wieku w tym bloku to chyba pół wieku...;p ogolnie nikt tu za mna nie przepada, taka fama za mna poszła...ale od kiedy tu mnieszkam jestem spokojny. Przychodzą do mnie kumple, co jest chyba normalne;p jest godz. 21 siedzimy na klatce, schodzi jeden spod 7 i , że głośno, piwo pijemy i coś tam jeszcze...i do mnie sapy...ja mu tłumacze, ze za kumpli nie odpowiadam, a ten pluje jadem...policją grozi i wogole, nie chce mi sie tłumaczyć, a nie robiliśmy takiej wiochy...
Poprostu musiałem założyc taki wątek bo coś mi sie wydaje, że nie jestem sam z tym problemem...jak ktoś ma coś do powiedzenia, chce sie podzielić doświadczeniem, to zapraszam...:D

Post edytowany Thursday, January 7, 2010 22:38 przez moderatora kseroblog
bananadhd Postów: 11
Konto od: 20.06.2009
Miasto: Nakło nad Notecią
Permalink Autor: kate91, data postu: Monday, January 18, 2010 19:35
Polecam jednak siedzieć i pić piwo we własnym mieszkaniu. Mnie też szlag trafia, kiedy mi młodzi siedzą na klatce, gadają, śmieją się, klną i nierzadko coś dewastują, a mam nieco ponad 18 lat.

Sąsiedzi są od tego, żeby się czepiać i doświadczam tego na każdym kroku, ale poważnie - takie nasiadówki na klatce schodowej mogą denerwować.
kate91 Postów: 23
Konto od: 10.08.2007
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: bananadhd, data postu: Monday, January 18, 2010 20:20
Tylko, że to jest tez moja klatka więc dewastacja odpada, a takie sytuacje zdarzają sie na prawde sporadycznie, chodzi mi o picie...bo nie daleko mamy miejscowke...po prostu jest taki jeden ciezki temat...sąsiad...
bananadhd Postów: 11
Konto od: 20.06.2009
Miasto: Nakło nad Notecią
Permalink Autor: rzeczywistoscimasakrator, data postu: Tuesday, January 19, 2010 00:04
Pijcie w domach, albo w pubach. Klatki są miejscami podlegające administracji spółdzielczej, a więc bez zezwolenia wszystkich współudziałowców danego terenu (klatki tudzież) nie masz prawa spożywac alkoholu. Twój sąsiad ma rację; znajdźcie sobie inne miejsce.

Nie chodzi tu o dewastacje, ale o precedens. Bo skoro jednym można pozwolić, to dlaczego nie innym. Z resztą zapach piwa, przy wejściu na klatkę nie jest przyjemny. Usiądź sobie z kumplami w salonie lub w innym pokoju i wypijcie to piwo.
To nie moja wina, że ja tak myślę...
rzeczywistoscimasakrator Postów: 933
Konto od: 1.03.2009
Miasto: Płock
Permalink Autor: sdms, data postu: Tuesday, January 19, 2010 18:24
Klatka schodowa jest miejscem publicznym, a za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym grozi mandat. Sąsiad ma rację i powinieneś się cieszyć, że grzecznie poprosił, a nie zadzwonił od razu na policję, bo i tak mógł zrobić.
Omnia mea mecum porto.

Uwielbiam dostawać bezpodstawne warny ;) Pozdrawiam kserobloga ;)

Nazwanie kupy czekoladą nie czyni z niej czekolady. Jeśli ludzie traktują cię jak idiotę to zapewne dlatego, że jesteś idiotą. Miłego dnia ;)
sdms Postów: 109
Konto od: 5.07.2008
Miasto: Gliwice
Permalink Autor: kate91, data postu: Wednesday, January 20, 2010 00:50
Osobiście zawsze staram się dojść do porozumienia z ludźmi, którzy przesiadują u mnie na klatce schodowej. Czasami są to żule - wtedy przeganiam, bo podpalają śmieci w przejściu między klatkami i robi się nieprzyjemnie. Czasami to zwykli biedacy bez miejscówki na nocleg, wtedy zdarza się, że robię kanapki i herbatę - dobre ze mnie ludzisko :)

Niestety z młodzieżą w różnym wieku ciężko jest mi dojść do porozumienia... Siedzą, plują, palą papierosy i trawkę, strzepują popiół na schody, wszędzie zostawiają kiepy, w dodatku nie raz i nie dwa zdarzyło się, że pomazali ściany spray'ami czy markerami... klną, głośno gadają, śmieją się, to przeszkadza, wbrew pozorom, no i potem zostaje smród na klatce.

