są tu jacyś wegetarianie?? :P

Permalink Autor: philozofka, data postu: środa, marzec 5, 2008 17:11
Ja jestem od 3 lat.
Zaczęło się od filmu,na którym pokazywano jak żywcem gotują świnkę,albo zdzierają skórę z żywego konia.
Teraz mam za mało hemoglobiny,ale do mięsa nie wrócę.
Pewnie będę musiała jeść jakieś dziwne tabletki.
Niemniej jednak nie żałuję.

Jak będę dorosła to uratuje wszystkie koniki.
O!
philozofka Postów: 0
Konto od: 28.06.2006
Miasto: Chojnice
Permalink Autor: , data postu: środa, marzec 5, 2008 17:30
Philozofka: szczytny cel :D ja też chciałabym uratować wszystkie zwierzaki T-T
Postów: 6
Konto od:
Miasto:
Permalink Autor: philozofka, data postu: środa, marzec 5, 2008 20:32
To uratujemy razem,co?
W kupie siła :-))
philozofka Postów: 0
Konto od: 28.06.2006
Miasto: Chojnice
Permalink Autor: , data postu: wtorek, marzec 11, 2008 17:22
Cytat philozofka
to uratujemy razem,co?W kupie siła :-))

Jasne:D Kochane zwierzaki :)
Postów: 6
Konto od:
Miasto:
Permalink Autor: , data postu: sobota, marzec 15, 2008 11:26
Heh to ja mogę z Wami :P Tylko szkoda, że to nie jest takie proste...
Postów: 11
Konto od:
Miasto: Tokarnia/Kielce
Permalink Autor: sleepynarcoleptic, data postu: sobota, marzec 15, 2008 13:32
Również zaliczam się do grona wegetarian :)
Co mnie skłoniło hmmm... w sumie przez większą część życia unikałam mięsa, bo wiedziałam, że to martwe zwierzęta. Całkowicie z mięsa zrezygnowałam ok. półtora roku temu, pod wpływem filmów i zdjęć ukazujących na czym polega proces od narodzin zwierzęcia do wylądowania na talerzu. Obrazy nieraz drastyczne i ukazujące w całości głupotę i zło siedzące w człowieku. To samo się tyczy zabijania zwierząt np. na futra (oglądał ktoś wczoraj Ace Venturę? Tę scenę z 'futrem'? Sama mam ochotę tak czasem zrobić w obecności eleganckich pań w futerkach) czy - o zgrozo - testowania na zwierzętach. Takie testowanie jest tak dogłębnie debilne i mijające się z celem, że aż trudno w to uwierzyć...

Jednocześnie zaznaczam, że prawie wszyscy moi znajomi to mięsożercy i nie przekreślam ich z tego powodu, bo nie mam prawa oceniać ich stylu życia czy nakłaniać do zmiany. Jeśli oni sobie tego nie życzą, to nie dyskutujemy na ten temat, tak jak ja np. nie lubię, gdy ktoś mnie nakłania do jedzenia mięsa czy uwierzenia w Boga.
sleepynarcoleptic Postów: 152
Konto od: 27.05.2007
Miasto: Jelenia Góra
Permalink Autor: philozofka, data postu: sobota, marzec 15, 2008 13:51
Krasska,Razem damy radę.
Tylko więcej musi Nas być. :-))
Wiesz,jakiś protest głodowy na środku ruchliwej ulicy,albo przed gmachem ministerstwa. :-))
Albo będziemy kraść koniki z ubojni,albo w ogóle zamkniemy ubojnie.
Damy radę,nie?:>


bloddypierrot - dołącz do Nas,razem zwojujemy świat.
Na konikach ofc :-))


____________


Zabronione jest dodawanie posta pod postem przez jednego użytkownika.

Post edytowany sobota, marzec 15, 2008 13:51 przez moderatora irminka
philozofka Postów: 0
Konto od: 28.06.2006
Miasto: Chojnice
Permalink Autor: , data postu: niedziela, marzec 16, 2008 01:05
Cytat bloodypierrot
Jednocześnie zaznaczam, że prawie wszyscy moi znajomi to mięsożercy i nie przekreślam ich z tego powodu, bo nie mam prawa oceniać ich stylu życia czy nakłaniać do zmiany. Jeśli oni sobie tego nie życzą, to nie dyskutujemy na ten temat, tak jak ja np. nie lubię, gdy ktoś mnie nakłania do jedzenia mięsa czy uwierzenia w Boga.


