DOPALACZE - Dopalają mózgi ?

Permalink Autor: xpl0173r, data postu: Sunday, October 10, 2010 23:05
Za to tytoń uprawia się w 100% ekologicznie, bez sztucznych nawozów, bez spryskiwań, bez najróżniejszych "domieszek". I jest bardzo zdrowy. Rocznie z jego powodu umiera na różnej maści choroby jedynie ~68.000 osób. Podobnie alkohol, który rocznie zabija jeszcze mniej - tylko ok. 1600 osób, nie licząc wypadków i innych przyczyn pośrednich. Nie powoduje agresji i nie popycha ludzi ku przestępstwom ani wykroczeniom.
Złe są dopalacze, z 11 podawanymi przypadkami śmiertelnymi(w tym 4-ma "pewniakami" z wątpliwościami w każdym jednym;)). Zła jest marihuana, choć dowiedziono że THC nie może(tak, jest to niemożliwe) prowadzić do śmierci - musiałbyś wypalić sam ok 600g dobrego haszu w ciągu doby;)

A, i jeszcze leki, osobna kategoria... Nic tak nie składa jak syrop na kaszel(Acodin) za 5-6 złotych. Syntetyczna pochodna morfiny(dekstrometorfan) nie może być przecież szkodliwa. Dawka 300mg wysyła na orbitę, 1200 potrafi zabić(całkiem dosłownie). Nie mówiąc już o psychotropach, które nawet w "medycznej" dawce równo ryją psychikę.

Nie namawiam nikogo do brania czegokolwiek, jedynie do uświadomienia sobie, jak wielkim ładunkiem hipokryzji i manipulacji nacechowane są wypowiedzi polityków, i jak głupie jest społeczeństwo, które często bezkrytycznie im wierzy, wrzucając środki do jednego z 3 worków "alkohol i fajki", "leki" oraz "złoooo", w ogóle nie zastanawiając się, co tak naprawdę szkodzi w jakim stopniu.
  
God gave us people to love and things to use, where the hell does babylon get it to use people and love things?
xpl0173r Postów: 152
Konto od: 13.01.2010
Miasto: Lubin
Permalink Autor: jestemoutsiderka, data postu: Thursday, January 6, 2011 22:18
Ogólnie to ciesze się, że pozamykali wszystkie sklepy z tym szajsem. Popatrzcie żeby to wycofać musieli umrzeć ludzie - czy to nie jest chore? może i ma ' kopa ' ale później człowiek ma wrażenie jakby  nie spał z tydzień.
jestemoutsiderka Postów: 27
Konto od: 3.10.2010
Miasto: Wałbrzych
Permalink Autor: kowalsid, data postu: Friday, January 7, 2011 16:43
A ja współczuję ludziom, którzy muszą sięgać po takie syfy, alkohol, czy inne pierdoły, aby umieć się bawić...
kowalsid Postów: 40
Konto od: 29.12.2010
Miasto: Bratkowice
Permalink Autor: xpl0173r, data postu: Tuesday, January 11, 2011 13:57
Substancje psychoaktywne były znane i używane przez ludzi od tysięcy lat, jeśli nie od samego początku istnienia ludzkości. Faktem jest, że większość kultur korzystała z nich głównie w celach religijnych, zwłaszcza psychodeliki(DMT, psylocybina, meskalina) miały dla tych celów duże zasługi - poszerzają percepcję, pozwalają zobaczyć to, co normalnie(chociaż istnieje) jest niedostępne, spojrzeć z innej perspektywy na swoje życie. Wzięcie narkotyku poprzedzało z reguły konkretne przygotowanie, psychiczne i fizyczne, do tego co można zobaczyć.
Obecnie narkotyki stosowane są najczęściej rekreacyjnie, chociaż pod "rekreacyjne stosowanie" można podciągnąć każde niemedyczne użycie przez osobę nie uzależnioną, ponieważ sama idea, że narkotyki mogą prowadzić do rozwoju(duchowego) i lepszego poznania samego siebie oraz rzeczywistości jest u podstaw negowana; kłóci się to zresztą z ich nielegalnością - mają uchodzić za coś złego, szkodliwego, i tak samo niszczącego niezależnie czy to trawa czy heroina - a te psychodeliczne są nawet gorsze, ostrzega się ludzi, że mogą zmienić poglądy i podejście do rzeczywistości, jakby to podejście i poglądy miały być czymś stałym i raz na zawsze ustalonym(przez tych straszących ludzi właśnie).
Branie rekreacyjne jest oczywiście problemem, w tym sensie, że ludzie biorą często bez wiedzy co biorą, czego się spodziewać, i jakie to może przynieść skutki. Z tym, że brak informacji wynika właśnie z nielegalności, bo rzetelnej informacji nie uzyskasz ani od policji, ani od dealerów.
Poza tym, jak się akurat nie dziwię tym wszystkim, którzy biorą różne rzeczy(w tym ofc alkohol) aby uciec od rzeczywistości. Uważam, że dzisiejsza rzeczywistość zabrała ludziom najważniejszą rzecz, jaką jest duchowość; ludzie przestali ufać własnemu osądowi i wgłębiać się w świat i własny umysł na własną rękę, zamiast tego akceptując odgórny schemat na każdy etap życia, każdy rodzaj działalności, każdą wykonywaną czynność, a nawet samopoczucie; często życie w ten sposób jest na tyle puste(pozbawione czegoś, co nadawałoby mu sens), że ktoś albo siada i pije, albo przekonany, że to wszystko co istnieje i może być dla niego fajne, oddaje się hedonistycznej rozrywce z dragami w roli głównej.
Osobiście uważam, że problemem nie są dragi jako takie, bo one mogą prowadzić do czegoś bardzo złego, ale mogą prowadzić też do czegoś bardzo dobrego;) Zły jest system który wykształcił takie podejście do nich(nie mówię tu o ludziach, którzy wszystko wrzucają do jednego wora, ale właśnie o podejściu większości użytkowników).
  
