Tragedia - Smoleńsk 10.04.2010

Permalink Autor: vendee, data postu: Friday, April 16, 2010 14:46
Moim głosem w sprawie Wawelu niech będzie opis spod mojego zdjęcia: http://www.photoblog.pl/vendee/63303955/ech.html


[UWAGA: tekst napisany pod wpływem głębokiego szoku]

Jestem w głębokim szoku. Jestem podłamany. Zrezygnowany.

Ja rozumiem, że szczekają psy łańcuchowe Gazety Aborczej - taki dostały rozkaz, za to im płacą. Rozumiem, że specjalizujący się w prostackich wyzwiskach "profesor" dojrzał nową okazję do zapluwania się. Rozumiem też, że reżyser będącego na topie filmu boi się, że ktoś mu ukradnie palmę pierwszeństwa w byciu polskim symbolem Katynia [choć razi brak wdzięczności za niespodziewaną "reklamę" tegoż filmu]. Rozumiem, że dziennikarze WSI24 cieszą się, że wreszcie mogą przestać bić całodobowe pokłony tragicznie zmarłemu Prezydentowi i wbić kilka szpil. Rozumiem też krakowskich działaczy pewnej partii, którzy naprędce skrzykniętych naiwniaków popędzili pod okna kardynała Dziwisza [mają w tym doświadczenie, pamiętajmy jak "młodych wykształconych" popędzili do urn w 2007 r.]. Rozumiem również tych młodych ludzi - przez pięć lat słyszeli non-stop, że nasz Prezydent to złośliwy, śmieszny, zakompleksiony karzeł, żartowali i szydzili z niego, nagle zaś znajdują się w innym świecie - imć Palikot zapada się pod ziemię, telewizje prześcigają się w uwielbianiu śp. Prezydenta, tow. Michnik wyznaje, że krytykował go zbyt brutalnie, kard. Dziwisz uznaje go godnym do pochówku na Wawelu, a oddać mu ostatni hołd przyjedzie prawie stu najważniejszych przywódców świata. Też bym dostał na głowę i się zapluł - a trzeba być niespełna rozumu, by w sytuacji, gdy na Polskę zwrócone są oczy całego świata, robić szopę z protestami przeciwko miejscu pochówku śp. Prezydenta. Kompletny brak realizmu politycznego. Ogromną ironią losu byłoby oglądać jak to nie śp. Lech Kaczyński nas ośmiesza w oczach świata, ale używający tego argumentu wobec niego zawistnicy. No, ale to wszystko da się jeszcze zrozumieć.

Natomiast kompletnie nie rozumiem tego, co się dzieje w sprawie Wawelu na polskiej prawicy. I nie mówię o PO, czy PiS [to partie de facto lewicowe], ale o autentycznych prawicowcach, konserwatystach, narodowcach i monarchistach.

Nie wiem co powiedzieć, nie wiem. Krytyczne wobec pochówku artykuły na portalach monarchistycznych wywołały u mnie pewien niesmak, tym trudniejszy, że sam jestem monarchistą. W stan szoku jednak wprowadził mnie artykuł Gazety Aborczej cytujący obficie z owych portali. Kontrrewolucjoniści dostarczający amunicję awangardzie lewactwa - jeszcze czegoś takiego nie widziałem, jak żyję. Dotychczas z dumą mówiłem, że jestem monarchistą. Nadal będę tak mówił, ale już nie tak często i bez tej dumy. Już sobie wyobrażam te komentarze - "ty od tych, co w Wyborczej pluli na Kaczora???" W jeszcze głębszy stan szoku wprowadził mnie potwornie brutalny atak ad personam na Jarosława Kaczyńskiego dzieła pewnego działacza LPR. Zacząłem się zastanawiać: gdzie my żyjemy - w dżungli?

I wcale nie chodzi mi o to, że monarchiści nie mają racji. Zgadzam się z ich argumentami i jestem w 100% świadom, że demokracja jest złym systemem rządów, że demokratycznie wybrany Prezydent nie może się równać Królom, Bożym Pomazańcom. Ale kwestia pochówku na Wawelu to nie jest pytanie o to, czy Prezydent równy jest Królom, albo czy śp. Lech Kaczyński na to zasłużył. To kwestia katolickiego posłuszeństwa, odczytania znaków czasu, realizmu politycznego i zwykłej kultury.

Dlaczego jest to kwestia posłuszeństwa?