Też tak robię. ogólnie staram się nie schodzić na tematy wege, jeśli jestem jedną wege w grupie, a reszta to zażarci mięsożercy... Po prostu nie mam szans, by ich przedyskutować. Poza tym po co mam sama siebie ranić? Ja wiem, jakie mam poglądy, oni mają swoje (pomijam fakt, że kompletnie bezsensowne dla mnie). Najbardziej przykre, jest to, że często spotykamy się z niezrozumieniem z ludźmi, którzy przecież są nam bliscy (rodzina, przyjaciele). Dlatego musimy trzymać się razem :*

Kto jeszcze nie odkrył tej stronki zapraszam na www.wegetarianie.pl :) Czasem tam pisuje artykuły (pod nickem: obasan69). Serdecznie zapraszam, uważam, że każdy wege powinien poznać tę stronę :)

i jeszcze jedno - piękne video o tematyce vege, jakie obejrzałam niedawno na youtube. Wzruszyło mnie nie zmierne :)




Trzymajcie się moje bezmięsne aniołki :*
Postów: 6
Konto od:
Miasto:
Permalink Autor: sleepynarcoleptic, data postu: niedziela, marzec 16, 2008 20:06
Myvioletrain - znam tę stronkę, mam nawet w linkach;) Filmiku nie obejrzę, bo z moim 'megaszybkim' łączem internetowym nie załaduje mi się do jutra ;P

Cytat myvioletrain
Po prostu nie mam szans, by ich przedyskutować.


Właśnie, ja się na własnej skórze raz przekonałam, jak to jest dyskutować z taką grupą. Jestem uzbrojona w wiedzę i na większość argumentów ładnie im odpowiadałam, ale jak tyle osób zaczyna cię przekrzykiwać albo patrzy z litościwym uśmiechem, to mnie to deprymuje i zamykam się w sobie. Najlepsze jest to, że to nie ja zaczęłam, tylko taki jeden koleś i właściwie nie wiem, co on chciał osiągnąć swoimi gadkami, że mięso jest człowiekowi tak oh ah potrzebne. Tak jak ja go nie namówię na wegetarianizmu tak i on mnie nie 'nawróci'. A propos nawracania, to zaiste fascynujące, że mój ateizm nie wzbudza takich kontrowersji wśród znajomych jak wegetarianizm właśnie :'D
Natomiast co do niezrozumienia rodziny - kiedyś się z tym borykałam, ale jak moja mama też przeszła na wege to jest nas dwie i od razu raźniej ^^
Na szczęście mam też i takich znajomych, których nie obchodzi, co mam albo raczej czego nie mam na talerzu:) I vice versa. Niektórzy nawet wypytują, jak to jest żyć bez mięsa, jak się czuję z tym, czy nie choruję itp. Jednak się da normalnie do tego podejść, prawda? Nie obrzucać błotem, nie wyzywać od ekologów (nie wiem czemu, ale dziś nabrało to słowo pejoratywnego zabarwienia:|), tylko normalnie pogadać, jak się czegoś nie wie, to zapytać - ja o jedzeniu mięsa wiem wszystko bo swego czasu je jadłam i artykuły o jego zaletach i wadach czytuję, więc nie pytam, natomiast wielu o wegetarianizmie nie wie prawie nic, a się rzuca i przekonuje do swych racji :'D

Philozofka - z przyjemnością, ale na pewno nie za pomocą jakichś protestów głodowych :'D Zostalibyśmy potraktowani tak jak np. Parada Gejów, a nam nie chodzi o robienie wokół siebie szumu, tylko o uświadamianie :) Osobiście jestem za 'terapią wstrząsową' typu filmiki, zdjęcia czy opisy, jak wygląda takie zabijanie + uświadamianie ludziom, że mięso, a już na pewno nie taka ilość, jaką się zazwyczaj dziennie konsumuje, nie jest potrzebne do przeżycia i zdrowego funkcjonowania, pod warunkiem że ma się zbilansowaną, odpowiednio dobraną dietę blabla itp... ale mało kto chce takie rzeczy oglądać czy czytać ;P
sleepynarcoleptic Postów: 152
Konto od: 27.05.2007
Miasto: Jelenia Góra
Permalink Autor: philozofka, data postu: poniedziałek, marzec 17, 2008 14:37
bloodypierrot - masz rację. Są też tacy co to powołują się na drapieżnictwo,co jest rzeczą absurdalną. Przecież My nie jesteśmy drapieżnikami,bo nie mamy wykształconych części ciała tak jak drapieżnicy,którzy zabijają dla przetrwania. Tu nie chodzi o przetrwanie,takie moje zdanie. Ludzie po prostu mają wpojone to,że mięso jest cudowne,niesamowite i wspaniałe,a to przecież wege żyją dłużej. Oczywiście Ci ze zbilnsowaną dietą. Także My mamy choć jakieś argumenty,a Oni jak na mnie strasznie marne.