Rozumiem, że to Twoja klatka i nie robisz na niej bydła, ale jestem za Sąsiadem - pijcie, palcie, siedźcie u Ciebie w mieszkaniu...
kate91 Postów: 23
Konto od: 10.08.2007
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: bananadhd, data postu: Thursday, January 21, 2010 13:07
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, moj blok nie należy do jakiejs spółdzielni, to mieszkania własnosciowe, a klatka i obejscie teren prywatny, no dobra wspólny, ale nie ma zadnego regulaminu apropo zachowania na klatce. To tylko i wyłącznie kwestia mojej kultury osobistej, co innego po 22. Ale gdy ktos jest zbyt nadgorliwy to juz inna bajka. Poprostu nie bede słuchał jednego gościa, ktoremu sie wydaje, ze nie wiadomo kim tutaj jest, chodzi o tego sąsiada.
bananadhd Postów: 11
Konto od: 20.06.2009
Miasto: Nakło nad Notecią
Permalink Autor: rzeczywistoscimasakrator, data postu: Thursday, January 21, 2010 13:18
Mieszkanie własnościowe....ale czy klatka jest Twoja? Czy administratora? Idź się zapytaj czy możesz imprezować na klatce. Administrator budynku się zgodzi...to droga wolna!
To nie moja wina, że ja tak myślę...
rzeczywistoscimasakrator Postów: 933
Konto od: 1.03.2009
Miasto: Płock
Permalink Autor: sdms, data postu: Thursday, January 21, 2010 15:22
Cytat bananadhd
moj blok nie należy do jakiejs spółdzielni, to mieszkania własnosciowe

Czy jesteś właścicielem mieszkania czy bloku? W swoim mieszkaniu możesz pić ile wlezie, a to czy możesz pić na klatce schodowej zależy od decyzji gminy.

Art. 14 punkt 6 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi stanowi: "W innych niewymienionych miejscach, obiektach lub na określonych obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia napojów alkoholowych."

Zatem musisz sprawdzić czy w Twojej gminie jest zakaz spożywania alkoholu na klatce schodowej. Jeśli nie pij ile wlezie. Ale policja zawsze może Ci wlepić mandat za coś innego. Z tego co piszesz Twoi znajomi się zachowywali głośno, zatem popełniali wykroczenie przewidziane w art. 51 Kodeksu wykroczeń.
Omnia mea mecum porto.

Uwielbiam dostawać bezpodstawne warny ;) Pozdrawiam kserobloga ;)

Nazwanie kupy czekoladą nie czyni z niej czekolady. Jeśli ludzie traktują cię jak idiotę to zapewne dlatego, że jesteś idiotą. Miłego dnia ;)
sdms Postów: 109
Konto od: 5.07.2008
Miasto: Gliwice
Permalink Autor: bananadhd, data postu: Thursday, January 21, 2010 18:29
Subiektywizm wymiata... Apropo administratorki bloku, to swietnie z nią zyje... Piszecie tak jak bym wam cos zrobił, nie szufladkujcie ludzi...  Wiem, ze trzeba zyc w zgodzie, i wiem jeszcze, ze wiekszosc sasiadow nic do mnie nie ma, chodzi o wyjatkowego goscia...i raczej tu jest sedno sprawy...
bananadhd Postów: 11
Konto od: 20.06.2009
Miasto: Nakło nad Notecią
Permalink Autor: sdms, data postu: Thursday, January 21, 2010 23:29
Cytat bananadhd
Piszecie tak jak bym wam cos zrobił, nie szufladkujcie ludzi...

