PINK FLOYD - cenicie ?

Permalink Autor: justinephotography, data postu: Monday, July 21, 2008 16:47
Również cenie. High Hopes, Wish You Were Here, Hey You, Learning To Fly, bardzo lubię tych kawałków słuchać.
justinephotography Postów: 82
Konto od: 21.07.2008
Miasto: Toruń
Permalink Autor: comfortablynumb, data postu: Tuesday, July 22, 2008 19:59
Piękne wykonanie "High Hopes" i "Learning to Fly" na koncercie Pulse ;]
Polecam!
comfortablynumb Postów: 29
Konto od: 4.11.2007
Miasto: Leszno
Permalink Autor: , data postu: Tuesday, July 22, 2008 21:32
Osobiście wolę klasyczne kawałki rocka- takie jak m.in. Pink Floyd- niż te zespoły ze wczoraj, które pod jednej piosence uznawane są za genialne.
Z piosenek kocham 'Goodbye blue sky', 'Time' i 'Wish you were'.
Chcę zrobić wdech.
Oddychać, jak to robią ludzie wolni.
Postów: 15
Konto od:
Miasto:
Permalink Autor: executioner666, data postu: Tuesday, July 22, 2008 22:29
"Time"... Jeden z niewielu kawałków z R. Watersem na wokalu, które lubię.
executioner666 Postów: 415
Konto od: 2.06.2008
Miasto: Dębica
Permalink Autor: comfortablynumb, data postu: Friday, July 25, 2008 20:17
Cytat executioner666

"Time"... Jeden z niewielu kawałków z R. Watersem na wokalu, które lubię.


Bardziej cenisz Watersa czy Gilmoura?
comfortablynumb Postów: 29
Konto od: 4.11.2007
Miasto: Leszno
Permalink Autor: executioner666, data postu: Saturday, July 26, 2008 16:38
David Gilmour bardziej mnie przekonuje niż wypierdziały, skretyniały do reszty i niemający pojęcia o niczym Waters...
executioner666 Postów: 415
Konto od: 2.06.2008
Miasto: Dębica
Permalink Autor: comfortablynumb, data postu: Saturday, July 26, 2008 20:32
Słyszac nazwisko Watersa nie kojarzy mi sie prędko z Pink Floyd'ami.
Gilmour to wielki człowiek.
Widziałes moze koncert Pulse?
comfortablynumb Postów: 29
Konto od: 4.11.2007
Miasto: Leszno
Permalink Autor: executioner666, data postu: Sunday, July 27, 2008 13:52
Wiesz, nie siedzę tak mocno w P.F. jak Ty, ale po przeczytaniu tego i owego o R. Watersie, nie cenię go tak bardzo jak D. Gilmoura... A "Pulse" ma fajną diodkę na okładce...
executioner666 Postów: 415
Konto od: 2.06.2008
Miasto: Dębica
Permalink Autor: inori, data postu: Wednesday, July 30, 2008 20:33
oczywiście, takiego zespołu nie da się nie cenić.
do gustu najbardziej przypadły mi trzy płyty: 'The wall', 'The Division Bell' i 'Ummagumma'.
zespół poznałam praktycznie przez napis na torbie mojego straszego brata. potem obejrzałam film 'The wall' i wyflaczyło mnie totalnie. nadal zresztą kiedy go oglądam mam wrażenie, że przewracają mi się wszystkie wnętrzności. nie wiem dlaczego. po obejrzeniu jednak ogarnia mnie uczucie totalnej pustki i wrażenia, że jestem naprawdę marnym człowieczkiem (teledyski floydów robią ze mną to samo). mimo tego, lubię wracać do 'The trial' i 'Goodbye Blue Sky'.
inori Postów: 3
Konto od: 5.05.2008
Miasto:
Permalink Autor: matchpoint, data postu: Thursday, August 7, 2008 10:01
nie jest może 'naj' ale ostatnio słucham cały czas.

high hopes
hey you
bike
money :)

pozdrawiam :):)
matchpoint Postów: 1
Konto od: 23.04.2008
Miasto: Kraków
Permalink Autor: xinsaneprincessx, data postu: Friday, August 8, 2008 12:49
byli moim pierwszym zespołem rock jaki poznałam.
a miałam tylko 7 lat xP.
'the wall' po prostu kocham.
:)
xinsaneprincessx Postów: 3
Konto od: 7.08.2008
Miasto: Tarnów
Permalink Autor: zuzioffzly, data postu: Sunday, August 10, 2008 00:02
a kto tak jak ja zachwyca się do bólu wokalem w

THE GREAT GIG IN THE SKY?

ja tone w swoim wyimagowanym swiecie przy tych dzwiekach...
I've got electric light
And I've got second sight
I've got amazing powers of observation

zuzioffzly Postów: 87
Konto od: 25.05.2006
Miasto: Leszno
Permalink Autor: lizardking, data postu: Sunday, August 10, 2008 01:45
Ja kocham, za The Wall :D
lizardking Postów: 23
Konto od: 30.03.2008
Miasto: Szczecinek
Permalink Autor: montanazgr, data postu: Sunday, August 10, 2008 15:01
Pink Floyd'dzi to totalna klasyka, o której bedzie się zawsze pamietać. Zespol na skale Metallicy czy Czesława Niemena.