Tak,my nie chcemy zaistnieć,chcemy przemówić.
I trzymam za słowo,że uratujemy wszystkie biedne koniki i nie tylko :-))
philozofka Postów: 0
Konto od: 28.06.2006
Miasto: Chojnice
Permalink Autor: , data postu: poniedziałek, marzec 24, 2008 14:24
Napisałam ostatnio piękny, długi post, ale mi się skasował >
Postów: 6
Konto od:
Miasto:
Permalink Autor: philozofka, data postu: poniedziałek, marzec 24, 2008 16:31
To napisz jeszcze raz?:>
philozofka Postów: 0
Konto od: 28.06.2006
Miasto: Chojnice
Permalink Autor: , data postu: sobota, marzec 29, 2008 23:31
Cytat philozofka

To napisz jeszcze raz?:>


Taa, znajduję w sobie siłę i piszę od nowa :P

Cytat bloodypierrot
Właśnie, ja się na własnej skórze raz przekonałam, jak to jest dyskutować z taką grupą. Jestem uzbrojona w wiedzę i na większość argumentów ładnie im odpowiadałam,


Zgadza się, ja też wiem jak odpowiedzieć na większość zarzutów, ale nie zawsze spotykam osoby chętne do dyskusji. Niestety większość jest założenia, że "kocham mięso i już", a wszelkie rzeczy niezgodne z tym są przez nich ignorowane w chamski sposób. Jest całe mnóstwo osób, co nie chcą, nie starają się nawet wysłuchać, co ma do powiedzenia wegetarianka. Z góry zakładają, że sobie 'ubzdurałam' wegetarianizm i już.

Na szczęście nie wszyscy tacy są ;) Znam też inteligentnych ludzi, którzy chętnie porozmawiają, spytają się co i jak, nie chcą "nawracać', nie chcą udowadniać, że "jedzenie mięsa to jedyna właściwa droga". Z taki ludźmi miło się gada, bo nie czujesz presji, masz świadomośc, że ktoś szanuje Twoje poglądy. No i git ;)
Postów: 6
Konto od:
Miasto:
Permalink Autor: , data postu: piątek, kwiecień 4, 2008 12:00
Cytat myvioletrain
Niestety większość jest założenia, że "kocham mięso i już"
Nie rozumiem takich ludzi... :/ W gruncie rzeczy przecież człowiek nie jest stworzony do tego, żeby jeść mięso... Denerwuje mnie takie podejście do sprawy... że rzekomo bez tego nie da się żyć :/

Bzduraaaa... Jak widać się da...
Ech, większość z nich nas chyba nigdy nie zrozumie...


S
even Days ;]
Before You DIE You Will See THE RING
Postów: 33
Konto od:
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: , data postu: piątek, kwiecień 4, 2008 22:43
Cytat samara890
Nie rozumiem takich ludzi... :/


Ja też nie rozumiem. Tym bardziej, że wczoraj na wegetarianie.pl weszłam na galerie i oglądałam zdjęcia z rzeźni... Przyznam się szczerze, że się pobeczałam...

Ale te zdjęcia, widok śmierci, krzywdy i cierpienia nie był najgorszy. Najgorsze były komentarze - pochodzące od mięsożerców. Pod zdjęciem, na których (lepiej sobie daruje opisy fotografii... jak macie odwagę to sami zobaczcie: http://www.wegetarianie.pl/MeG-showpic-pid-274-orderby-dateD.html . Jeśli macie słabe nerwy, to lepiej nie zagładajcie). Pozwolę sobie zacytować fragment komentarza, który mnie zszokował:
"Trudno jest sie w jaki kolwiek sposób do tego wszystkiego ustosunkować. Wszystkie "masakryczne" zdiecia, które tu widziałam wcale nie przekonuja mnie do niejedzenia miesa. Jedzac mieso nie jetsesmy źli, zabijając zwierzeta w rzeźni po to żeby je zjeść też nie jesteśmy źli. Rzeźnia przedstawiana na tych fotkach jest całkiem przyzwoita (chyba, że nie widziałam wszystkiego - dajcie namiary na nieprzyzwoita rzeźnie) z tego co widze zwierzeta nie sa meczone, poprostu ujeta jest krew i smierć nasze wrażliwe dusze dokładaja bezbronność i masakre". A o to co ja napisałam:

"(...)Te komentarze od mięsożerców, to jeszcze jeden dowód, że ludzie jedzący mięso nie umieją wykrzesać z siebie ani odrobiny współczucia, ani wrażliwości wobec innych istot. byle się nażreć, pogryźć, połknąć... co mnie obchodzi, co kiedyś działo się z tymi zwierzętami
Postów: 6
Konto od:
Miasto:
Permalink Autor: , data postu: środa, kwiecień 9, 2008 18:25
http://www.wegetarianie.pl/Article1703.html


Pod tym się mogę podpisać obiema rękami.... :(


S
even Days ;]
Before You DIE You Will See THE RING
Postów: 33
Konto od:
Miasto: Wrocław