"Ryje banię", czyli poszukuję.

Permalink Autor: ladybiedronka, data postu: Wednesday, December 23, 2009 10:46
Ello, photoblogowicze.

Bez owijania w bawełnę. Szukam filmów, które, jak to pięknie określił mój współlokator, RYJĄ BANIĘ.
Dla zilustrowania owego stwierdzenia podam przykładowe tytuły: Fight Club, Vanilla Sky, A Scanner Darkly.

Byłabym wdzięczna za podanie kilku tytułów, ewentualne Wasze opinie, wrazenia:)


Przepraszam, jestem humanistką.
ladybiedronka Postów: 71
Konto od: 2.03.2009
Miasto: Strzałkowo
Permalink Autor: rzeczywistoscimasakrator, data postu: Thursday, December 24, 2009 00:09
Święta Góra
Kret
Motyl i skafander
Gnijąca panna młoda
Skrzypek na dachu:)
To nie moja wina, że ja tak myślę...
rzeczywistoscimasakrator Postów: 933
Konto od: 1.03.2009
Miasto: Płock
Permalink Autor: ladybiedronka, data postu: Thursday, December 24, 2009 18:19
Tak, Tima Burtona też wielbię :)
Skrzypka tez widziałam, klasyk :)


Przepraszam, jestem humanistką.
ladybiedronka Postów: 71
Konto od: 2.03.2009
Miasto: Strzałkowo
Permalink Autor: ciurly, data postu: Monday, December 28, 2009 18:35
'eagle eye' - obłędny film
'obłęd' równie świetny
;)
ciurly Postów: 52
Konto od: 25.12.2009
Miasto: Kraków
Permalink Autor: ride2die, data postu: Tuesday, December 29, 2009 22:41
Eeee, banie to ryja seria ZEITGEIST.
ride2die Postów: 9
Konto od: 1.11.2009
Miasto: Pleszew
Permalink Autor: xpl0173r, data postu: Tuesday, January 19, 2010 02:10
Seria Zeitgeist nie ryje bani. Powiem więcej, 1-ka jest bardzo ciekawa... albo byłaby, gdyby nie "budowanie gruntu" pod 2-kę, która jest pier***onym, hipokrytycznym socjalizmem;P
  
God gave us people to love and things to use, where the hell does babylon get it to use people and love things?
xpl0173r Postów: 152
Konto od: 13.01.2010
Miasto: Lubin
Permalink Autor: rzeczywistoscimasakrator, data postu: Tuesday, January 19, 2010 19:24
Tim Burton jest świetny, owszem. Ale nie ryje bani... po prostu to kawał solidnej roboty, roboty zwanej przez niektórych sztuką.
To nie moja wina, że ja tak myślę...
rzeczywistoscimasakrator Postów: 933
Konto od: 1.03.2009
Miasto: Płock
Permalink Autor: bezsennna, data postu: Tuesday, January 19, 2010 21:54
"Requiem dla snu"
"Donnie Darko"
"Mullholand Drive" (i ogółem flimy Lyncha)
"Pi" (tak, tak jak liczba, również Aronofsky'ego; patrz pierwszy tytuł ;-))
"Funny Games" (ale oryginał,niemiecka produkcja)
Tyle na razie.

Pozdrawiam.
bezsennna Postów: 3
Konto od: 10.11.2009
Miasto: Warszawa
Permalink Autor: ladybiedronka, data postu: Wednesday, January 20, 2010 21:02
Cytat rzeczywistoscimasakrator

Tim Burton jest świetny, owszem. Ale nie ryje bani... po prostu to kawał solidnej roboty, roboty zwanej przez niektórych sztuką.

Doskonale o tym wiem.

Cytat bezsennna
"Requiem dla snu"

Tu bym się spierała, czy ryje banię... Poza paroma błędami montażowymi, niezły film, nawet jak na Jareda Leto.


Przepraszam, jestem humanistką.
ladybiedronka Postów: 71
Konto od: 2.03.2009
Miasto: Strzałkowo
Permalink Autor: bezsennna, data postu: Sunday, January 24, 2010 23:23
Cytat ladybiedronka
Tu bym się spierała, czy ryje banię... Poza paroma błędami montażowymi, niezły film, nawet jak na Jareda Leto.



Tu już rycie zależy od wrażliwości bani widza.
bezsennna Postów: 3
Konto od: 10.11.2009
Miasto: Warszawa
Permalink Autor: ptro, data postu: Monday, January 25, 2010 02:11
"The machinist"
"Naboer"
"Seed"
"Bone Dry"

Przy czym tego 3 nie polecam zbyt wrażliwym:)
Zapraszam na:
http://ptro.pl

Fanpage
PtroFoto
ptro Postów: 52
Konto od: 21.04.2009
Miasto: Sochaczew
Permalink Autor: kushi, data postu: Saturday, January 30, 2010 19:46
"Requiem for a dream", pamiętam jak 1 raz oglądałam w nocy, to przez to porycie nie mogłam zasnąć. nie żeby był straszny chociaż pokazuję ludzką głupote
kushi Postów: 35
Konto od: 9.05.2008
Miasto: Kostrzyn nad Odrą
Permalink Autor: ladybiedronka, data postu: Sunday, January 31, 2010 12:10
Mówiąc (pisząc?) "ryje banię" miałam na myśli film, który jest na tyle pokręcony (przez retrospekcje, scenografię itp), że w pewnym momencie trudno połapać się w fabule, wszystko jest zaskakujące, nie wiemy, co się stanie za chwilę. "Requiem..." raczej mi tu nie pasuje. Jak już napisałam: film niezły, ale rycie bani w nim żadne.
Podałam przykłady filmów, wg mnie "ryjących banię": "Vanilla sky", "Fight Club", "A Scanner Darkly".
Ach, i jeszcze jedna prośba. Jeśli ktoś czytał książkę Phillipa K. Dicka, "A Scanner Darkly", byłabym wdzięczna za podzielenie się uwagami na jej temat:)


Przepraszam, jestem humanistką.
ladybiedronka Postów: 71
Konto od: 2.03.2009
Miasto: Strzałkowo
Permalink Autor: kushi, data postu: Sunday, January 31, 2010 14:38
Wiem co mialaś na myśli, i tym się kierowałam podając Ci ten tytuł. jeżeli nie pasuję no to trudno.. są gusta i guściki.
kushi Postów: 35
Konto od: 9.05.2008
Miasto: Kostrzyn nad Odrą
Permalink Autor: martaaa, data postu: Monday, February 1, 2010 11:02
Lynch Lynch i jeszcze raz Lynch :D
Przede wszystkim Mulholland Drive, po którego oglądnięciu chodziłam skołowana przez tydzień ^^
poza tym, może TRIO Z BELVILLE;>? fajna, surrealistyczna bajeczka.
pzdr;)
martaaa Postów: 2
Konto od: 1.02.2010
Miasto: Dzikowiec
Permalink Autor: kate91, data postu: Friday, February 5, 2010 04:10
'Pathology'... dziwnie się czułam po tym filmie, nie potrafię opisać uczuć, jakie mi towarzyszyły.

film jest generalnie... ryjący banię, przynajmniej mnie.
kate91 Postów: 23
Konto od: 10.08.2007
Miasto: Wrocław