God gave us people to love and things to use, where the hell does babylon get it to use people and love things?
xpl0173r Postów: 152
Konto od: 13.01.2010
Miasto: Lubin
Permalink Autor: ourownworld, data postu: Thursday, March 24, 2011 20:26

nie jestem za dopalaczami wprost, jednak wiem, że gdy używa się ich naprawdę "z głową", są bezpieczne.
przynajmniej palenie, bo nic innego nie próbowałam.
było w porządku, ale byliśmy ostrożni, zawsze przy pierwszym razie bierze się malutko, ledwo co, by spróbować.


a Tusk goni dopalacze, a sam wciąga tabakę! o!
wpiszcie w google "tusk tabaka"
Treść dodana do postu 24-03-2011 o godzinie 20:27
zaś do tych, co twierdzą, że dopalacze to sama chemia - jaranie to prawie nigdy nie jest chemia, na tym co paliłam zawsze był skład i wewnątrz były susze roślinne, np. lactuca virosa, czyli sałata jadowita (na wiki jest wpis odnośnie jej psychoaktywności, ale i leczniczego działania.)
ourownworld Postów: 25
Konto od: 2.10.2010
Miasto: Stargard Szczeciński
Permalink Autor: cymru, data postu: Sunday, June 5, 2011 16:08
Pewnie. Jeśli tacy idioci biorą po 3-4 tabletki na raz albo spalą się 2-3 lufami na raz i potem jeszcze wezmą tabsy jakieś to potem się nie dziwmy czemu tyle zgonów po tych dopalaczach. Biznes się kręcił po prostu - premierowi się to nie podobało to zrobił nagonkę. Smarshopy były od dawna. Ja przypuszczam, że po prostu dzieciak jakieś grubej ryby trafił przez to do szpitala, bo przedawkował to potem nagonka się zaczęła. A jeśli już chcecie sprówbować - rób to z głową i rozsądkiem i nie szpanuj - wtedy będzie OK.
Sam dla siebie
cymru Postów: 9
Konto od: 25.05.2008
Miasto: Inowrocław