Nikt Cię nie szufladkuje. Natomiast w przedmiotowej sprawie prawo jest jednoznaczne.
Cytat bananadhd
Wiem, ze trzeba zyc w zgodzie, i wiem jeszcze, ze wiekszosc sasiadow nic do mnie nie ma, chodzi o wyjatkowego goscia...i raczej tu jest sedno sprawy...

Sedno sprawy jest w tym, czy gmina zezwala na picie na klatce schodowej czy nie. Jeśli nie zezwala to sąsiad ma pełne prawo żądać od Ciebie i Twoich kolegów zaprzestania tej czynności. Jeśli zezwala możesz sąsiadowi zacytować ustawę i powinien dać sobie spokój. Niektóre gminy zezwalają na picie na klatach a inne zabraniają. Jeśli nie ma odrębnej ustawy wydanej przez gminę to masz pełne prawo wraz z kolegami spożywać alkohol na klatce schodowej, aczkolwiek przez szacunek dla drugiego człowieka (w tym wypadku sąsiada), choćby nie wiem jak był upierdliwy, moglibyście się z tym piciem przenieść do Twojego mieszkania. Bo nie bardzo rozumiem co za różnica? Osobiście wolałbym posiedzieć w domu niż na klatce...
Omnia mea mecum porto.

Uwielbiam dostawać bezpodstawne warny ;) Pozdrawiam kserobloga ;)

Nazwanie kupy czekoladą nie czyni z niej czekolady. Jeśli ludzie traktują cię jak idiotę to zapewne dlatego, że jesteś idiotą. Miłego dnia ;)
sdms Postów: 109
Konto od: 5.07.2008
Miasto: Gliwice
Permalink Autor: bananadhd, data postu: Sunday, January 24, 2010 17:45
Jaki z tego morał? Jesli mamy problem z sąsiadem, to na pewno nasza wina...siedzmy osrani w domu. Nie pijmy piwa na klatce ani nie przesiadujmy na niej, nawet na swojej. Bo system nie preferuje takich zachowań. Siedzmy w domu. Alkohol jest zły- to głowne przesłanie ustawy o wychowaniu w trzeźwości! Czyli nie pijmy go. Podporządkujmy sie w pełni systemowi!
Wasze gadanie z punktu widzenia nie jednej osoby pewnie wygląda w ten sposób. Wasz tok myslenia jest przesiąkniety egoizmem; bo zamiast podejsc do sprawy mniej wiecej tak: "no troche lipa, ze z sąsiadem źle żyjesz, a może da rade jakos wybrnąć z tej sytuaci w sposób nastepujący..." wyrażacie zero chęci zrozumienia tematu, jest stwierdzenie, JA JESTEM ZŁY I KONIEC...mamy różne charaktery, poglądy, cele w życiu, style życia i ideały. Jedno nas łączy, czasy. I najcenniejsze chyba jest w tych czasach zrozumienie innego człowieka, takiego ktory ma problem ale chce rozmawiac, pomimo tego, że troche do nas nie pasuje. A ten sąsiad nie chcial rozmawiac...

Post edytowany Sunday, January 24, 2010 17:45 przez moderatora kseroblog
bananadhd Postów: 11
Konto od: 20.06.2009
Miasto: Nakło nad Notecią
Permalink Autor: sdms, data postu: Monday, January 25, 2010 12:54
Napisałbym coś o mądrości ludowej, jakichś kotłach i garnkach, ale może lepiej się powstrzymam, bo jeszcze wyjdę na coś gorszego niż egoista ;)

Miłego dnia :)
Omnia mea mecum porto.

Uwielbiam dostawać bezpodstawne warny ;) Pozdrawiam kserobloga ;)

Nazwanie kupy czekoladą nie czyni z niej czekolady. Jeśli ludzie traktują cię jak idiotę to zapewne dlatego, że jesteś idiotą. Miłego dnia ;)
sdms Postów: 109
Konto od: 5.07.2008
Miasto: Gliwice
Permalink Autor: bananadhd, data postu: Wednesday, February 17, 2010 17:12
Ocenzurowano mnie:D jak za komuny...:P
bananadhd Postów: 11
Konto od: 20.06.2009
Miasto: Nakło nad Notecią