ocena z religii obniżona za niechodzenie do kościoła...

Permalink Autor: dziwoduszki, data postu: Wednesday, January 6, 2010 20:42
Katechetka  w 5 kl. podstawówki zagroziła, że obniży ocenę z religii uczniom, którzy nie chodzą do kościoła. Zastanawiam się czy jest to ewenement czy normalne postępowanie wśród katechetów? Jeśli ktoś się z tym spotkał,proszę o odpowiedź.
dziwoduszki Postów: 4
Konto od: 6.01.2010
Miasto: Suwałki
Permalink Autor: cukierwnormie, data postu: Wednesday, January 6, 2010 22:43
cóż, skoro żeby obecnie otrzymać sakrament bierzmowania trzeba zbierać autografy duchownych i tłumaczyć się z każdej nieobecności w kościele (niektórzy księża z którymi miałam kontakt nie wybaczyliby takowej nawet gdybym w tym czasie na misji w Afryce ratowała chore dzieci, heh) to można się było spodziewać, że i do tego dojdzie w szkole.
Szczególnie jeżeli 5 lat temu w mojej publicznej, powszechnej i świeckiej szkole organizowane były wyjścia obowiązkowe na msze za papieża :) dziwne to, ale cóż.

z drugiej strony niechodzenie do kościoła jest absurdem w przypadku osób chodzących na religię z tych względów, które wszyscy deklarują (tzn. przynależność do kościoła katolickiego). Żeby wiedzieć jak wygląda ta "wiara" Polaków to akurat nie muszę czytać statystyk bo z tym też nie raz miałam stycznosć, z czego wychodziły zresztą różne absurdalne sytuacje.
Jeżeli obniżanie oceny miałoby sprzyjać wyeliminowaniu tych wszystkich ciuli co to twierdzą, że są "wierzący niepraktykujący", to może i dobrze, wyleczmy naród z hipokryzji, nawet gdyby z tych 90% "katolików" miało w Polsce zostać 10% (co dla mnie byłoby pozytywną wiadomością zresztą ;>).
gdybyśmy mieli więcej takich jak ty, to mielibyśmy mniej takich jak ty
- B.F. "Hawkeye" Pierce
;)
cukierwnormie Postów: 279
Konto od: 15.04.2008
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: missmayers, data postu: Thursday, January 7, 2010 15:43
Kościołowi zależy na tym, by jak najwięcej ludzi utrzymać w "ciemnocie" i przy okazji wyciągnąć z nich kasę. Księża muszą z czegoś żyć, trzeba ich zrozumieć... Praca, jak każda inna, trzeba zdobywać klientów.
missmayers Postów: 29
Konto od: 5.01.2010
Miasto: Gostynin
Permalink Autor: rzeczywistoscimasakrator, data postu: Thursday, January 7, 2010 16:03
Praktyka - normalna... wg mnie nieskuteczna, działająca wręcz odwrotnie od zamierzonego celu...
To nie moja wina, że ja tak myślę...
rzeczywistoscimasakrator Postów: 933
Konto od: 1.03.2009
Miasto: Płock
Permalink Autor: missmayers, data postu: Thursday, January 7, 2010 19:38
Cytat rzeczywistoscimasakrator
Praktyka - normalna... wg mnie nieskuteczna, działająca wręcz odwrotnie od zamierzonego celu...