Otóż sam pomysł oprotestowywania i krytykowania decyzji kard. Dziwisza wydaje mi się wielce niestosowny jak na katolickich tradycjonalistów, ludzi kulturalnych, dżentelmenów aspirujących do miana ostatnich reprezentantów Cywilizacji Łacińskiej. Przecież decyzję podjął kardynał, książę Kościoła. Podobno prawdziwie katolicką cnotą jest posłuszeństwo. Więcej posłuszeństwa od monarchistycznego betonu wykazał Lech Wałęsa który stwierdził, że jako wierny katolik przyjmuje decyzję Kościoła. A słowa płynące spod tradycjonalistycznych klawiatur przywodzą na myśl płomienne przemówienia Marcina Lutra. Też chciał być bardziej papieski od papieża. Jakaż ironia! Monarchistyczna, antydemokratyczna krytyka decyzji kard. Dziwisza wpisuję się w gazetowyborczy chór demokratycznego, rewolucyjnego buntu przeciwko autorytetowi kardynalskiemu.

Dlaczego jest to kwestia odczytania znaków czasu?

Monarchiści krytykują fakt, że na Wawelu spocznie demokrata - i tylko na tym się skupiają [mason książe Poniatowski, Mickiewicz z sekty Towiańskiego i deista Kościuszko za to nie przeszkadzają?]. Zadziwiające, że ci piewcy Bożego zaangażowania w każdy moment ludzkiej historii nie dostrzegają oczywistych znaków Opatrzności towarzyszących tej katastrofie, tak jakby przyjęli, że Bóg nie działa w demokracji. Podsumujmy: miejsce i czas katastrofy [poranek wśród smoleńskich lasów w 70-tą rocznicę zbrodni], lista pasażerów [politycy, urzędnicy, oficerowie WP, prominenci z Rodzin Katyńskich, Ryszard Kaczorowski, itd.], krzyż sfilmowany na niebie, niemal nienaruszony wieniec od śp. Prezydenta dla ofiar Katynia znaleziony pośród szczątków, znaleziona przy wraku nieuszkodzona, nawet nieubłocona biało-czerwona flaga... do tego efekty, jakie ta katastrofa wywołała u nas [ogromny pokaz narodowej dumy i patriotyzmu, zamknięcie mordy opluwaczom wartości, udowodnienie kłamliwości mediów, okładkowa kompromitacja dwóch najbardziej wrogich Bogu pisemek - "Nie" oraz "Faktów i Mitów", itd.], w Rosji [przywódcy wizytujący miejsce, które miało być wymazane z ludzkiej pamięci, mówiący o zbrodni językiem Rodzin Katyńskich, wychodzący z siebie aby uniknąć wszelkich podejrzeń, do tego emisja "Katynia" w rosyjskiej TV] i w świecie [zbrodnia katyńska na ustach mediów zagranicznych, ogromny popyt na film "Katyń", zjazd głów państw na pogrzeb  śp. Prezydenta] - to wszystko ma być tylko przypadkiem?

Nie, nie ma przypadków, są tylko znaki. Doskonale powinni wiedzieć o tym ci, którzy w swoich artykułach na codzień lansują słuszną przecież tezę o ciągłym zaangażowaniu Boga w ludzką historię. Tymczasem zamiast rozpoznać te znaki, zamiast przypomnieć sobie, że Bóg "chcąc świat cały mieć jej męstwa świadkiem, w nieszczęściach samych pomnażał jej sławę" i zaakceptować unieśmiertelnienie tej tragicznej ofiary poprzez pochówek śp. Prezydenta na Wawelu, przyłączają się do chóru polakożerców, którzy ze zwykłej zawiści pragną zdeprecjonować wielkość wydarzeń, w jakich uczestniczymy, próbują zniszczyć błogosławione owoce, jakie ta ofiara już zaczęła wydawać. Nie mam racji? Śmiało, niech znajdzie się katolik-monarchista, który powie, że Bóg nie miesza się w dzieje narodów...

Dlaczego jest to kwestia realizmu politycznego?