Nieśmiertelny...
montanazgr Postów: 22
Konto od: 7.08.2008
Miasto: Zgierz
Permalink Autor: zuzioffzly, data postu: Sunday, August 10, 2008 15:57
Cytat montanazgr
Nieśmiertelny...


o tak!
I've got electric light
And I've got second sight
I've got amazing powers of observation

zuzioffzly Postów: 87
Konto od: 25.05.2006
Miasto: Leszno
Permalink Autor: justemptyspace, data postu: Sunday, August 17, 2008 20:40
Słucham, cenię i kocham.

Ktoś kiedyś napisał na jakimś forum internetowym: "Nie lubię ludzi, którzy mówią, że słuchają Floydów, mając tylko 1-2 płyty." W takim razie ja, nie słuchając PF, ich kocham? Było tak nawet, gdy miałam tylko 1 płytę... Teraz mam "Echoes" i "Dark side.." i słucham ich bez przerwy. Może to trochę dziwny początek. Słyszałam też "Wish you were here", "The Division Bell", oglądałam "Live at Pompei", "Pulse" oraz większość kawałków ze Ściany. Jednyne czego nie słyszałam to kawałka PF, o którym mogłabym powiedzieć, że jest słaby, albo że mi się nie podoba. Strasznie trudno mi jest wybrać ten najlepszy. Ich kolejność często zmienia się, w zależności od mojego nastroju. Obecnie myślę, że utworem wszechczasów jest "Shine on...". Kocham też "Dogs", "Sheep", "Pigs", "Wish you were here", "Echoes", "Set the controls..."... a zresztą całe "Live at Pompei"... mogę tak wymieniać bez końca. Jestem chyba w początkowej fazie (jeśli można to tak nazwać) fascynacji PF, marzeń o kolejnych płytach na półce i koncertach (mam nadzieję, że jeszcze jakieś będą).

Pojawił się tutaj też wątek "Waters czy Gilmour?"
Dziwię Wam się, że potraficie zdecydować... Moje myśli na ten temat wyglądają mniej więcej tak:
-Gilmour jest świetnym wokalistą;
-Ale Waters ma bardziej przejmujący i "psychodeliczny" głos;
-Ale Gilmour jest świetnym gitarzystą, bez niego Floydzi nie brzmieliby jak Floydzi;
-Ale Waters pisze niesamowite teksty, bez niego Floydzi nie mieliby tak świetnie przemyślanych utworów i płyt;
-Ale Gilmour jest mniej kłótliwy, mniej egoistyczny i otwarty na współpracę z innymi;
-Ale Waters ma bardzo ciekawą osobowość i mimo, że nie jest wzorem "dobrego człowieka" to zawsze ma swoje zdanie i często potrafię się z nim utożsamiać;
-Ale to przez niego największy zespół w historii rocka się rozpadł. I większość jego tekstów jest o wojnie, co czasem mnie irytuje;
-Ale dzięki temu, że zespół się rozpadł możemy teraz zobaczyć, co ma do powiedzenia Gilmour. A Waters pisał o wojnie, ponieważ w muzykę wkładał swoje uczucia. A wojna i śmierć ojca były dla niego strasznym przeżyciem.
-Ale powinien te teksty pisać jako Roger Waters, a nie jako Pink Floyd.
I mogę tak "bić się z myślami" bardzo długo.
Cenię... a może nawet i kocham ich obydwu...

Tak przy okazji tego tematu...
Zawsze mnie zastanawiało dlaczego o muzyce Floydów mówi się, że jest klasykiem. Słowo "klasyczny" kojarzy mi się z czymś pospolitym, stałym, spotykanym wszędzie, popularnym. W pływaniu mamy styl klasyczny, czyli taki, którym większość osób potrafi pływać. Można ubierać się klasycznie, czyli w zwykłe ubrania, bez udziwnień. Mamy klasyczne modele telefonów, czyli bez dodatkowych opcji. A muzyka Pink Floyd? Wcale nie jest klasyczna! Jest zawsze świeża, nowatorska, niezwykła, porywająca, często zaskakująca... określeń jest nieskończoność, ale żadne z nich nie ma nic wspólnego ze słowem "klasyczna".
Więc kto mi wytłumaczy, dlaczego ludzie mówią "Pink Floyd? No pewnie, że znam! Przecież to klasyka rocka!" ???
For millions of years mankind lived just like the animals.Then something happened witch unleashed the power of our imagination:
We learned to talk.
justemptyspace Postów: 26
Konto od: 9.03.2008
Miasto: Wrocław