Horrory - od niedawna uwielbiam, bo lubię się bać. Oczywiście sama i jak najpóźniej, inaczej nie ma klimatu... ehm.. Musze w końcu obejrzeć Paranormal Activity, skoro tak dużo osób go wymienia ;]
Z tych horrorów gdzie płynie dużo krwi, a podstawa to akcja to podobał mi się Resident Evil 1 (mało osób o nim mówiło, czyżby się przestarzał ?), Hostel (pierwszy film na którym było mi niedobrze xD ), Dom woskowych ciał (może mnie przestraszył, ale i tak mi się podobał, jedna z najlepszych eliminatek) i Teksańska marakra piłą... ( heh niestety nie było mi dane obejrzeć oryginału, lecz remake z Jessicą Biel)
"Horrory psychologiczne" xD to zdecydowanie the Ring (ogładałam to jak miałam 12 lat i traumę normalnie miałam po nim a na drugi dzień ...) Klątwa ; ] (no comment), Znaki (no nie straszny bądzmy sczerzy i od akcji można dostałać zawału.... ale i tak mi się podobał, miał klimacik), Milczenie Owiec (może to nie horror, a raczej thiller, ale musiałam go wymienić! świetny i uwielbiam Anthony'ego Hopkinsa w roli Hannibala) wybaczcie ale następny thiller, który musiałam wcisnąć: Szóst zmysł (ze względu na pare mocniejszych scen można go podciągnać pod horror xD najbardziej podobał mi się koniec :D taki nieprzewidywlany w porównaniu do innych) i jeszcze filmy o egzorcyzmach, nie będę wymieniać, bo ich sporo, ale to zawsze świerzy temat ;]
Podrzucę jeszcze Oszukać Przeznaczenie, ale właściwie to nie potrafie go zaliczyć do żadnej z ww grup. haha ale się rozpisałam
"Ludzie się żrą i pieprzą, a i tak sobie nie smakują"