Niezależnie od tego czy śp. Lech Kaczyński zasłużył na taki pochówek, czy też nie - protestowanie przeciwko pogrzebowi na Wawelu i krytyka decyzji kard. Dziwisza to szkodzenie interesom Polski. Oczy całego świata są na nas zwrócone, na uroczystość zaproszone są głowy prawie stu państw. Na szali położony został autorytet całego kraju. Czy wyobrażają sobie Państwo jaką porutą byłaby zmiana miejsca pochówku? To jest już niemożliwe. A jeśli jest niemożliwe, to po co protestować, po co krytykować? Lepiej  zrobić "dobrą minę do złej gry", "przełknąć żabę" i wspólnie zastanowić się jak dla dobra Polski wykorzystać całą otoczkę tej tragedii, włącznie z tak godnym i wspaniałym pogrzebem. Wykorzystać dla dobra Polski - czyli na pewno nie siedzieć gdzieś w kącie i mruczeć coś o "demoliberalnych" okupantach profanujących wawelskie krypty. Może powinniśmy w przyszłości zorganizować jakąś monarchistyczną kampanię reklamowo-medialną w celu wykazania, że te wydarzenia ukazały jak bardzo ludzie w swej podświadomości pragną, aby władza miała prawdziwy Majestat? Zróbmy coś konstruktywnego, do kroćset! I mam nadzieję, że żadnym ludziom z naszego środowiska nie przyjdzie na myśl protestować w niedzielę - to dopiero byłby pokaz barbarzyństwa. Chociaż niezbyt długi - obawiam się, że tysiące żałobników nie okaże zrozumienia dla racji protestujących... ani dla ich nietykalności cielesnej.

Dlaczego jest to kwestia zwykłej kultury?

Otóż dlatego: ciszej nad tą trumną!

To tyle, jeszcze tylko wspomnę o człowieku, którego od dawna podziwiam. Jeśli chodzi o dobre maniery, zawsze można liczyć na Janusza Korwin-Mikkego, który będąc krytycznie nastawiony do pochówku na Wawelu napisał tak...

"Gdy po raz pierwszy moja krewna Kaja spytała mnie, czy sądzę, że ciała śp.Prezydentostwa powinny spocząć na Wawelu, zdębiałem - i odparłem, że o tym decyduje Rodzina oraz właściciel miejsca pochówku. Ani nie jestem Ich krewnym, ani właścicielem tego zamku - więc po co mnie o to pytać? (...) To jednak, powtarzam, ani nie moja ani nie społeczeństwa sprawa. Społeczeństwo ma uszanować wolę Rodziny i ks. kard. Dziwisza - i już."

[UWAGA: tekst napisany pod wpływem głębokiego szoku]

Poznań, Kwiecień 2010
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: , data postu: Sunday, April 18, 2010 21:47
Ta sprawa po prostu mnie przerosła. W to wszystko uwierzyłam dopiero w niedziele gdy ciało Prezydenta zostało sprowadzone do Polski. Jednak jako naród polski potrafimy się jednoczyć i wspierać w tak trudnych chwilach.

Brakuje mi słów
  • .
Postów: 4
Konto od:
Miasto: Sosnowiec
Permalink Autor: dawidp, data postu: Sunday, April 18, 2010 22:18
Cytat undefeated
Jednak jako naród polski potrafimy się jednoczyć i wspierać w tak trudnych chwilach.


Szkoda, że Polacy interesują się tylko od święta tym, co dzieje się w kraju.

Właściwie to Polaków można podzielić na trzy grupy:
1. "Co mnie to obchodzi? Wszyscy oni są tacy sami - nawet jakbym zagłosował w wyborach, to nic się nie zmieni".
2. "No co?! Przecież byłem na wyborach. Wrzuciłem głos na XY, bo przecież obiecał..."
3. Najmniej liczna grupa - "Zapoznałem się dokładnie z programami wszystkich partii. Wybrałem partię o najbardziej logicznym i dopracowanym planie, jednak mój typ nie znalazł się w sejmie, bo nie przekroczył progu wyborczego."
dawidp Postów: 26
Konto od: 20.03.2008
Miasto: Gdańsk
Permalink Autor: vendee, data postu: Wednesday, April 21, 2010 21:13
Każdy naród można tak podzielić... i właśnie dlatego demokracja jest ustrojem szkodliwym :)

Vive le Roi!
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: dawidp, data postu: Wednesday, April 21, 2010 21:36
Cytat vendee
Każdy naród można tak podzielić... i właśnie dlatego demokracja jest ustrojem szkodliwym :)

Vive le Roi!



Dobra konkluzja - znak, że czas zamknąć ten temat, gdyż trudno o lepsze zakończenie.
dawidp Postów: 26
Konto od: 20.03.2008
Miasto: Gdańsk
Permalink Autor: vendee, data postu: Thursday, April 22, 2010 23:27
Pozostaje jeszcze kwestia odpowiedzialności za katastrofę. Nawet jeśli to nie był zamach, polski rząd oraz służby rosyjskie zawaliły sprawę. Nasi nie zabezpieczyli wizyty Prezydenta i tylu ważnych oficjeli wywiadowczo i technicznie. Rosjanie muszą się wytłumaczyć z tego, że z początku cały czas kręcili, a samolot z dziwnych powodów znalazł się zaraz nad ziemią kilometr przed pasem, zupełnie jakby z wieży podano mu złą wysokość. Swoją drogą - ktoś coś wie o losie tych dwóch żołnierzy rosyjskich, co wtedy na wieży siedzieli? Bo gdzieś wsiąkli. Media nie podały ich nazwisk, więc poznanie ich dalszego losu może się okazać niemożliwe...
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: radicalis, data postu: Friday, April 23, 2010 11:15
Cytat vendee
a samolot z dziwnych powodów znalazł się zaraz nad ziemią kilometr przed pasem


to żaden dziwny powód tylko prosty manewr pilota który nie dysponując automatycznym naprowadzaniem, w celu ułatwienia podejścia - zszedł poniżej podstawe chmur - sek w tym że prawdopodobnie nie zdawał sobie sprawy że wynosi 70 metrów.
1: odpowiedź szczera - wskazana...
2: ale konstruktywna złamasie!!!
3: prawda boli, głupota również, polecam panadol.
4: nie odpowiadam za to gdy zostanę sprowokowany bez wyraźnego powodu, a sprowokować mnie ciężko
5: 9/10 forumowiczów nie doczytuje do tej linijki, więc mogą nie wiedzieć że mam to serdecznie gdzieś i to czy się ze mną zgadzają ;]
radicalis Postów: 276
Konto od: 8.12.2005
Miasto: Legnica
Permalink Autor: vendee, data postu: Friday, April 23, 2010 20:44
Samolot wyposażony był w wysokościomierz oraz nowoczesny, amerykański system ostrzegający o bliskości ziemi. A kilometr przed pasem skosił drzewka na wysokości 2,5m - wtedy dopiero pilot poderwał maszynę do góry, ale nie wyrobił, bo trafił na grubsze drzewo, które urwało mu skrzydło, co spowodowało obrót osi samolotu w lewo i rozbicie się "do góry kołami". Wszystko pokazane było w pewnym reportażu w TVP, w którym miejscowi pokazują wszystkie pościnane drzewa i opowiadają o tym co widzieli.

Słyszałem, że to wieża jest odpowiedzialna za podanie pilotowi wysokości, podobno przez podanie ciśnienia panującego na ziemi. Jeśli to prawda, to tym dwóm kontrolerom, których nazwisk nie podano, wyjątkowo łatwo było "popełnić błąd"... a że ich nazwisk nie podano, trudno wyśledzić ich dalsze losy...
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: cukierwnormie, data postu: Friday, April 23, 2010 22:58
Cytat davidof
Właściwie to Polaków można podzielić na trzy grupy:
1. "Co mnie to obchodzi? Wszyscy oni są tacy sami - nawet jakbym zagłosował w wyborach, to nic się nie zmieni".
1. "Co mnie to obchodzi? Wszyscy oni są tacy sami - nawet jakbym zagłosował w wyborach, to nic się nie zmieni".
2. "No co?! Przecież byłem na wyborach. Wrzuciłem głos na XY, bo przecież obiecał..."
2. "No co?! Przecież byłem na wyborach. Wrzuciłem głos na XY, bo przecież obiecał..."
3. Najmniej liczna grupa - "Zapoznałem się dokładnie z programami wszystkich partii. Wybrałem partię o najbardziej logicznym i dopracowanym planie, jednak mój typ nie znalazł się w sejmie, bo nie przekroczył progu wyborczego."

nie, nie można. po pierwsze dlatego, że gdyby ten podzial tak wyglądał to frekwencja wynosiła by 2%, po drugie dlatego, że tworząc jakiekolwiek typologie wyborców, już na pierwszy rzut oka mogę wyróżnić co najmniej pięć, po prostu nie jest to takie czarno-białe.
Cytat vendee
polski rząd oraz służby rosyjskie zawaliły sprawę. Nasi nie zabezpieczyli wizyty Prezydenta i tylu ważnych oficjeli wywiadowczo i technicznie.

1) Polski rząd? Polski rząd miał swoje obchody 3 dni wcześniej (bodajże w środę?).
2) Całą uroczystość sobotnią przygotowywał nie kto inny tylko ś.p Andrzej Przewoźnik (łącznie z alternatywnymi środkami transportu z lotniska, jak się dzisiaj dowiedziałam); także nie wiem skąd bierzesz te teorie o służbach wywiadowczych (Janusz Zemke nie widzi takich uszczerbków w ich pracy, a i były koordynator służb specjalnych ś.p Zbigniew Wassermann nie bał się wejść na pokład)
gdybyśmy mieli więcej takich jak ty, to mielibyśmy mniej takich jak ty
- B.F. "Hawkeye" Pierce
;)
cukierwnormie Postów: 279
Konto od: 15.04.2008
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: vendee, data postu: Friday, April 23, 2010 23:42
Czyli to normalne, że nie wysyła się żadnych służb na zagraniczne lotnisko pozbawione nowoczesnych systemów lądowania gdy lecą tam Prezydent z kilkudziesięcioma ważnymi oficjelami rządowymi i parlamentarnymi oraz z całym dowództwem sił zbrojnych? Tak, normalne, nawet mieści się w standardach republiki... ale bananowej.
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: cukierwnormie, data postu: Monday, April 26, 2010 21:05
fajno, tylko ja nie mówiłam, że wszystko było super, raczej chciałam pokazać, że nierozsądnym jest zrzucenie całej odpowiedzialności za cokolwiek na polski rząd. skoro druga strona nie widziała uchybień (a wszak jak się przekonaliśmy ich życie od tego zależało) to nie pojmuję dlaczego część Polaków gotowa jest powiesić Tuska, dlatego bo Prezydent się rozbił samolotem. absurd.
A słucham już trzydziestą minutę wszystkich możliwych win morderców z PO, Gazety Wyborczej i TVN, którzy zniszczyli Wielkiego Polskiego Patriotę ("Solidarni 2010 - "mistrza" Pospieszalskiego, kolejny raz, teraz na tvp1).
Nigdy nie byłam radykalna, nie życzyłam śmierci nikomu, krytykowałam Prezydenta konstruktywnie i ani o jotę zdania o nim nie zmieniłam; nie kocham rządu, Tuska uważam za pr-owca, ale mam w sobie przekorę, która każe mi w sytuacji wysłuchiwania takich totalnych bredni jak teraz w tvp, bronić rządu do upadłego.
Tak dla równowagi, żebyśmy sie w żółci tych prymitywnych fanatyków nie utopili przypadkiem.
gdybyśmy mieli więcej takich jak ty, to mielibyśmy mniej takich jak ty
- B.F. "Hawkeye" Pierce
;)
cukierwnormie Postów: 279
Konto od: 15.04.2008
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: radicalis, data postu: Friday, April 30, 2010 08:48
Cytat vendee
A kilometr przed pasem skosił drzewka na wysokości 2,5m


a to ciekawe bo słyszałem ze w pierwszej kolejności zachaczył o stacje lokazcyjna na wys. 50 metrów.
Treść dodana do postu 30-04-2010 o godzinie 08:50
poza tym nie negują winy obsługi naziemnej - twierdze że pilot mógł nie miec dokładnych informacji co do ukształtowania terenu i rzeczywistych warunków pogodowych.
1: odpowiedź szczera - wskazana...
2: ale konstruktywna złamasie!!!
3: prawda boli, głupota również, polecam panadol.
4: nie odpowiadam za to gdy zostanę sprowokowany bez wyraźnego powodu, a sprowokować mnie ciężko
5: 9/10 forumowiczów nie doczytuje do tej linijki, więc mogą nie wiedzieć że mam to serdecznie gdzieś i to czy się ze mną zgadzają ;]
radicalis Postów: 276
Konto od: 8.12.2005
Miasto: Legnica
Permalink Autor: vendee, data postu: Thursday, May 6, 2010 11:46
Cytat radicalis
ale mam w sobie przekorę, która każe mi w sytuacji wysłuchiwania takich totalnych bredni jak teraz w tvp, bronić rządu do upadłego.

Moim zdaniem to taka sama postawa, jak oskarżanie rządu o dokonanie zamachu :) Przecież my możemy się tylko domyślać. A sprawa jest wielce podejrzana. Z pewnością część winy ponosi rząd, część Rosja, część ludzie układający i godzący się na listę pasażerów, a część pilot - ale ile winy jest gdzie i jaki to rodzaj winy - umyślnej, nieumyślnej, zbrodniczej? Obaczym... albo raczej nie obaczym.
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: majewskax3, data postu: Saturday, August 20, 2011 23:35
Powiem tak jak dowiedzialam się o Katastrofie to myślałam tylko o tym jak to się stało tyle ludzi zginęło aż ciężko pomyśleć..
z początku było 86 osób potem 96 myślalam Boziu co się na tym świecie dzieje..
Natomiast potem ogladałam transmisję z tego jak 96 trumien wyciągano z Samolotu czyli że zwłoki przylecialy do Polski ze Smoleńska .
Oczywiście myślami bylam tylko przy tej sytuacji.. jakoś nie mogłam się pogodzić z tym że cała śmietanka że tak powiem Polityki poszła..
oglądalam kilka transmisji pogrzebowych a dokładnie Aleksandry Natalii Świat , Putry , Sebastiana Karpiniuka , Wassermana , Kaczorowskiego , Walentynowicz..prawie większości , ale juz nie za bardzo pamiętam..
Najbradziej w wiadomościach mnie poruszyła taka rzecz że Sebastian Karpiniuk przed wylotem do Smoleńska zostawił swoj samochód na lotniskowym parkingu i powiedzial że jak przylecą z powrotem to że pojedzie nim znaczy Tym Autem do domu.. ale jak widać nie zdąrzył..
bylam zaskoczona tym że tacy dobrzy ludzie Polski poszli..
Oczywiście dla rodzin składam szczere kondolencje

  • równo chyba 96 zniczy >> : (
majewskax3 Postów: 5
Konto od: 29.07.2011
Miasto: Zamość
Permalink Autor: perun777, data postu: Friday, September 2, 2011 09:40
A według mnie pochowanie prezydenta niepolskiego pochodzenia, agenta Mossadu i masona będącego na usługach sorosowskiego Instytutu Batorego, przyjaciela banderowców mordujących Polaków na Wołyniu (oni byli główną siłą pomarańczowego zamachu stanu sponsorowanego przez CIA) to po prostu obelga i potwarz wobec narodu Polskiego i protestowanie przeciwko tak jawnej profanacji świętego dla Polaków było jak najbardziej na miejscu. Tak samo jak przed wojną protestowano przeciwko pochówku niemieckiego agenta i masona Piłsudskiego.
perun777 Postów: 23
Konto od: 23.10.2008
Miasto: Szczecin
Permalink Autor: radicalis, data postu: Friday, September 23, 2011 23:20
Cytat vendee
Z pewnością część winy ponosi rząd, część Rosja, część ludzie układający i godzący się na listę pasażerów, a część pilot


absolutnie jestem pewien że bardziej "bierną" winę ponosi MON. burdel tam był zawsze i zasadniczo tą sprawa nie zajmował się nikt nigdy, kaczyński jedynie te sprawy maskował zacną defiladą. czynna wina - to "bohaterscy" piloci - zawsze, ale to zawsze jest jedna zasada - pilot ma na pokładzie pasażerów i za nich odpowiada, to on wydaje rozkaz - lądować lub nie i to on musi być w 100% pewny czy da się lądować  danych warunkach czy nie - nigdy nie można być pewnym posiadając tylko informacje które są niezależne i niezbyt miarodajne. Wina rosyjska - katastrofy które mają miejsce i ich częstokroć trywialne powody - świadczą że rosyjska obsługa naziemna jest ostatnią jakiej należy ufać. Lista pasażerów: ogólnie - to nie ma znaczenia: pilot powinien być tak samo odpowiedzialny wioząc zarząd koła zbowidu jak i prezydenta również.
1: odpowiedź szczera - wskazana...
2: ale konstruktywna złamasie!!!
3: prawda boli, głupota również, polecam panadol.
4: nie odpowiadam za to gdy zostanę sprowokowany bez wyraźnego powodu, a sprowokować mnie ciężko
5: 9/10 forumowiczów nie doczytuje do tej linijki, więc mogą nie wiedzieć że mam to serdecznie gdzieś i to czy się ze mną zgadzają ;]
radicalis Postów: 276
Konto od: 8.12.2005
Miasto: Legnica