Ostatnio rozmawiałam z bibliotekarką z mojej szkoły i ona ma takie samo zdanie na temat kanonu lektur jak ja, mianowicie:
Lektury mają czegoś nas uczyć i zmuszać nas do myślenia ale czy ktoś nauczył się czegoś po przeczytaniu Krzyżaków albo Potopu. To są wybitne dzieła ale nie na nasze realia. te książki powinny być w spisie lektur dodatkowych. Tak samo nie widze sensu czytania tylko książek z okresu romantyzmu. w zamian powinni dodać kilka książek które naprawde dotykają ważnych dziedzin życia. Świetnym przykładem takiej książki jest "Oskar i pani Róża" (autora niestety nie pamiętam). jest to książka która opowiada o śmiertelnie chorym chłopcu i jego przemyśleniach na temat życia. Jest wiele tego typu książek...
No ale cóż... Mamy dość kulawy system edukacji i nikt nie będzie słuchał nastolatków co mają do powiedzenia w tej sprawie, a powinni :)
"mimo, że zgubiłem się...
mimo, że zabrnąłem w mrok...
wymieszałem z błotem krew...
ocaleje mimo to...
trzeba uprzytomnić sobie, że...
nawet kiedy wszystko traci sens...
znajdziesz przestrzeń gdzie...
wielka wiara tłumi lęk!!!"