Cytat rzeczywistoscimasakrator
Cytat misery0
(w ogóle jaki oni muszą mieć tupet, żeby się do tego przyznawać prosto w oczy bez żadnego wstydu, ani satysfakcji)
Nie trzeba tupetu. A istnieje nakaz uszczęśliwiania ludzi na siłę? Skoro nie sprawia im to przyjemności, to nie jest wstydem. Ja mam tupet powiedzieć, że wódka mi nie smakuje, chociaż w Polsce jest to w złym guście.
Oczywiście, nie na siłę, ale tu bardziej chodzi o podtrzymanie języka polskiego, z resztą, na pewno wielu z was przechodząc ulicą, korytarzem w szkole, gdziekolwiek, słyszało już rozmowy między młodzieżą, gdzie co kilka słów występuje "kur*wa" i inne bluzgi. No rozumiem używać tego w jakichś sytuacjach, gdzie są potrzebne ale mówienie typu: "no i ku*rwa siedzę tam i ku*rwa ten dziad do mnie podszedł i się ku*rwa pyta co ja tu ku*rwa robię" jest bezsensu. To był przykład, pierwsze co mi przyszło do głowy z ostatnich dni. Błędy językowe kłują w uszy! Może czytając książki zrozumieliby wreszcie, że jest o wiele więcej słów niż takie "ku*rwa". Niech mówią jak chcą, ja tylko współczuję im w przyszłości i ich przyszłym dzieciom.
A jak już wcześniej napisałam: LUDZIE NIE POTRAFIĄ CZYTAĆ! Mniej więcej dlatego warto czasem otworzyć książkę i poćwiczyć. Tak czy siak w zanadrzu powinno się mieć jakieś ładne słowa.
Kilka razy oglądałam ten program na TVN - Anna Maria Wesołowska. Zwróćcie uwagę na to jak oni postrzegają młodzież. To znaczy jak czternasto-, pietnasto-, szesnasto-, siedemnastolatkowie wypowiadają się jako świadkowie. Jak się zwracają do sądu, jakich słów używają...