Władca Pierścieni - książka czy film?

Permalink Autor: notmi, data postu: niedziela, październik 24, 2010 13:57
Tak, jak zazwyczaj wolę książkę od filmu, tak w tym przypadku wybieram ekranizację z tej prostej przyczyny, że nie jestem w stanie się zmusić do przeczytania powieści. Utknęłam na pierwszej części na 53 stronie i ani rusz dalej. Dziwi mnie to, bo "Hobbita" od Tolkiena pochłonęłam w 1 popołudnie, ale jakoś WP nie potrafię...
Niemniej jednak film jest naprawdę dobry. Wszystko jest takie szczegółowe, zadbane, efekty specjalne na wysokim poziomie, obsada bardzo dobra. Jest na co popatrzeć. ;]
notmi Postów: 36
Konto od: 24.04.2009
Miasto: Zabrze
Permalink Autor: jaaskaa, data postu: piątek, listopad 5, 2010 17:07
na początku, kiedy dopiero zabierałam się do czytania WP też utknęłam i czytałam po kawałku na jakiś czas. Później odłożyłam książkę, ale po jakimś czasie wróciłam do niej i przeczytałam raz, drugi, trzeci, dziesiąty i wciąż mi mało :D jak się wczyta, to nie można przestać :P
jaaskaa Postów: 4
Konto od: 26.04.2009
Miasto: Łódź
Permalink Autor: neverafraid2feel, data postu: niedziela, grudzień 12, 2010 16:33
ja bardzo lubię i książke i film, ale jednak preferuję film. Władca Pierścieni to raczej nie jest łatwa książka.
neverafraid2feel Postów: 2
Konto od: 21.03.2008
Miasto: Racibórz
Permalink Autor: xxalcalionxx, data postu: niedziela, luty 6, 2011 20:10
sam nie wiem
zarówno filmy jak i książki były extra
ciężko wybrać :)
xxalcalionxx Postów: 24
Konto od: 13.11.2010
Miasto: Koniec
Permalink Autor: silaqui, data postu: poniedziałek, luty 7, 2011 15:00
Cytat neverafraid2feel

ja bardzo lubię i książke i film, ale jednak preferuję film. Władca Pierścieni to raczej nie jest łatwa książka.


I właśnie w tym tkwi urok - że człowiek musi skupić się na tym, co czyta :) Chociaż "Władca" to nic w porównaniu z "silmarillionem" - tam to dopiero trzeba pilnować faktów :)
silaqui Postów: 144
Konto od: 8.04.2010
Miasto: Chorzów
Permalink Autor: katekajj, data postu: środa, marzec 9, 2011 19:07
Tolkien zasadniczo nie jest "łatwy", znam film i lubię go sobie od czasu do czasu powtórzyć , ale żadna jego wersja, ani ta kinowa, ani dłuższa "reżyserska", nie wytrzymuje, jak dla mnie, konkurencji z książką.
katekajj Postów: 3
Konto od: 4.03.2011
Miasto: Jarosław
Permalink Autor: labiryntfauna, data postu: piątek, sierpień 5, 2011 14:51
Ja osobiście wolę film, a jest to chyba spowodowane tym, że najbardziej w książkach lubię dialogi, a Tolkien robi bardzo rozbudowane opisy
labiryntfauna Postów: 20
Konto od: 31.07.2011
Miasto: Męcka Wola
Permalink Autor: zlodziejdusz, data postu: czwartek, luty 9, 2012 23:27
Nie mam pojęcia co urzekło mnie bardziej. Wiadomo książka jest bardziej szczegółowa, a film świetnie ją odzwierciedlił... Nie mam pojęcia!
zlodziejdusz Postów: 33
Konto od: 4.11.2008
Miasto: Szczecin
Permalink Autor: elhalie, data postu: piątek, luty 17, 2012 23:46
Szczerze mówiąc, mi podobała się zarówno książka, jak i film.
Oczywiście to pierwsze dużo, dużo bardziej, no ale jak wszyscy wiem, trylogia Tolkiena jest nienaruszalną Biblią, Torą czy też Koranem wszystkich "wyznawców" fantasy na całym świecie.
Jednakże, ku zdziwieniu mej skromnej osoby, film też nie wypadł źle.
Ba, wręcz przeciwnie.
Ku ogólnemu szokowi Halie uznała, że jest to jedyna produkcja, która nie spapciała jej wrażeń po przeczytaniu książki, a nawet zakochała się po raz drugi w Aragornie (Viggo Mortensen) i zerkała z zazdrością na aż zbyt piękną w wydaniu Liv Tyler Arwenę.
Smaczku dodawała również muzyka, dobrze dobrana, ładnie zagrana..
Postacie też świetnie oddane, nawet "gejowaty" Sam i jego patelnie. ; )
elhalie Postów: 11
Konto od: 16.02.2012
Miasto: Kraków
Permalink Autor: baptistebridge, data postu: poniedziałek, luty 27, 2012 18:49
Film strasznie mi się podoba i oglądałam go co najmniej kilkanaście razy każdą część. Ta, uwielbiam film.
Książka ma swoje plusy i ma też swoje minusy. Pierwszym minusem jest to, że mnie jako mało wytrawnego czytelnika, czasami nudziła. Wszystkie części czytałam około trzy tygodnie, bo czasami trudno było przez to przebrnąć. Byłą to moja pierwsza książka pisana językiem innym niż potoczny, w dużej mierze dlatego. I to było takie rozciągane. Gdybym ja to pisała, jedną trzecią mniej ważnych rzeczy bym ominęła. Tolkien tego nie zrobił i mam do niego ogromny szacunek za to. Doskonałym plusem jest też to samo, właśnie ta wielowątkowość. I dla mnie Tolkien jest mistrzem opisu - lasy i sceny z Tomem Bombadilem. Książka jest wiele trudniejsza od filmu i więcej energii trzeba w nią włożyć i może przez to mniej ją lubię niż właśnie film. Nie wiem, czy kiedyś przeczytam to jeszcze raz, na razie mi się nie chce.
baptistebridge Postów: 7
Konto od: 8.10.2009
Miasto: Lublin
Permalink Autor: tomeh, data postu: czwartek, marzec 1, 2012 22:55
only book. Film jest nudny jak dla mnie
tomeh Postów: 143
Konto od: 7.06.2010
Miasto: Stargard Szczeciński