Racja. Właśnie przez to nie chodzę do kościoła i na religię. (Nie wspominając o tym, że denerwuje mnie wiecznie niezadowolony, męski, osobowy Bóg jakiego malują księża)
missmayers Postów: 29
Konto od: 5.01.2010
Miasto: Gostynin
Permalink Autor: dziwoduszki, data postu: Thursday, January 7, 2010 20:51
Wielkie dzięki za odpowiedzi.Dziś rozmawiałam z katechetką,twierdzi że to nie jest odgórne(czyżby?),że Ona to tak prywatnie odczuwa.A
Cytat cukierwnormie
cóż, skoro żeby obecnie otrzymać sakrament bierzmowania trzeba zbierać autografy duchownych i tłumaczyć się z każdej nieobecności w kościele
,dla takich powodów omijam kościół szerokim kręgiem,dla mnie nowy testament i kościół to dwie drogi,nie wiem czym się kieruje kościół i chętnie z niego się wypiszę,zgodzę się również ze zdaniem że kościół to ciemnogród,tylko od nas zależy czy nadal będzie nas szykanował.
dziwoduszki Postów: 4
Konto od: 6.01.2010
Miasto: Suwałki
Permalink Autor: cukierwnormie, data postu: Thursday, January 7, 2010 22:01
Cytat dziwoduszki
Ona to tak prywatnie odczuwa

hehe i tu wychodzi różnica miedzy prawdziwym nauczycielem a katechetą (bo tak formalnie to nie są "namistnicy" szkoły/systemu edukacji tylko kościoła). Ciekawe co by było gdyby polonistki omijały szerokim łukiem dzieła romantyzmu, bo nigdy nie lubiły tej epoki, albo historycy propagowali któryś z totalitarnych systemów, bo akurat w ich odczuciu reprezentowały najlepszy ze światów :)
gdybyśmy mieli więcej takich jak ty, to mielibyśmy mniej takich jak ty
- B.F. "Hawkeye" Pierce
;)
cukierwnormie Postów: 279
Konto od: 15.04.2008
Miasto: Wrocław
Permalink Autor: sdms, data postu: Friday, January 8, 2010 16:25
Cytat dziwoduszki
Katechetka  w 5 kl. podstawówki zagroziła, że obniży ocenę z religii uczniom, którzy nie chodzą do kościoła. Zastanawiam się czy jest to ewenement czy normalne postępowanie wśród katechetów? Jeśli ktoś się z tym spotkał,proszę o odpowiedź.

Przepraszam, ale co w tym dziwnego? Wiara, która nie jest poparta praktyką religijną, nie jest wiarą. Jeśli katechizacja ma na celu kształtowanie wiary, jej umacnianie i budowanie postaw religijnych, to czymś normalnym jest, że ocenia się skuteczność katechezy także w oparciu o praktyki religijne.
Jednakże:
Cytat rzeczywistoscimasakrator
Praktyka - normalna... wg mnie nieskuteczna, działająca wręcz odwrotnie od zamierzonego celu...

Też mam takie zdanie.
Cytat cukierwnormie
cóż, skoro żeby obecnie otrzymać sakrament bierzmowania trzeba zbierać autografy duchownych i tłumaczyć się z każdej nieobecności w kościele

Bzdura.
Cytat missmayers
Kościołowi zależy na tym, by jak najwięcej ludzi utrzymać w "ciemnocie" i przy okazji wyciągnąć z nich kasę.

Kolejna bzdura.
Cytat missmayers
Księża muszą z czegoś żyć, trzeba ich zrozumieć... Praca, jak każda inna, trzeba zdobywać klientów.

Proponowałbym się zorientować w jaki sposób zarabiają księża, a później ewentualnie oczerniać ludzi ciężko pracujących na chleb.
Cytat missmayers
(Nie wspominając o tym, że denerwuje mnie wiecznie niezadowolony, męski, osobowy Bóg jakiego malują księża)

Bóg w Biblii ma cechy męskie i żeńskie. Bóg nie posiada żadnej płci, bo jest Duchem. I taką naukę przedstawia Kościół i Biblia.
Cytat missmayers
Właśnie przez to nie chodzę do kościoła i na religię.

Zawsze to jakiś sposób na usprawiedliwianie się.
Cytat dziwoduszki
dla takich powodów omijam kościół szerokim kręgiem

Jak wyżej.
Cytat dziwoduszki
dla mnie nowy testament i kościół to dwie drogi,

Można i tak, aczkolwiek nauczanie Kościoła bezpośrednio wynika z Biblii. Jeśli chcesz z chęcią podyskutuję na ten temat, ale to chyba już gdzie indziej.
Cytat dziwoduszki
zgodzę się również ze zdaniem że kościół to ciemnogród,tylko od nas zależy czy nadal będzie nas szykanował.

Kolejne bzdury. Po pierwsze Kościół nikogo nie szykanuje, a po drugie Kościół zawsze działał na korzyść rozwoju, edukacji i postępu. Warto zauważyć, że europejska tradycja akademicka wynika bezpośrednio z działań Kościoła, a i współcześnie w wielu krajach świata szkoły zakładane przez Kościół są jedynymi placówkami edukacyjnymi w danym regionie. Warto też zwrócić uwagę, że jedno z największych europejskich centrów informatyczno-komunikacyjnych jest prowadzone przez jezuitów i znajduje się w Polsce (mam na myśli Europejskie Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie)
Cytat cukierwnormie
hehe i tu wychodzi różnica miedzy prawdziwym nauczycielem a katechetą (bo tak formalnie to nie są "namistnicy" szkoły/systemu edukacji tylko kościoła). Ciekawe co by było gdyby polonistki omijały szerokim łukiem dzieła romantyzmu, bo nigdy nie lubiły tej epoki, albo historycy propagowali któryś z totalitarnych systemów, bo akurat w ich odczuciu reprezentowały najlepszy ze światów :)

Kolejna bzdura. Ocenianie nijak się ma do programu nauczania. Tak jak poloniści tak i katecheci mają narzucony przez górę program nauczania, który muszą zrealizować. I tak jak poloniści, tak i katecheci mają dowolność w ocenianiu. Ocena końcowa nie jest tylko i wyłącznie średnią ocen cząstkowych.
Omnia mea mecum porto.

Uwielbiam dostawać bezpodstawne warny ;) Pozdrawiam kserobloga ;)

Nazwanie kupy czekoladą nie czyni z niej czekolady. Jeśli ludzie traktują cię jak idiotę to zapewne dlatego, że jesteś idiotą. Miłego dnia ;)
sdms Postów: 109
Konto od: 5.07.2008
Miasto: Gliwice
Permalink Autor: rzeczywistoscimasakrator, data postu: Saturday, January 9, 2010 01:28
Cytat missmayers
Racja. Właśnie przez to nie chodzę do kościoła i na religię. (Nie wspominając o tym, że denerwuje mnie wiecznie niezadowolony, męski, osobowy Bóg jakiego malują księża)


A jakiego Ty Boga malujesz czytając Biblię? Czy wierzysz tylko księżom i uważasz, że człowiek i jego prywatna interpretacja, to jedyna słuszna i niepodważalna racja? Na moje to nie chodzisz przez własną głupotę i niewiedzę połączoną z lenistwem.

Śpiewasz Rotę, a wiesz skąd się wziął ten utwór?
To nie moja wina, że ja tak myślę...
rzeczywistoscimasakrator Postów: 933
Konto od: 1.03.2009
Miasto: Płock
Permalink Autor: deleted, data postu: Monday, January 11, 2010 00:34
Cytat rzeczywistoscimasakrator
A jakiego Ty Boga malujesz czytając Biblię? Czy wierzysz tylko księżom i uważasz, że człowiek i jego prywatna interpretacja, to jedyna słuszna i niepodważalna racja? Na moje to nie chodzisz przez własną głupotę i niewiedzę połączoną z lenistwem.


Posłuchaj.
Nie jestem TEISTKĄ. Teizm to pogląd głoszący, że istnieje Bóg JEDYNIE TAKI jaki rozumiany jest i wyznawany przez największe religie Zachodu. (Chrześcijaństwo, Islam, Judaizm).

PODSTAWOWE ZAŁOŻENIA TEIZMU:
- Bóg to byt osobowy
- Bóg to byt posiadający cele i przekonania
- Bóg nie jest ani mężczyzną, ani kobietą (niestety księża o tym zapominają i przedstawiają go jako Boga Ojca. Nie powiedzą Matka, przez gardło im to nie przejdzie)
- Bóg ingeruje w świat natury (okazjonalnie) w celu wywołania określonych skutków.
- Bóg wyznacza nam zasady, jest źródłem moralnego zobowiązania. Niektórzy (np. Tomasz z Akwinu czy Jan Danus Szkot, twierdzili iż niektóre prawdy moralne są prawdami moralnymi niezależnie od woli Bożej, ale to szczegół)
- Bóg zaciąga zobowiązania, wobec tego co tworzy
- Jest wszechobecny jednak nie posiada fizycznej rozciągłości, nie ma ciała.

To tylko kilka z cech Boga teistów. To jest FAKT.
Ja nie zgadzam się z nimi, nie jestem teistką, rozumiesz? Mam inne zdanie, ale nie narzucam Ci go. Poprostu je wyrażam. Ty lubisz jabłka, ja ich nie lubię, wolę banany, kpw? :P
Mam inne zdanie.
Ja szanuję Twoje zdanie, Ty zrób co uważasz. Możesz mnie nie rozumieć, nie ma w tym nic złego. Możesz mnie obrażać, możesz mówić co chcesz - nie przestanę Cię lubić i szanować.
Nie musisz rozumieć.
Możesz.
Ja też mogę.
Dlatego Cię rozumiem.

POZDRAWIAM SERDECZNIE

Treść dodana do postu 11-01-2010 o godzinie 00:35
...
Treść dodana do postu 11-01-2010 o godzinie 00:37
To ja, MissMayers. Coś się psuje...
deleted Postów: 2
Konto od: 1.07.2009
Miasto: Łęczna
Permalink Autor: missmayers, data postu: Monday, January 11, 2010 00:39
Posłuchaj.
Nie jestem TEISTKĄ. Teizm to pogląd głoszący, że istnieje Bóg JEDYNIE TAKI jaki rozumiany jest i wyznawany przez największe religie Zachodu. (Chrześcijaństwo, Islam, Judaizm).

PODSTAWOWE ZAŁOŻENIA TEIZMU:
- Bóg to byt osobowy
- Bóg to byt posiadający cele i przekonania
- Bóg nie jest ani mężczyzną, ani kobietą (niestety księża o tym zapominają i przedstawiają go jako Boga Ojca. Nie powiedzą Matka, przez gardło im to nie przejdzie)
- Bóg ingeruje w świat natury (okazjonalnie) w celu wywołania określonych skutków.
- Bóg wyznacza nam zasady, jest źródłem moralnego zobowiązania. Niektórzy (np. Tomasz z Akwinu czy Jan Danus Szkot, twierdzili iż niektóre prawdy moralne są prawdami moralnymi niezależnie od woli Bożej, ale to szczegół)
- Bóg zaciąga zobowiązania, wobec tego co tworzy
- Jest wszechobecny jednak nie posiada fizycznej rozciągłości, nie ma ciała.

To tylko kilka z cech Boga teistów. To jest FAKT.
Ja nie zgadzam się z nimi, nie jestem teistką, rozumiesz? Mam inne zdanie, ale nie narzucam Ci go. Poprostu je wyrażam. Ty lubisz jabłka, ja ich nie lubię, wolę banany, kpw? :P
Mam inne zdanie.
Ja szanuję Twoje zdanie, Ty zrób co uważasz. Możesz mnie nie rozumieć, nie ma w tym nic złego. Możesz mnie obrażać, możesz mówić co chcesz - nie przestanę Cię lubić i szanować.
Nie musisz rozumieć.
Możesz.
Ja też mogę.
Dlatego Cię rozumiem.

POZDRAWIAM SERDECZNIE
missmayers Postów: 29
Konto od: 5.01.2010
Miasto: Gostynin
Permalink Autor: sdms, data postu: Monday, January 11, 2010 15:12
Cytat missmayers
- Bóg nie jest ani mężczyzną, ani kobietą (niestety księża o tym zapominają i przedstawiają go jako Boga Ojca. Nie powiedzą Matka, przez gardło im to nie przejdzie)

Proponuję przeczytać Biblię, a wtedy unikniesz stwierdzeń świadczących o ignorancji.

Dwa pytania:
1. Kto zarzucił Ci teizm?
2. Skąd wzięłaś "definicję" teizmu, która de facto nie jest ani definicją teizmu, ani monoteizmu, ani politeizmu, deizmu itd...
Omnia mea mecum porto.

Uwielbiam dostawać bezpodstawne warny ;) Pozdrawiam kserobloga ;)

Nazwanie kupy czekoladą nie czyni z niej czekolady. Jeśli ludzie traktują cię jak idiotę to zapewne dlatego, że jesteś idiotą. Miłego dnia ;)
sdms Postów: 109
Konto od: 5.07.2008
Miasto: Gliwice
Permalink Autor: missmayers, data postu: Monday, January 11, 2010 19:05
Cytat sdms
Dwa pytania:
1. Kto zarzucił Ci teizm?
2. Skąd wzięłaś "definicję" teizmu, która de facto nie jest ani definicją teizmu, ani monoteizmu, ani politeizmu, deizmu itd...


1. Zaznaczam, że nie wyznaję dogmatów teistów, by to było jasne.
2. Richard Swinburne - "Czy istnieje Bóg".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Swinburne

missmayers Postów: 29
Konto od: 5.01.2010
Miasto: Gostynin
Permalink Autor: missmayers, data postu: Monday, January 11, 2010 19:26
Cytat missmayers
Cytat sdms
Dwa pytania:
1. Kto zarzucił Ci teizm?
2. Skąd wzięłaś "definicję" teizmu, która de facto nie jest ani definicją teizmu, ani monoteizmu, ani politeizmu, deizmu itd...

1. Zaznaczam, że nie wyznaję dogmatów teistów, by to było jasne.
2. Richard Swinburne - "Czy istnieje Bóg".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Swinburne


Przepraszam, nie uściśliłam!!! edycja:cofnij!!! :P
Chodzi mi oczywiście o TEIZM WIELKICH RELIGII ZACHODU.
Oczywiście teizm to poprostu wiara w istnienie Boga... W takim sensie JESTEM teistką ponieważ wiem iż Bóg istnieje. Nie zgadzam się jednak z dogmatami TEIZMU WIELKICH RELIGII ZACHODU.

Przepraszam za nieścisłość.
missmayers Postów: 29
Konto od: 5.01.2010
Miasto: Gostynin
Permalink Autor: sdms, data postu: Monday, January 11, 2010 21:48
Kochana nie ma czegoś takiego jak "teizm wielkich religii zachodu". Termin "wielka religia zachodu" generalnie można zastosować jedynie do chrześcijaństwa (bo judaizm czy islam to już nie "Zachód"). W przypadku chrześcijaństwa możemy mówić o monoteizmie.

Z chęcią wysłucham z jakimi dogmatami się nie zgadzasz i dlaczego :)
Omnia mea mecum porto.

Uwielbiam dostawać bezpodstawne warny ;) Pozdrawiam kserobloga ;)

Nazwanie kupy czekoladą nie czyni z niej czekolady. Jeśli ludzie traktują cię jak idiotę to zapewne dlatego, że jesteś idiotą. Miłego dnia ;)
sdms Postów: 109
Konto od: 5.07.2008
Miasto: Gliwice
Permalink Autor: missmayers, data postu: Monday, January 11, 2010 22:15
Cytat sdms
Kochana nie ma czegoś takiego jak "teizm wielkich religii zachodu". Termin "wielka religia zachodu" generalnie można zastosować jedynie do chrześcijaństwa (bo judaizm czy islam to już nie "Zachód"). W przypadku chrześcijaństwa możemy mówić o monoteizmie.


Zwracam honor co do nazewnictwa.
missmayers Postów: 29
Konto od: 5.01.2010
Miasto: Gostynin