Uwielbiam kadry wypełnione po brzegi złocistym światłem z widocznym efektem flary i zachowaniem widocznych promieni słonecznych, jednym słowem: potęgujące atmosferę zachodzącego słońca. Sama staram się dążyć do uzyskania takiego efektu i chodź zdjęcia z każdą próbą powinny być coraz lepsze, to wciąż nie jest to "coś".
Podstawowe ustawienia aparatu(Canon EOS 600D):
ISO 100/200, 1.8, tryb AV, wykorzystuję też zasadę złotej godziny. Nurtujące mnie wciąż pytania: Gdzie popełniam błąd? Skąd czerpać wiedzę?  
Postów: 1
Konto od:
Miasto: