ocena z religii obniżona za niechodzenie do kościoła...

Permalink Autor: nacpalamsierapem, data postu: Friday, April 2, 2010 18:28
Jak chodziłam do podstawówki, to katechetka sprawdzała w każdy wtorek, kto był w niedziele w kościele. tzn. pytała każdego z osobna. Ale wiadomo, nie było dowodów, czy ktoś był czy też nie, bo przecież pani katechetka nie mogła być w kilku kościołach na raz i sprawdzać któż też faktycznie przyszedł. A odkąd chodzę do gimnazjum nikt już nie zawraca sobie tym głowy.
nacpalamsierapem Postów: 29
Konto od: 28.07.2009
Miasto: Zgorzelec
Permalink Autor: vendee, data postu: Saturday, April 3, 2010 01:22
Cytat nacpalamsierapem
A odkąd chodzę do gimnazjum nikt już nie zawraca sobie tym głowy.

A zbawieniem sobie ktoś na lekcjach religii jeszcze głowę zawraca? ;) Jeśli lekcje religii wydają się mdłe, to zapraszam do siebie, dużo i ostro o takich rzeczach piszę w opisach zdjęć :D
~M~E~M~E~N~T~O~M~O~R~I~
vendee Postów: 133
Konto od: 17.03.2010
Miasto: Poznań
Permalink Autor: dziwoduszki, data postu: Saturday, August 7, 2010 21:01
Chciałam wszystkim podziękować, za ciekawie rozwinięty temat, dawno tu nie wpadałam. Każda historia ma swój koniec, ta zakończyła się prawdziwym happy endem, syn zakończył rok szkolny z szóstką z religii. Swoją drogą nie wiem, czy nie przyczyniła się do tego interwencja rodziców.
Cytat sdms
Nie podoba się to do widzenia. Nam takich ludzi w Kościele nie potrzeba, co to tylko psują opinię. I to dotyczy tak świeckich jak i duchownych.
Kościół katolicki przez wieki zrobił taką czystkę , że pozostało niewiele dróg duchowych, dziś pamiętajmy również o tym że normalnie rodzic nie ma wyboru, posyła dziecko na lekcje religii, bo słynna etyka pozostaje dla Polaka w sferze marzeń, można jeszcze tą godzinę przesiedzić na ławce na korytarzu, bo jesteśmy krajem gdzie mamy zagwarantowaną wolność wyznania. Nie wspomnę już o tym, ile ziemi ma kościół i czerpie pełnymi garściami z Unii z dotacji, ani o tym ile państwo dopłaca do kościołów,do szkół katolickich ect. Kto jest ciekaw, niech sobie poczyta.Wracając do cytatu , zamierzam na dniach się wypisać z kościoła, nie wiem jak to wygląda, co ciekawego usłyszę na swój temat. Słowem jestem ciekawa i zdobytą wiedzą się podzielę. Chciałabym na koniec dorzucić słowo na temat nauki religii, w powyższym wypadku wygląda to tak, że dzieci się poprostu bawią przez całą godzinę. Dziecko idzie do szóstej klasy i zapomniało pacierza-taką intensywną edukację religijną mamy, tylko proszę mi nie mówic że zawiodła mamusia, bo codziennie z dzieckiem paciorka nie duka.Może dzięki temu że mamusia wyłuszczyła tym dzieciom podstawy wiary, pokazala pismo święte, pokazała że świat nie składa się z chrześcijan tylko i wyłącznie, a reszta jest be, mam to co mam - wspaniałych chłopców przez których nikt mnie nie wzywa do szkoły, którym trudno wcisnąc tę całą ''odpustową ciemnotę'', mea culpa, czy wykonałam dobrą robotę czas pokaże, na dziś jestem dobrej myśli.
dziwoduszki Postów: 4
Konto od: 6.01.2010
Miasto: Suwałki
Permalink Autor: lintebrethilien, data postu: Monday, August 9, 2010 11:40
Ja zawsze miałam z religii 3 lub 4, które nie wynikało z ocen, lecz, jak to tłumaczył ksiądz z mojej postawy do przedmiotu. Zaznaczam, że nigdy nie "pyskowałam" księdzu czy katechecie, raz zapytałam dlaczego drugie przykazanie zostało usunięte z dekalogu i od jakiegoś czasu uczą nas innej wersji przykazań oraz kto zastrzegł sobie prawo do zmieniania treści dekalogu i jego modyfikowania (zapytałam bardzo grzecznie i kulturalnie). Ksiądz zapytał gdzie wyczytałam takie bzdury i że pewnie mam jakąś biblię świadków jehowy czy coś w tym stylu i że w Piśmie Świętym przykazania są takie, jak on uczy nas na lekcji o_O Do jasnej cholery, żeby ksiądz nie znał oryginału dekalogu?! Oczywiście po wypowiedzi księdza klasa mnie wyśmiała. Na przerwie sprawdziłam w Internecie, na kolejnej lekcji podałam księdzu księgę, rozdział, wersy itd. I jakie było jego zdziwienie... Kolegom z klasy bardzo szybko buzia się zamknęła, ksiądz jeszcze próbował coś tłumaczyć, ale dla mnie najważniejszy był fakt, że ON NIE ZA TREŚCI PISMA ŚWIĘTEGO.

Gwoli ścisłości - na religię nie uczęszczam. Nie ma sensu.
I'm not a racist. I just hate everyone equally.
lintebrethilien Postów: 26
Konto od: 18.10.2009
Miasto: Grodzisk Wielkopolski
Permalink Autor: , data postu: Sunday, December 19, 2010 13:38
Czysty idiotyzm,jeśli się w coś wierzy,to po prostu się w to wierzy,nie widzę potrzeby udowadniania swojej wiary poprzez chodzenie do kościoła,bądź lekcje religii. Nie wierzę w kościół,a na lekcję religii nie chodziłam już od 1 gimnazjum,teraz jestem skazana na nie chodzić,bo chodzę do szkoły katolickiej,jednak te lekcje służą mi tylko po to,żeby zrozumieć poglądy religijne innych ludzi,to wszystko. Kościół? Czytanie ewangelii-to przecież można robić w domu. Wspólnota kościoła? streszcza się do tego,kto ile da na tacę. Wiara to po prostu wiara.
Postów: 2
Konto od:
Miasto:
Permalink Autor: ali1600, data postu: Monday, December 20, 2010 17:09
Bezprawie.
ali1600 Postów: 198
Konto od: 9.05.2009
Miasto: Lublin
Permalink Autor: miikooo, data postu: Wednesday, December 29, 2010 14:46
hmm moim zdaniem to na ocene nie powinno wpływać to czy ktoś chodzi do kościoła czy też nie bo to przedmiot i sprawdzają Twoją wiedzę na temat sakramentów itp. ale jeśli Cię przygotowują do jakiś sakramentów to myślę że w sumie też nie powinni tego oceniać tygo przeważnie sprawdzają w jakiś indeksach, lecz nie na lekcjii religi :)
miikooo Postów: 14
Konto od: 31.05.2009
Miasto: Kartuzy
Permalink Autor: fgbgcvb, data postu: Sunday, March 20, 2011 22:34
U nas nikt się nie przyznaje do tego czy chodzi, czy też nie. Raczej oto nie wypytują i nie ma to żadnego wpływu na ocenę, oczywiście jest ona adekwatna do posiadanej wiedzy :)
fgbgcvb Postów: 2
Konto od: 27.01.2010
Miasto: gdów
Permalink Autor: coolforum, data postu: Wednesday, March 23, 2011 10:33
Religi w ogóle nie powinno się uczyć w szkole.
Szkoła jest od naukowych faktów a nie mitów i zabobonów.
coolforum Postów: 24
Konto od: 25.01.2011
Miasto: Warszawa
Permalink Autor: envibling, data postu: Sunday, April 3, 2011 21:09
czy ja wiem. wg mnie po co chodzić na religie, jeśli sie nie chodzi do kościoła. niezbyt sprawiedliwe będzie wstawienie 6 uczniowi, typu 'wierzący niepraktykujący' jeśli są inni którzy chodzą co trzeci dzień. ale jak każdy uważa.
envibling Postów: 352
Konto od: 1.04.2010
Miasto: Gdańsk
Permalink Autor: daekhil, data postu: Wednesday, April 13, 2011 22:42
Dlaczego niesprawiedliwe miałoby być wstawienie "6" uczniowi, który nie chodzi do kościoła, jeżeli jego wiedza na temat religii jest na wystarczającym na taką ocenę poziomie. Inna sprawa jest taka, że nie ma innej alternatywy dla tego przedmiotu (zakładając oczywiście, że do podjęcia decyzji o wyborze innego przedmiotu byłby skłonny dany uczeń, czy też jego rodzice). Jest co prawda etyka (zakładając optymistyczną wersję, że w każdej szkole jest taki przedmiot do wyboru), ale najczęściej prowadzona przez tą samą osobę co lekcja religii, więc dużej różnicy to nie robi. Osobiście rozważałem w liceum wybór właśnie etyki, ale po tym jak się dowiedziałem, że różnica jeśli chodzi o prowadzącego nie istnieje, zdecydowałem się zostac dla religii z jednego powodu - jeśli kiedyś zdecyduję się na wzięcie ślubu kościelnego, to nie będę zmuszony do poświęcenia dodatkowego czasu na nauki religii - wystarczy mi ocena z 3 klasy liceum.
daekhil Postów: 56
Konto od: 22.05.2008
Miasto: Bielsko-Biała
Permalink Autor: , data postu: Monday, May 2, 2011 20:14
Jest etyka i religia. Jeżeli coś ci nie odpowiada, nie określasz siebie jako katolika-chrześcijanina (w tym nie chodzisz do kościoła), to wybierz etykę. Jeśli szkoła nie daje ci wyboru to łamie prawo.
Postów: 107
Konto od:
Miasto: Warszawa
Permalink Autor: rzeczywistoscimasakrator, data postu: Wednesday, May 11, 2011 11:36
A tak na serio - to czego wyznacznikiem są oceny? Autentycznie się tym przejmujecie?
To nie moja wina, że ja tak myślę...
rzeczywistoscimasakrator Postów: 933
Konto od: 1.03.2009
Miasto: Płock
Permalink Autor: sdms, data postu: Thursday, June 2, 2011 20:45
Może jakiś link do źródła tych rewelacji? ;) Mam nadzieję, że nie chodzi o "Nie" albo "Fakty i mity".


Pytany przez rzeczonego księdza pracownik biura ochrony rządu ;)

dziś pamiętajmy również o tym że normalnie rodzic nie ma wyboru, posyła dziecko na lekcje religii, bo słynna etyka pozostaje dla Polaka w sferze marzeń, można jeszcze tą godzinę przesiedzić na ławce na korytarzu, bo jesteśmy krajem gdzie mamy zagwarantowaną wolność wyznania.

Z pretensjami proszę do dyrektorów szkół. Oni mają obowiązek wynikający z prawa zagwarantowania:

a) dzieciom chętnych do tego rodziców nauczania konkretnej religii przy spełnieniu wymagań ilościowych
b) zorganizowania zajęć z etyki dzieciom nieuczęszczającym na lekcje religii.

Kościół katolicki przez wieki zrobił taką czystkę , że pozostało niewiele dróg duchowych,


Och tak - wybór w Kościele jest naprawdę jest tak niezwykle malutki, że aż niewart wspominania...

Nie wspomnę już o tym, ile ziemi ma kościół i czerpie pełnymi garściami z Unii z dotacji, ani o tym ile państwo dopłaca do kościołów,do szkół katolickich ect.

Ile? :]

Ile ziemi odebrało Państwo Kościołowi po II wojnie światowej, a ile z tego zostało Kościołowi oddane? Ile pieniędzy z dodatacji unijnych czerpią rolnicy, przedsiębiorcy i politycy?

Co do dopłacania do kościołów i szkół katolickich zarzut nieuzasadniony. Jedynymi szkołami katolickimi dotowanymi przez Państwo jest KUL i PAT w Krakowie.

Dziecko idzie do szóstej klasy i zapomniało pacierza-taką intensywną edukację religijną mamy, tylko proszę mi nie mówic że zawiodła mamusia, bo codziennie z dzieckiem paciorka nie duka.

LOL. Matka decydując się na ochrzeczenie dziecka zobowiązała się do wychowywania tego dziecka w wierze katolickiej. W razie jakby rodzice zawiedli obowiązek ten spoczywa na rodzicach chrzestnych.

racając do cytatu , zamierzam na dniach się wypisać z kościoła, nie wiem jak to wygląda, co ciekawego usłyszę na swój temat.

Kurczę, że też ludzie uwielbiają się tak taplać w błotku i jeszcze się tym chwalić ;)


Ja zawsze miałam z religii 3 lub 4, które nie wynikało z ocen, lecz, jak to tłumaczył ksiądz z mojej postawy do przedmiotu. Zaznaczam, że nigdy nie "pyskowałam" księdzu czy katechecie, raz zapytałam dlaczego drugie przykazanie zostało usunięte z dekalogu i od jakiegoś czasu uczą nas innej wersji przykazań oraz kto zastrzegł sobie prawo do zmieniania treści dekalogu i jego modyfikowania (zapytałam bardzo grzecznie i kulturalnie). Ksiądz zapytał gdzie wyczytałam takie bzdury i że pewnie mam jakąś biblię świadków jehowy czy coś w tym stylu i że w Piśmie Świętym przykazania są takie, jak on uczy nas na lekcji o_O Do jasnej cholery, żeby ksiądz nie znał oryginału dekalogu?! Oczywiście po wypowiedzi księdza klasa mnie wyśmiała. Na przerwie sprawdziłam w Internecie, na kolejnej lekcji podałam księdzu księgę, rozdział, wersy itd. I jakie było jego zdziwienie... Kolegom z klasy bardzo szybko buzia się zamknęła, ksiądz jeszcze próbował coś tłumaczyć, ale dla mnie najważniejszy był fakt, że ON NIE ZA TREŚCI PISMA ŚWIĘTEGO.


A ty znasz? Czy po prostu poczytałaś sobie jakieś pseudoargumenty w Internecie i się chwalisz, że coś wiesz?
Odpowiedź na swoje pytanie masz w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Odsyłam.

Gwoli ścisłości - na religię nie uczęszczam. Nie ma sensu.

Jeszcze przestań chodzić do kibla, bo też nie ma sensu - tylko czas się traci ;)


Czysty idiotyzm,jeśli się w coś wierzy,to po prostu się w to wierzy,nie widzę potrzeby udowadniania swojej wiary poprzez chodzenie do kościoła,bądź lekcje religii. Nie wierzę w kościół,a na lekcję religii nie chodziłam już od 1 gimnazjum,teraz jestem skazana na nie chodzić,bo chodzę do szkoły katolickiej,jednak te lekcje służą mi tylko po to,żeby zrozumieć poglądy religijne innych ludzi,to wszystko. Kościół? Czytanie ewangelii-to przecież można robić w domu. Wspólnota kościoła? streszcza się do tego,kto ile da na tacę. Wiara to po prostu wiara.

Od razu widać, że do kościoła nie chodzisz i Biblii nie czytasz, a wierzysz w bożka, którego sobie wymyśliłaś. Może i jest w nim coś z tego opisanego w Biblii, ale zapewniam cię, że nie jest to ten sam ;)

hmm moim zdaniem to na ocene nie powinno wpływać to czy ktoś chodzi do kościoła czy też nie bo to przedmiot i sprawdzają Twoją wiedzę na temat sakramentów itp. ale jeśli Cię przygotowują do jakiś sakramentów to myślę że w sumie też nie powinni tego oceniać tygo przeważnie sprawdzają w jakiś indeksach, lecz nie na lekcjii religi :)

Jak powiedział ktoś mądry - opinie są jak dupy - każdy ma swoją ;) Na szczęście zasad nie opiera się na opiniach :D

eligi w ogóle nie powinno się uczyć w szkole.
Szkoła jest od naukowych faktów a nie mitów i zabobonów.

To dlaczego znacza część wiedzy szkolnej jest zwykłymi teoriami nie dającymi się udowodnić? ;)
Omnia mea mecum porto.

Uwielbiam dostawać bezpodstawne warny ;) Pozdrawiam kserobloga ;)

Nazwanie kupy czekoladą nie czyni z niej czekolady. Jeśli ludzie traktują cię jak idiotę to zapewne dlatego, że jesteś idiotą. Miłego dnia ;)
sdms Postów: 109
Konto od: 5.07.2008
Miasto: Gliwice
Permalink Autor: dziwoduszki, data postu: Saturday, June 4, 2011 23:40
To dlaczego znacza część wiedzy szkolnej jest zwykłymi teoriami nie dającymi się udowodnić? ;)




„Teoria naukowa to całość logicznie spoistych uogólnień,wywnioskowanych na podstawie ustalonych faktów naukowych i powiązanych zdotychczasowym stanem nauki. Ma na celu wyjaśnienie przyczyny lub układuprzyczyn, warunków, okoliczności powstawania i określonego przebiegu danegozjawiska. Jest podsumowaniem wyników szczegółowych
pracy naukowej. Wieńczy badania naukowe”-Tyle na tematteorii Wikipedia. Zadałam sobie trochę trudu by odwiedzić Twego bloga „Rzygaćmi się chce jak widzę waszą głupotę i zawiść!”-Wybacz , że Cię cytuję, młodygniewny człowieku, po co to zacietrzewienie,jakże często obserwowane ukatolików, ale Ty masz u mnie plusa – wierzysz  w to co mówisz. Wybacz moje braki w edukacji."

Bóg w Biblii ma cechy męskie i żeńskie. Bóg nie posiada żadnej płci, bo jest Duchem. I taką naukę przedstawia Kościół i Biblia.


Normalnie zwykliśmy mówić: Ojcze nasz..., gdzie widzisz cechy żeńskie ? I Ty mówisz o czytaniu Biblii? Podaj mi fragmenty, proszę które w sposób jednoznaczny potwierdzają Twoje wnioski.

Co do dopłacania do kościołów i szkół katolickich zarzut nieuzasadniony. Jedynymi szkołami katolickimi dotowanymi przez Państwo jest KUL i PAT w Krakowie.


Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzeczypospolitą Polskąwymagający dotowania przez Państwo Papieskiej Akademii Teologicznej orazKatolickiego Uniwersytetu Lubelskiego . [3] Konkordat zobowiązuje równieżdotowanie przez państwo lub samorządy terytorialne placówek oświatowych iwychowawczych zakładanych przez Kościół,[4] jak również reguluje inne aspektydziałalności Kościoła w Polsce.

Stałymi źródłami finansowania Kościoła katolickiego,uwzględnionymi w budżecie państwa Polskiego są:
Finansowanie nauczania religii. Corocznie pensje dlakatechetów wynoszą - według różnych szacunków - od około 1500 milionówzłotych[5] do około 520 milionów złotych [6]. Do tego dochodzi bezpłatneudostępnienie sal i innej infrastruktury.
Finansowanie uczelni katolickich. W 2008 wyniosło ono 277656,7 tysięcy złotych, które dostało 5 uczelni niepublicznych (prywatnych) i 1uczelnia publiczna (państwowa) - Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego[7].
Finansowanie wydziałów teologicznych (w tym ChrześcijańskiejAkademii Teologicznej w Warszawie z tylko jednym wydziałem) [8] [9].
Dotacje na budowę obiektów sakralnych, jak ŚwiątyniaOpatrzności Bożej (110 mln zł.)[10]).
Dotacje na Fundusz Kościelny , którego celami są: częściowelub całkowite finansowanie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla40% duchownych w Polsce[11] (całkowite dotyczy tylko misjonarzy i zakonnicklauzurowych; opłacane są także składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe iwypadkowe duchownych, niepodlegających tym ubezpieczeniom z innych tytułów, wwysokości 80%, a na członków zakonów kontemplacyjnych i misjonarzy w okresachpracy na terenach misyjnych w 100%[12]), wspomaganie kościelnej działalnościcharytatywnej, wspomaganie kościelnej działalności oświatowo-wychowawczej iopiekuńczo-wychowawczej, a także inicjatyw związanych ze zwalczaniem patologiispołecznych oraz współdziałania w tym zakresie organów administracji rządowej zKościołami i innymi związkami wyznaniowymi, odbudowę, remonty i konserwacjęobiektów sakralnych o wartości zabytkowej[13]. W 2010 przeznaczono na dotacjedla Funduszu 86,336 milionów złotych...(Reszta do poczytania na  szkolnictwo.pl)
Trochę tego dużo, na koniec proszę, nie krzycz młody człowieku, wyluzuj, świat jest piękny, a każdy z nas ma prawo poszukiwać swej własnej drogi. Nie może być tak by jedna droga była dobra dla wszystkich-  komunę już przerabialiśmy, masz jakieś pojęcie o prawicy, więc tym bardziej dziwi mnie że chcesz chyba wszystkich włożyć do jednego worka i jeszcze dokopać, tekstami o kiblach , idiotach i kupach  sam sobie wystawiasz cenzurkę młody człowieku, i nie brzmi to naprawdę dumnie.
dziwoduszki Postów: 4
Konto od: 6.01.2010
Miasto: Suwałki
Permalink Autor: sdms, data postu: Sunday, June 5, 2011 02:14
Cytat dziwoduszki
„Teoria naukowa

teoria
1. «całościowa koncepcja zawierająca opis i wyjaśnienie określonych zjawisk i zagadnień; też: czyjakolwiek koncepcja na określony temat»
2. «dział nauki o literaturze, kulturze, sztuce itp. zajmujący się systematyzowaniem pojęć i twierdzeń leżących u podstaw tych dziedzin»
3. «teza jeszcze nieudowodniona lub nieznajdująca potwierdzenia w praktyce»

sjp.pwn.pl

Powoływanie się na Wikipedię w dyskusjach merytorycznych uchodzi za niestosowne.

Cytat dziwoduszki
Zadałam sobie trochę trudu by odwiedzić Twego bloga

Czuję się zaszczycony.

Cytat dziwoduszki
młodygniewny człowieku, po co to zacietrzewienie,jakże często obserwowane ukatolików

Kojarzysz takie pojęcia jak przesada czy hiperbola?

Cytat dziwoduszki
Normalnie zwykliśmy mówić: Ojcze nasz..., gdzie widzisz cechy żeńskie ? I Ty mówisz o czytaniu Biblii? Podaj mi fragmenty, proszę które w sposób jednoznaczny potwierdzają Twoje wnioski.

Na dobry początek Księga Rodzaju 1,26-27 - stwierdza wprost, że i mężczyzna, i kobieta są uczynieni na podobieństwo Boga.

Boga nazywamy Ojcem, bo takie dostaliśmy od Niego polecenie. Pamiętać jednak trzeba, że Bóg jest istotą duchową, więc nie może być ani kobietą, ani mężczyzną. Natomiast przedstawione w Biblii cechy jakimi charakteryzuje się Bóg są w wielu przypadkach typowe albo dla mężczyzn, albo właśnie dla kobiet. Wymienić tu można choćby dwa fragmenty z Księgi Proroka Izajasza, a mianowicie 49,15 oraz 66,13, gdzie Bóg ma typowo żeńskie, matczyne cechy.

Odsyłam także do encykliki Jana Pawła II - Dives in misericordia
Cytat dziwoduszki
Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzeczypospolitą Polskąwymagający dotowania przez Państwo Papieskiej Akademii Teologicznej orazKatolickiego Uniwersytetu Lubelskiego .

A zastanawiałaś się z czego to wynika? Polecam zapoznanie się z historią Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, a później Papieskiej Akademii Teologicznej, obecnie zaś Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, a także Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Szczególnie proszę zwrócić uwagę na jakże niedawne czasy PRL.
Cytat dziwoduszki
[3] Konkordat zobowiązuje równieżdotowanie przez państwo lub samorządy terytorialne placówek oświatowych iwychowawczych zakładanych przez Kościół,

Przekłamanie. Placówki oświatowe i wychowawcze są dotowane na zasadach określonych w odpowiednich ustawach i nie ma znaczenia czy są prywatne, państwowe czy kościelne - tak publiczne jak i niepubliczne. Odsyłam do ustawy o systemie oświaty z dn. 7 września 1991 roku (z późniejszymi zmianami). Konkordat jedynie umieszcza kościelne placówki tego typu w tym samym gronie, co zresztą wynika bezpośrednio ze wspomnianej ustawy i nie jest niczym dziwnym biorąc pod uwagę, że Kościół Katolicki ma w Polsce osobowość prawną.

Co do reszty...
Cytat dziwoduszki
(Reszta do poczytania na  szkolnictwo.pl)


Poproszę o wiarygodne źródło. I jak wspominałem wcześniej wiarygodnym źródłem nie jest Wikipedia, z której rzeczony artykuł jest zerżnięty - tudzież odwrotnie, bo tekst źródłowy podjerzewam, że ustalić byłoby trudno - liczba kopii tego tekstu jest ogromna.
Omnia mea mecum porto.

Uwielbiam dostawać bezpodstawne warny ;) Pozdrawiam kserobloga ;)

Nazwanie kupy czekoladą nie czyni z niej czekolady. Jeśli ludzie traktują cię jak idiotę to zapewne dlatego, że jesteś idiotą. Miłego dnia ;)
sdms Postów: 109
Konto od: 5.07.2008
Miasto: Gliwice